poniedziałek, 30 grudnia 2013

Naturalne oczyszczanie ciała z modyfikowanego jedzenia (GMO)


Naturalne oczyszczanie ciała z modyfikowanego jedzenia (GMO)


Autor: Alan Kyne Perry

Osoby, które żywią się w restauracjach, kupują nieorganiczne produkty lub przetworzoną żywność ze sklepów oraz biorą witaminy i inne suplementy, które nie są wykonane z wysokiej jakości składników, mogą regularnie spożywać genetycznie modyfikowane organizmy (GMO) – nawet bez świadomej wiedzy na ten temat.

Warto pomyśleć o znalezieniu czasu na regularną detoksykację z tych nienaturalnych trucizn, które mogą rosnąć w siłę wewnątrz ciała oraz powodować zmiany w naszych naturalnych genach. Reakcje na te zmiany mogą doprowadzić do przewlekłych chorób, a nawet śmierci.
Bardzo zalecane jest, aby regularnie oczyszczać organizm i przeprowadzać detoksykację z transgenicznych elementów, które mogą mieć negatywny wpływ na naturalną równowagę flory naszych wnętrzności.
 Dodatkowo zatruwana przez GMO krew powoduje zaburzenia żołądkowo-jelitowe, a także może wywoływać zaburzenia neurologiczne.
 Serwis Natural News zaprezentował pięć naturalnych suplementów, które mogą być wykorzystywane do odtrucia organizmu z genetycznie modyfikowanych produktów. Częste ich stosowanie może w efekcie przywrócić naturalne zdrowie i równowagę ciała i umysłu.

Łuski Babki Płesznik
Roślina ta, która rośnie w rejonach Morza Śródziemnego oraz w Etiopii, znana jest z niesamowitych efektów oczyszczania okrężnicy. Jej łuski są najlepszym wyborem jeśli wymagamy płukania jelita oraz przywrócenia zdrowego funkcjonowania przewodu pokarmowego. Od kiedy okazało się, że produkty zawierające GMO zmieniają równowagę bakteryjną w jelitach, łuski Babki Płesznik są potężnym lekarstwem, aby pozbyć się transgenicznych najeźdźców. W następstwie tego oczyszczania korzystne bakterie mogą odzyskać należne im miejsce jako regulatory układu pokarmowego.
Osoby które cierpią na zespół jelita drażliwego (ang. Irritable Bowel Syndrome, w skrócie IBS), zaparcia, biegunki, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, niestrawności oraz inne trwałe zaburzenia trawienia mogą odczuć znaczną ulgę przy spożywaniu suplementów zawierających łuski Babki Płesznik. Łuski przyjmowane z dużą ilością wody przekształcają się w podobną do żelatyny masę, która w zasadzie „wyskrobuje” jelita i pozbywa się z układu pokarmowego nagromadzonych niepotrzebnych materiałów – w tym tych transgenicznych.

Siarka organiczna (MSM)
Jeśli chodzi zaś o upewnienie się, że wątroba działa z pełnym wykorzystaniem możliwości detoksykacji, to nie ma prawdopodobnie lepszego składnika odżywczego, który charakteryzowałby się taką siłą jak siarka organiczna, znana również jako metylosulfonylometan (inaczej: metylosiarczan metanu, dimetylosulfon, MSM). Siarka organiczna jest kluczowym komponentem detoksykacji, produkcji energii, dotlenienia komórek oraz wzrostu odporności. Uzyskała wśród ekspertów zdrowia status „niemalże cudownej”, którzy podkreślają iż brak tego istotnego składnika odżywczego „zachęca” toksyny do odkładania się w organizmie.
Siarka organiczna była wykorzystywana do produkcji żywności zanim nastąpiły czasy GMO, petrochemicznych nawozów, pestycydów, herbicydów oraz innych „współczesnych” interwencji w świat rolnictwa. Dzisiaj trudno jest ją spotkać w produktach spożywczych. Uzupełnianie jej ilości w organizmie z kryształów opartych o lignany siarki pomaga w naprawieniu źle funkcjonujących komórek, odzyskaniu odpowiedniego transportu tlenu przez ciało, co natomiast usprawnia cały proces oczyszczania systemu naszego ciała, również z pozostałości po GMO.

Probiotyki
Od momentu kiedy jedzenie oparte na GMO zaczęło zmieniać naturalną równowagę bakteryjną w jelitach, uzupełnienie probiotyków lub jedzenia w nie bogatego jest bardzo istotną kwestią, aby chronić organizm przed szkodliwym działaniem modyfikowanej żywności. Źródłem probiotyków są takie produkty/pokarmy jak surowa kapusta, kefir, kombucza (napój orzeźwiający ze słodzonej herbaty poddanej fermentacji przez tzw. grzybek herbaciany), prawdziwa japońska zupa miso-shiru, jogurty, sfermentowane warzywa czy niebiesko-zielone mikroalgi. W połączeniu z pozostałymi sposobami na oczyszczenie, wspomnianymi w tym artykule, zaopatrywanie organizmu w odpowiednią ilość probiotyków pozwala na utrzymywanie układu pokarmowego wolnego od wszelkich toksyn.

