niedziela, 15 kwietnia 2012

Jak pomóc dziecku z alergią

Jak pomóc dziecku z alergią

Autorem artykułu jest Joanna Kowalska

Jako alergik postanowilam skupić się na tym temacie i zamieściłam kilka przydatnych wskazówek dla matek. Alergia jest chorobą bardzo uciążliwą, jeżeli nie podejdzie się do jej leczenia właściwie. Człowiek pozostaje alergikiem przez całe swoje życie, choć często objawy mogą ustąpić. Ważne jest jednak, aby wiedzieć jak postępować.
Alergia (uczulenie, nadwrażliwość) jest patologiczną reakcją organizmu na alergen.

Może się to objawiać katarem, często bardzo uciążliwym, łzawieniem, wysypką, ale może prowadzić także do zagrażającego życiu wstrząsu anafilaktycznego.

Szczególnie ważne jest, aby wyeliminować kurz z otoczenia dziecka, co często wiąże się ze zmianą wystroju pokoju.

Należy pamiętać, że wszystkie przedmioty jak dywany, abażury, zasłony, grube narzuty, pluszowe zabawki i koce trzymają kurz i są doskonałym miejscem dla rozwoju roztocza.

Warto pomyśleć o zastąpieniu grubych, ciężkich zasłon roletami, zlikwidowaniu dywanów, lub jeżeli nie jest to możliwe, należy je często prać odkurzaczem wodnym.
Najłatwiej jednak utrzymać czystość kiedy nie ma dywanów, gdyż podłogę jest bardzo łatwo wytrzeć na wilgotno nawet codziennie. Ściereczka do tego przeznaczona powinna być na bieżąco prana.

Grube koce i narzuty powinny zostać zastąpione bawełnianymi i prane regularnie płynem lub proszkiem dla alergików.
Należy pamiętać, że dzieci alergiczne są często dodatkowo uczulone na wełnę. Sweterki z wełną mogą dodatkowo drażnić dziecko.

Pościel dla alergików nie przepuszcza roztocza i jest niezbędna. Pościel puchowa powinna być usunięta z pokoju dziecka. Obecnie dostępne są specjalne pokrowce na materace dla alergików.

Zabawki pluszowe, które także trzymają kurz należy często prać i trzymać w zamkniętej szafce. Zabawki plastikowe i kolekcje także trzymają kurz i w miarę możliwości powinny być zamykane. Pod łozkiem dziecka nie powinny się znajdować żadne przedmioty trzymające kurz.

Jeżeli tylko możliwe, kurze powinny być wycieranie codziennie, a raz w tygodniu również kurze na szafach.
Przedmioty takie jak suszone kwiaty, potpourii czy podobne ozdoby magazynują kurz i absolutnie nie należy ich trzymać w domu.

Wszelkiego rodzaju książki i czasopisma mogą być trzymane w zamykanych regałach, lub szczelnych pojemnikach.

Kurz osiada wszędzie, dlatego dobrym rozwiązaniem są meble szczelnie zamknięte bez otwieranych półek, o ile jest to możliwe.

Dzieci powinny być uczone, że po zabawie chowają książki i zabawki na swoje miejsce.

Przedmioty takie jak karnisze, obrazy także powinny być na bieżąco wycierane z kurzu na wilgotno. Na liściach kwiatów często osadza się kurz, dlatego też dobrze jest je płukać chłodnym prysznicem.

Do malowania pokoju dziecka należy używać farb wodnych.
Prz katarze alergicznym może pomoc płukanie zatok przy użyciu buteleczek dostępnych w aptekach.
---
Joanna Kowalska
http://walczmyzalergia.blogspot.co.uk/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

2 komentarze:

  1. Moim zdaniem alergia jest wynikiem szeregu błędów i nie przestrzegania tzw. zasad prozdrowotnych. Pierwszym błędem jest niewłaściwa dieta matki przed, w okresie ciąży i w okresie karmienia. Kolejnym błędem jest zastępowanie mleka matki mlekiem sztucznym, które ma inną proporcję białka i tłuszczów niż mleko matki przeznaczone dla człowieka. Dziecko karmione mlekiem, które powinien pić cielak często jest wysokie i ma problemy z nauką.


    O zdrowiu i dolegliwościach takich jak alergia napisano już wiele książek, które łączy jedna przyczyna wszystkich dolegliwości, a ta przyczyną jest złe odżywianie i szerzej zły tryb życia.


    Największym błędem jest to, ze wiele osób wręcz zbulwersuje się czytając moje słowa. Większość nie chce słyszeć o zdrowym odżywianiu. Masy wolą żyć tak jak chcą, odżywiać się tak jak chcą i nie dopuszczać do siebie możliwości, że robią źle. W antropologii są znane zachowania plemion prymitywnych, które często nie potrafią łączyć jednych zachowań z innymi. I tak np. są znane plemiona, które nie łączyły seksu z rodzeniem dzieci. Uprawiali seks ale nie zdawali sobie sprawy, że dzieci rodzą się właśnie przez tą czynność. Narodziny tłumaczyli często w sposób mistyczny albo wręcz magiczny.

    Dzięki Bogu My, Polacy XXI wieku posiadamy wiedzę dzięki której możemy spojrzeć szerzej na własne życie i zrozumieć złotą zasadę, która mówi „jesteś tym co jesz i pijesz”. To jak się odżywiasz ma bezpośredni wpływ na Twoje samopoczucie, na Twoje zdrowie, a nawet na zdrowie dzieci, które w przyszłości pewnie urodzisz. Znam osobę, która ma za nic zdrowie i w ogóle się tym nie interesuje. Ta osoba jest chorowita i urodziła chorowite dziecko, które (widać to gołymi oczyma, jest chudziutkie) łapie wszystkie przeziębienia i ma wadę kręgosłupa. Dziecko nie było karmione mlekiem matki, a prędzej w okresie ciąży przyszła matka nie dbała o swoją dietę. Żyła zgodnie z Twoją zasadą: „Na coś trzeba umrzeć”.
    Często zastanawiam się dlaczego tak nieliczni starają się patrzeć szerzej na swoje życie, interesować się zdrowiem, polityką historią i wszystkim tym co jest ważne. Rozumiem, że wielu środowiskom (np. politykom, koncernom farmaceutycznym) zależy na tym, żeby większa część społeczeństwa zachowywała się jak „puste masy” i ograniczała do imprez, jedzenia i oglądania najprostszych programów w TV. Im masy są głupsze tym lepiej. Ja jednak będę się starał trafić do świadomości jak największej ilości osób.


    Pozdrawiam i zapraszam na mój blog o zdrowiu:
    http://biegpozdrowie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny wpis. Przede wszystkim porady wydają się być bardzo przydatne. Niebawem z nich skorzystam i liczę, że dadzą rezultaty.

    OdpowiedzUsuń