Kora szakłaku amerykańskiego (Rhamnus purshiana)
Szakłak to jeden z najsilniejszych ziół/krzewów, które mają właściwości oczyszczania okrężnicy. Niekiedy mówi się o nim jako „święta kora”, a w Polsce często występuje pod łacińską nazwą Rhamnus purshiana. Roślina ta już w starych kulturach była wykorzystywana do odtruwania, eliminowania toksyn oraz oczyszczania jelit. Szakłak jest bogaty w składnik o nazwie antrachinon, który inicjuje skurcz ścian jelit, co konsekwencji wpływa na poprawienie stopnia ich aktywności.
Kolejne związki z nim zawarte powodują wzmocnienie błony mięśniowej jelita, co jest ważnym aspektem w zdrowym i regularnym wydalaniu odpadów i toksyn. W połączeniu z jego właściwościami przeczyszczającymi powoduje, że jest kolejnym wartym uwagi ziołem, który pomaga chronić jelita nie tylko przed szkodliwym działaniem modyfikowanego genetycznie pożywienia.

Korzeń łopianu
Łopian pajęczynowaty, który rośnie dziko jest środkiem, który w bardzo skuteczny sposób oczyszcza krew. Jest go stosunkowo łatwo zdobyć, a jego bardzo moczopędne działanie daje szansę organizmowi na wydalenie toksyn, do których trudno dotrzeć innymi oczyszczającymi środkami. W efekcie pozbyć się można nie tylko pozostałości po GMO, ale również powiązanych z modyfikowanym jedzeniem pestycydów czy innych środków chemicznych. Korzeń łopianu pomaga w oczyszczaniu ciała z wszelkiego rodzaju pasożytów, nawet metali ciężkich czy pozostałych toksyn. Wykorzystywany jest często w leczeniu przewlekłych chorób zakaźnych jak na przykład boreliozy.
Szczególnie podczas stosowania w połączeniu z innymi odtruwającymi roślinami takimi jak korzeń mniszka, kwiat koniczyny łąkowej, aloes zwyczajny czy pospolity czosnek, korzeń łopianu jest wystarczająco silnym środkiem, aby oczyszczać nie tylko krew, ale również korzystanie wpływać na stan wątroby, skóry oraz przewodu pokarmowego.

Alan Kyne Perry
Animator i manager kultury. Basista i programista w Epilepsy Injection Device. Właściciel Studio Sukcesu, Magazynu Kompresja i Frequency Institute.
www.kompresja.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Starożytne panaceum na astmę, raka czy cukrzycę


Starożytne panaceum na astmę, raka czy cukrzycę


Autor: Alan Kyne Perry

Kto mógłby przypuszczać, że małe czarne ziarenka mogą pomóc leczyć raka, uspokajać epilepsję czy zmniejszać odporność na insulinę?
Kwiat czarnuszki (źródło: Wikipedia)

W rzeczywistości czarnuszka siewna, bo o niej tu mowa, nazywana też „błogosławionym ziarnem”, dostarcza w naturalny sposób płynącej ulgi dla wielu dolegliwości oraz przewlekłych chorób.
Jej niezwykle właściwości do zrównoważenia zdrowia człowieka przeżywają współcześnie niemały renesans – i to nie dzieje się bez powodu.

Olej z jej czarnych ziaren odgrywał znaczącą rolę w starożytnych kulturach i był po raz pierwszy odnotowany około 3,300 lat temu.
Butelka zawierająca butelkę tego oleju została odnaleziona w grobowcu egipskiego faraona Tutenchamona. Wierzono bowiem, że jest to ważna rzecz do zabrania w zaświaty. Natomiast królowa Nefertiti wykorzystywała olej ten do kąpieli i zabiegów kosmetycznych, co nadawało jej wyjątkowo lśniące włosy i piękną skórę. Egipscy lekarze przepisywali olej z czarnuszki dla wielu problemów zdrowotnych takich jak niestrawność, bóle głowy, przeziębienia czy infekcje.
W obecnych czasach naukowcy odkryli, że czarnuszka siewna posiada faktycznie ogromny potencjał leczniczy. Ma ona korzystny wpływ na złagodzenie dolegliwości takich jak:

Cukrzyca typu 2 – w prowadzonych testach na zwierzętach masa ciała oraz tolerancja glukozy zwiększały się kiedy podawano im wodne ekstrakty z jej nasion. Naukowcy stwierdzili, że ekstrakt ten hamuje wchłanianie się cukru, co z kolej zmniejszyło stężenie glukozy we krwi.

Rak – bogata w thymoquinone i beta-elemen, olej z czarnuszki jest bardzo aktywnym środkiem przeciwnowotworowym. Chroni również przed występowaniem stresu oksydacyjnego (stan braku równowagi pomiędzy działaniem reaktywnych form tlenu, a biologiczną zdolnością do szybkiej detoksykacji reaktywnych produktów pośrednich lub naprawy wyrządzonych szkód), indukuje śmierć komórek rakowych oraz wzmacnia odporność. Kilka przeprowadzonych badań wykazało również, że jest skuteczny w walce przeciwko rakowi piersi, trzustki i wątroby.

Padaczka – badania nad 23 dziećmi wykazały, że przy podawaniu ziaren czarnuszki zmniejszyła się częstotliwość ataków. Podczas eksperymentu prowadzonego przez 4 tygodnie, uczestnicy dostawali zarówno placebo jak i ekstrakt z czarnuszki siewnej. Dzieci, które otrzymywały „błogosławione ziarno” wykazały znaczy spadek w ilości napadów.
Jednak to nie wszystko. W oparciu o materiały przedstawione przez serwis GreenMed Info, czarnuszka siewna ma również właściwości:
  • przeciwzapalne
  • antybakteryjne
  • przeciwbólowe
  • przeciwgrzybiczne
  • przeciwwirusowe
  • przeciwskurczowe
  • przeciwutleniające
Dodatkowo, czarnuszka siewna łagodzi nadciśnienie krwi, astmę, wrzody oraz bóle gardła. Niektóre z badań sugerują nawet wpływ na zmniejszenie infekcji MRSA (gronkowiec złocisty oporny na metycylinę). Ponadto odżywia generalnie organizm wpływając korzystnie na zredukowanie zmęczenia, chorób skóry takich jak egzema, trądzik czy łuszczyca. Ma zastosowanie w leczeniu czerwonki, biegunek oraz zaparć, a także innych zaburzeń trawienia.
Wiele osób uważa czarnuszkę siewną za ziarna czyniące cuda i mają oni ku temu swoje podstawy. Z tak ogromną ilością schorzeń, które reagują na tę roślinę, spokojnie można ją uznać za wyjątkowy i znakomity naturalny środek leczniczy.

Alan Kyne Perry
Animator i manager kultury. Basista i programista w Epilepsy Injection Device. Właściciel Studio Sukcesu, Magazynu Kompresja i Frequency Institute.
www.kompresja.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Proste środki na raka, które dają szanse w walce


Proste środki na raka, które dają szanse w walce


Autor: Alan Kyne Perry

Chociaż rak wygląda jako bardzo skomplikowana choroba, to ważnym jest zrozumienie, że to zaledwie „symptom”, który jest w rzeczywistości przysłowiowym czubkiem góry lodowej.

Aby w ciele mogły ukorzenić się i powielić komórki rakowe, musiało wcześniej pojawić się pęknięcie w systemie odpornościowym, a także wiele rodzajów toksyn lub niedoborów składników odżywczych.
Badania oparte na dowodach wykazały, że istnieją setki znanych i skutecznych lekarstw na raka. Serwis Natural News odnalazł kilka prostych możliwości, które dadzą przewagę tym, którzy muszą mierzyć się z nowotworem.
Soda oczyszczona (wodorowęglan sodu)
Jedna łyżeczka do herbaty sody oczyszczonej wraz z sokiem z jednej cytryny na ćwierć litra wody, popijane kilka razy dziennie to bardzo prosty sposób, aby alkalizować organizm. Rak nie może się rozwijać w odkwaszonym ciele.

Sangwinaria kanadyjska
Inaczej krwiowiec kanadyjski (Sanguinaria canadensis L.). Korzeń ten jest rośliną wieloletnią, która zawiera rośliny alkaloid zwany sangwinaryną. Nie tylko zabija ona komórki rakowe, ale nie wyrządza szkód dla tych zdrowych. Może być stosowana wewnętrznie lub zewnętrznie (do smarowania nowotworów skóry).

Chaga
Chaga to leczniczy grzyb, który był badany w różnych laboratoriach przez wiele lat. Wykazuje się jako świetny modulator systemu odpornościowego i zawiera wiele anty-rakowych właściwości.

Witamina D
Sprawdzanie i utrzymywanie odpowiedniego poziomu witaminy D we krwi może okazać się całkiem prostym serum i pomóc nie tylko w zatrzymaniu rozwoju raka, ale również przyspieszyć odnawianie się organizmu po pokonaniu nowotworu.
Badania przeprowadzone w 2006 roku wykazały, że niższe poziomy witaminy D we krwi mają związek z mniejszą przeżywalnością u kobiet walczących z rakiem piersi zwłaszcza podczas okresu menopauzy.

Herbata Essiac
Oryginalna, pierwotna formuła tej herbaty to w zasadzie stara indiańska recepta, która była wykorzystywana przez setki lat. Herbata rozpowszechniła się dzięki kanadyjskiej pielęgniarce, która zaczęła dzielić się tą receptą z szeregiem osób chorych na raka. Jej pacjenci zaczęli wracać do zdrowia w zaskakująco szybkim tempie. Herbata ta, na którą składa się kilka przeciwrakowych ziół oczyszczających może być konsumowana kilka razy dziennie.

Nasiona lnu oraz twaróg
Doktor Johanna Budwig, niemiecka biochemik i fizyk jest ceniona za stworzenie uzdrawiającej mikstury, która przez ponad 50 lat wykazała prawie 90-procentowy sukces. Oryginalne połączenie tych dwóch rodzajów pożywienia dostarcza niezbędnych kwasów tłuszczowych oraz lipoprotein. Ich właściwością jest zmniejszanie guzów oraz wspieranie odnawiania się zdrowia.

Olej z konopii
Kanabinoidy w konopii mogą skutecznie zabijać raka. Podobnie jak w przypadku innych ziołowych środków, tak również i ta roślinna chemia nie uszkadza zdrowych komórek. Zostało przeprowadzone szereg badań, które wykazały wiele korzystnych efektów anty-rakowych, wliczając do skuteczną walkę z rakiem piersi.

Jod
Obecne oceny mówią, że aż 85% światowej populacji cierpi na deficyt jodu w organizmie. Ponieważ wraz z niedoborem jodu wzrasta poziom produkcji estrogenu. Lekarze zalecają coroczne sprawdzanie odpowiedniego poziomu jodu w ciele.

Metatonina
Melatonina (organiczny związek chemiczny, pochodna tryptofanu) jest potężnym czynnikiem hamującym rozwój komórek rakowych w piesi. W warunkach laboratoryjnych możliwe jest dosłowne uśpienie raka piersi lub chociaż spowolnienie jego rozwoju aż o nawet 70%. Melatonina również przeciwdziała wpływowi estrogenów.

Brokuły
Chociaż warzywa kapustne były generalnie zawsze promowane jako te zapobiegające występowaniu raka, to brokuły są od nich wielokrotnie silniejsze. Zawierają one sulforafan, który nie tylko zabija komórki nowotworowe, ale w dodatku zapobiega rozwojowi i przerzutom wielu rodzajów raka.

***
Jak wspomina serwis Natural News, istnieje wiele znanych lekarstw na raka, które uratowały niezliczoną liczbę istnień ludzkich. Należy pamiętać, że leczenie raka to leczenie i traktowanie ciała jako całość, a nie tylko skupienie się na części w którym pojawił się nowotwór. Zmiana stylu życia, dieta są istotne, jednak są one w stanie ograniczyć jego symptomy, a nie przyczynę. Nie zapominajcie również o bazie jaką jest pozytywne nastawienie, siła mentalna i potęga podświadomości.

Alan Kyne Perry
Animator i manager kultury. Basista i programista w Epilepsy Injection Device. Właściciel Studio Sukcesu, Magazynu Kompresja i Frequency Institute.
www.kompresja.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

sobota, 14 grudnia 2013

Niedoceniana cebula


Niedoceniana cebula


Autor: Basia Demczur

Cebula jadalna (Allium cepa)  jest gatunkiem rośliny należącym do rodziny czosnkowatych. Pochodzi prawdopodobnie z południowo-wschodniej Azji. Stamtąd dotarła do Egiptu, Grecji, Rzymu i stopniowo – wraz z rzymskimi podbojami – przedostawała się do Europy. Dawniej rosła dziko, obecnie występuje tylko w uprawach.

Właściwości lecznicze cebuli znane były już w starożytności. Największym uznaniem, a wręcz kultem, otaczali to warzywo starożytni Egipcjanie, dla których cebula była rośliną świętą. Na freskach grobowych w rejonach piramid znajdują się rysunki przedstawiające kapłanów, składających wiązki cebuli na grobie.
Chińczycy, żeby chronić się przed szkorbutem, zabierali cebulę w długie wyprawy morskie, więźniowie obozów pracy, dzięki niej mogli przeżyć.
W Polsce cebula nie cieszy się takim powodzeniem jak, chociażby, w krajach znad Morza Czarnego czy Śródziemnego. A szkoda, ponieważ cebula ma wiele cennych właściwości. Nie sposób wszystkich wymienić, ale do najważniejszych z nich należą:
- zwiększanie odporności organizmu,
- obniżanie ciśnienia krwi,
- regulownie poziomu cholesterolu,
- działanie bakteriobójcze, bakteriostatyczne, pierwotniakobójcze, dzięki siarczkom
- usuwanie nadmiaru wody w organizmie,
- zapobieganie procesom gnilnym w jelitach,
- zmniejszanie zawartości cukru we krwi,
- kojenie bólów reumatycznych,
- leczenie migreny,
- uszczelnianie naczyń krwionośnych,
- zastosowanie przeciwalergiczne'
- korzystny wpływ na stan skóry i włosów, dzięki siarce.
Cebula, w swoim składzie, zawiera olejki eteryczne, pektyny oraz  witaminy: A, C, PP, witaminy z grupy B (B1, B2, B6)  i minerały: magnez, potas, fosfor, żelazo.
Badania naukowe wykazały, że działanie siarczków, zawartych w cebuli, na bakterie typu gram-dodatnie i gram-ujemne bywa szybsze i silniejsze niż niektórych antybiotyków! 

Siarczki są w stanie, w ciągu kilku minut, zabić paciorkowce, gronkowce, salmonellę, maczugowiec błonicy.
Tak o działaniu cebuli na bakterie pisze wrocławski bonifratr Ojciec Jan Grande "Wszystkie szczepy gronkowców i złocistych i zieleniejących i różne paciorkowce, odporne nawet na antybiotyki, nie opierają się eterycznym olejkom cebuli przesyconym siarką."
Jeśli cebula potrafi sobie poradzić z takimi bakteriami, to na pewno jest w stanie chronić nas od kaszlu, kataru, przeziębień. Do tego celu najlepszy jest świeży syrop cebulowy lub wino cebulowe. Są to środki ogólnie wzmacniające, pomagają w problemach z trawieniem, wzdęciami, zaparciami, biegunkami, zatrzymaniem moczu i związanymi z tym obrzękami.

Co jeszcze na temat cebuli pisze  Ojciec Jan Grande?: "Cebula to jedyna substancja, która nie dopuszcza do zakrzepów krwi. Żebyśmy już nawet mieli w żyłach zakrzepy, to przy częstym zjadaniu cebuli te zakrzepy z biegiem czasu rozpuszczają się, całkowicie zwalniają napięcia żylne. Cebula, a ściślej sok cebulowy, do tego stopnia potrafi rozrzedzić krew, że zagęszczona, zaślimaczona krew u ludzi, którzy mało korzystają ze świeżego powietrza, są niedotlenieni lub mają miażdżycę typu cholesterolowego, gęsta krew, zagęszczona lipidami – potrafi tę krew doprowadzić do substancji rzadkiej jak woda z kranu i w dodatku do koloru jasnoczerwonego…"
Bardzo istotną rzeczą jest fakt, że cebula, nawet podgrzewana, duszona, pieczona, nie traci swoich właściwości. Jak pisze Ojciec Grande: "Cebula – w żadnej postaci nie traci wartości leczniczych, z wyjątkiem jednej tylko – smażenia na smalcu bez pokrywki. Na oleju pod pokrywką, zalana olejem, posolona, uduszona na złoty kolor jest LEKARSTWEM. Posiekana drobniutko i ugotowana w zupach – jest LEKARSTWEM".
Ojciec Grande zaleca, w szczególności jedzenie surowej cebuli, która wyrównuje krążenie i pomaga leczyć żylaki. Jednak dodaje: "Jeśli ktoś ma chorą wątrobę, zapalenie jelit itp. – jest rzeczywiście chory, to surowa cebula szkodzi. Ale cebula gotowana, smażona, duszona na oleju – nigdy nie zaszkodziła jeszcze nikomu".

Co jeszcze potrafi zdziałać cebula?
Jest niezastąpiona przy ukąszeniach osy, pszczoły, komara. Działa odkażająco i przeciwzapalnie, wystarczy przyłożyć plasterek cebuli w miejsce ukąszenia na 10-15 min.
Cebula stosowana jest w lekach i preparatach antytrądzikowych, okłady z rozgotowanej cebuli pomagają w leczeniu wrzodów na skórze, a co najważniejsze, po takim kilkudniowym zabiegu nie pozostają blizny. Potwierdzone jest również lecznicze działanie cebuli przy trądziku różowatym, oparzeniach, odmrożeniach, czyrakach. Przy zapaleniu spojówek dobrze jest popłakać podczas krojenia cebuli.

I jeszcze jadna bardzo ważna rzecz
Cebula powinna być, co podkreślają  naturoterapeuci, zjadana na bieżąco, czyli nie należy spożywać cebuli, która została napoczęta i przez noc leżała w lodówce czy na zewnątrz. Taka cebula absorbuje bakterie, dlatego nie może być zdrowa. Nadkrojoną cebulę najlepiej wyrzucić.   Robiąc zakupy wybierajmy małe cebulki, które zużyjemy od razu.

Basia Demczur
Zdrowy Styl Życia
http://ekologicznieizdrowo.basiademczur.pl/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Bóle migrenowe


Bóle migrenowe


Autor: Bartosz Nowak

Migrena to słowo będące spolszczonym zapożyczeniem z języka angielskiego. Jest to nazwa własna o genezie trochę głębszej, ale nie ma to dla nas większego znaczenia. Przywołujemy ten fakt, by podkreślić, że nie jest to opisowa nazwa schorzenia, jak reumatyczne stany zapalne czy dyskopatia.

Mamy tutaj bowiem do czynienia z problemem głęboko idiopatycznym, czyli takim, którego dokładne przyczyny nie są znane. Prawda jest taka, że nawet ogólne uwarunkowania tej przypadłości na razie jesteśmy w stanie określać tylko i wyłącznie w sposób dalece spekulatywny.

Objawy migreny
Często mówimy, że mamy migrenę, kiedy boli nas głowa. W dziewięciu przypadkach na dziesięć mijamy się z prawdą, chociaż oczywiście nie robimy tego celowo. Migrena to faktycznie ból głowy, ale nie każdy ból głowy to migrena. Bóle migrenowe dotykają głównie kobiet, ale bynajmniej nie jest to przypadłość, którą dałoby się określić jako kobiecą. U obu płci objawia się tak samo poprzez silne lub bardzo silne bóle głowy często powodujące także zawroty głowy, problemy ze skupieniem się i dolegliwości ogólnosystemowe, takie jak problemy żołądkowe. Przypadłość ta pojawia się falami – w formie ataków. Większość osób potrafi przeczuć ich nadejście na około pół godziny przed ich wystąpieniem i potrafi podejmować kroki zaradcze, o czym napiszemy później.
Atak migrenowy może trwać od kilkunastu minut do nawet kilkudziesięciu godzin i w jego czasie nie da się funkcjonować. Wiele osób nie może też zasnąć nawet przy atakach obejmujących dwie doby.

Istota migreny
Wskazywanie na jedno podłoże migreny byłoby dzisiaj zgadywaniem. To samo zresztą można powiedzieć o opisywaniu samego jej przebiegu, ponieważ nie rozumiemy jeszcze procesu wywołującego napady bólu. Wiemy tylko, że przyczyniać się do niego mogą różnego rodzaju substancje. Nie chodzi tu o toksyny i trucizny, ale o rzeczy tak błahe, jak niektóre niedrażniące przyprawy, czekolada, kawa, niektóre potrawy, orzechy… Lista jest bardzo długa i zazwyczaj skrajnie zróżnicowana osobniczo. Wiele osób raportuje też koincydencję ataków migreny z różnymi dźwiękami, zapachami, a nawet z towarzystwem określonych osób czy zwierząt, chociaż nie udało się jak na razie uchwycić tutaj zależności przyczynowo-skutkowej.

Najbardziej prawdopodobna teoria mówi, że migrena jest następstwem problemów układu krwionośnego w obrębie mózgu, w tym także tętnic szyjnych.
Naukowcy podejrzewają, że wpływ na jej rozwiniecie się ma wieloletnie siedzenie w niewłaściwej pozycji lub długie stanie. Osoby przechodzące ataki bardzo często radzą sobie z nimi poprzez ułożenie ciała w pozycji dla nich idealnej, co często daje efekt bardzo dziwny, ze względu na różnorodność takich ułożeń ciała.
W ten sposób łączy się migrenę z kręgosłupem, rdzeniem kręgowym i nerwami obwodowymi, a także z układem krwionośnym je zaopatrującym. Trzeba jednak zawsze podkreślać, że wszystko to ma cały czas charakter spekulacji i chociaż na pewno coś tu jest na rzeczy, nie jesteśmy w stanie określić, jaka część zdobytej wiedzy jest prawidłowa.

Bartosz Nowak - Więcej informacji na temat przyczyn, objawów i leczenia migreny na stronie http://migrena.twoj-poradnik.info
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

niedziela, 8 grudnia 2013

Łosoś - czy jedzenie tej ryby jest zdrowe?

Jak jest w teorii:
łosoś to najcenniejsza dla naszego zdrowia ryba. Zawiera bowiem kwasy omega-3 i omega-6, które chronią przed chorobami serca, stymulują pracę mózgu, uodporniają organizm i zapobiegają zakażeniom, korzystnie działają na stawy - łagodząc bóle.
Ponadto w mięsie z łososia znajduje się szereg witamin, głównie z grupy B, ale i również A, D czy E. Dzięki temu spożywanie tej ryby zbawiennie wpływa na oczy, serce czy układ nerwowy.
Jedzenie ryb zmniejsza ryzyko nowotworów, zabiega anemii, łagodzi objawy astmy, zapobiega starczej demencji.

Niestety w praktyce jest tak:
w naszych sklepach kupujemy prawie wyłącznie łososia norweskiego, o pięknym, pomarańczowym kolorze. Mało kto wie, że piękny kolor nadaje mu pasza, którą jest on karmiony.
Niestety stężenie dioksyn występujących w łososiu hodowlanym jest znacznie większe niż u ryb żyjących na wolności.
Coraz częściej naukowcy alarmują że jedzenie łososia z hodowli nie jest już tak zdrowe jak się powszechnie uważa i radzą ograniczyć jego spożycie najwyżej 2-3 razy w miesiącu!

A jaka jest moja rada - nie dajmy się zwariować. Często sensacyjne doniesienia np. o tym,że spożywanie łososia hodowlanego jest rakotwórcze nie ma potwierdzenia w badaniach. Radzę jeść częściej łososia atlantyckiego, który ma mięso żółtawe, ale jest a pewnością zdrowszy. Nie zaszkodzi także kilka razy w miesiącu zjedzenie ryby z hodowli, będzie to na pewno korzystniejsze niż czerwone mięso!

niedziela, 24 listopada 2013

Niech Ci ciąża nie ciąży, czyli co warto jeść


Niech Ci ciąża nie ciąży, czyli co warto jeść


Autor: Kazimiera Częstowojna

Blada cera, częste zaparcia, dokuczająca zgaga i uczucie ciężkości? Wydaje się, że ciąża bez tego nie istnieje, ale to nieprawda. Zbilansowana dieta, bogata w wiele witamin i składników mineralnych korzystnie wpływa na zdrowie kobiety. Przedstawiamy kilka istotnych rad, do których warto się stosować w każdym trymestrze ciąży.

Jedz z głową
Racjonalne odżywianie w ciąży ma ogromny wpływ na rozwój dziecka. Stosując dietę nie tylko dostarczamy niezbędnych składników odżywczych własnemu organizmowi, lecz przede wszystkim kształtujemy nowe, dopiero poczęte życie. Warto pamiętać, że ciąża, choć trwa 9 miesięcy, jest stanem przejściowym, dlatego też należy uważać na to, co jemy, by po urodzeniu dziecka nadmiernie nie odczuwać konsekwencji niewłaściwego odżywiania. Chodzi tu przede wszystkim o problemy z zębami, ponieważ podczas ciąży psują się one znacznie szybciej. Jak twierdzą stomatolodzy, nie jest to – wbrew powszechnemu przekonaniu - spowodowane faktem, że dziecko potrzebuje wapnia, dlatego ,,wyjada go", w konsekwencji przyczyniając się do popsucia się zębów matki. Zwykle zła kondycja uzębienia ciężarnej jest spowodowana ewentualnymi wcześniejszymi zaniedbaniami oraz gorszą higieną. Dzieje się tak ze względu na zmęczenie, wymioty, a także podjadanie o różnych porach dnia i nocy, co znacznie utrudnia utrzymanie odpowiedniej ochrony zębów. Kobiety często też z powodu złego samopoczucia czy braku czasu omijają wizyty kontrolne. Ponadto, wśród przyszłych matek panuje przekonanie, że muszą one jeść ,,za dwoje". Z tego powodu często pozwalają sobie na spożywanie dużych ilości jedzenia, w tym także niestety wielu pustych kalorii. Tymczasem… normy kaloryczne ustalone przez Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie zakładają, że kobiety w ciąży powinny spożywać około 2800 kcal na dobę, czyli tyle, co kobiety wykonujące umiarkowanie męczącą pracę. W pierwszym trymestrze zapotrzebowanie na energię nie wzrasta, za to w drugim i trzecim,wynosi o 300 kcal dziennie więcej. Kobieta, która przed zajściem w ciążę charakteryzowała się szczupłą sylwetką, powinna przytyć maksymalnie 16 kg, natomiast kobieta, która wcześniej ważyła dość sporo, nie powinna przybrać na wadze więcej niż 11 kg.

Zero alkoholu na start
Kobieta, która zaszła w ciążę, powinna natychmiast odstawić alkohol. Jest on szkodliwy dla dziecka i może spowodować liczne upośledzenia płodu. Dziecko nie tylko pije alkohol razem z matką, ale ma również jego większe stężenie we krwi! FAS (Fetal Alcohol Syndrome) to alkoholowy zespół płodowy. W wyniku spożywania w okresie prenatalnym alkoholu dziecko może być narażone na liczne deformacje, a także nieprawidłowy rozwój mózgu. Jeśli w pierwszym trymestrze pijesz alkohol, Twoje dziecko może mieć uszkodzony mózg, zdeformowaną twarz, zaburzony prawidłowy rozwój komórek, uszkodzone nerki, wątrobę oraz serce. Możesz również po prostu poronić. Nie łudź się, że można wypić cokolwiek. Do dziś naukowcy nie stwierdzili dopuszczalnej ilości spożywanego w ciąży alkoholu. Oznacza to, że wypicie nawet kieliszka wina może źle wpłynąć na rozwój dziecka. Zaleca się również abstynencję na około trzy miesiące przed poczęciem. Plemniki dojrzewają powyżej dwóch miesięcy, dlatego warto zaprzestać picia napojów procentowych przed poczęciem, by zadbać tym samym o jakość materiału genetycznego.

Pierwszy trymestr… i co dalej?
Nie oznacza to, że masz przestać jeść czy drastycznie zmienić nawyki żywieniowe. Wystarczy, że wzbogacisz swoją dietę w witaminy i minerały, które są niezbędne dla prawidłowego rozwoju Twojego dziecka. Ciąża to doskonały czas, by wypróbować nowe smaki i przyrządzać wymyślne i zdrowe jednocześnie potrawy. Przede wszystkim unikaj pustych kalorii w postaci słodyczy, pizzy, frytek... Oczywiście nie chodzi o to, by w ogóle ich nie jeść, w końcu jedna pizza w miesiącu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Pamiętaj jednak, że ciąża, jeśli chodzi o jedzenie, nie daje taryfy ulgowej. Nie jest wskazane jedzenie wszystkiego i bez opamiętania! Pierwszy trymestr to czas mdłości. Złagodzą je suche biszkopty, ciastka, sucharki. W tym celu możesz również żuć korzeń imbiru. Na co jeszcze warto postawić planując dietę? Przede wszystkim na kwas foliowy. Jest on zawarty w owocach i warzywach, takich jak: śliwka, banan, kiwi, pomidor, brzoskwinia, jabłko, truskawka... Nieco mniej kwasu foliowego zawierają inne zalecane podczas ciąży produkty. Są to między innymi: dżemy, sery, kurczak, kasza jęczmienna, polędwica wieprzowa oraz płatki kukurydziane. Jedz produkty z dużą zawartością żelaza. Ciąża sprawia, że zapotrzebowanie na ten pierwiastek wzrasta o połowę. Znajduje się ono w jajkach (ale nie jedz surowych!), rybach (ale unikaj sushi!) i produktach zbożowych, dlatego zmień pieczywo na ciemne, a także jedz więcej warzyw (buraki, natka pietruszki, soja, soczewica, bób). Warto również dodać, by podczas ciąży (choć nie tylko wtedy) jeść regularnie. Pięć posiłków dziennie w zupełności wystarczy, ważne jest jednak ich urozmaicenie, tak aby dziecku niczego nie brakowało.

Drugi trymestr – pij mleko!
Twoje dziecko jest coraz większe, a do prawidłowego rozwoju potrzebuje większej ilości wapnia. Dlatego nie odmawiaj mu go i spożywaj mleko w każdej postaci. Jedz płatki kukurydziane lub owsiane z mlekiem i orzechami, pij jogurty, zrób naleśniki z serem twarogowym i jagodami. Dzięki temu urozmaicisz swoją dietę i zaspokoisz potrzeby dziecka związane z jego zapotrzebowaniem na wapń. W drugim trymestrze częstymi dolegliwościami są zgaga i wzdęcia. Zgagi unikniesz, jeśli nie będziesz piła gazowanej wody oraz powstrzymasz się od jedzenia pikantnych potraw. Nie będziesz zmęczona wzdęciami, jeśli odstawisz fasolę i gotowaną kapustę. Nadal jedz dużo owoców i warzyw. Dzięki temu uzupełnisz niedobory witaminy C, która przyspiesza wchłanianie żelaza, a w konsekwencji zapobiegniesz powstawaniu żylaków i krwawień z nosa.

Trzeci trymestr – przestrzegaj zaleceń!
Nadal spożywaj produkty, które są ważnymi elementami diety pierwszego i drugiego trymestru, ale dodatkowo ogranicz sól. Nadmiar soli w organizmie powoduje zatrzymywanie się wody i powstawanie obrzęków, co nie tylko sprawia ból, ale również pogarsza samopoczucie. Wprowadź do swojej diety więcej produktów zawierających błonnik. Dzięki temu zapobiegniesz powstawaniu zaparć i hemoroidów. Zajadaj się więc ryżem, kaszą, płatkami owsianymi, musli oraz ciemnym pieczywem. Pamiętaj także, że Ty i dziecko potrzebujecie dużo potasu, wapnia i magnezu. Jedz wiedz banany, pomidory, pij również sok pomidorowy. Nie zaleca się picia czarnej herbaty, kawy, napojów z kofeiną, ponieważ wypłukują one magnez. Nie należy także jeść produktów zawierających barwniki i konserwanty.
Ciąża to nie tylko czas oczekiwania na narodziny dziecka, ale też okres wielu wahań samopoczucia oraz niekiedy nawet radykalnej zmiany nawyków żywieniowych. Ważne jednak, by nie przesadzić z nadmiernym jedzeniem niezdrowych produktów, a wprowadzić w życie wiele korzystnych dla naszego zdrowia rozwiązań, które być może po okresie ciąży wejdą nam w nawyk i zagoszczą w naszym życiu na stałe. Planując swój jadłospis warto przestrzegać jednej podstawowej zasady: jedz dla dwóch, nie za dwoje!

Opracowano we współpracy z prywatnym szpitalem Medicover
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Karmienie piersią - dobrodziejstwo dla dziecka i matki


Karmienie piersią - dobrodziejstwo dla dziecka i matki


Autor: Tromil
Niczego nie da się porównać z mlekiem matki. Mleko matki jest pokarmem najlepszym dla dziecka. Zawiera optymalne proporcje podstawowych składników żywieniowych, jak białko, węglowodany, tłuszcze, witaminy i minerały, a w dodatku substancje biologicznie czynne, których nie odtworzy się w żadnej fabryce mleka sztucznego.

Są to m.in. substancje zwiększające odporność dziecka (w tym przeciwciała), która po przyjściu na świat jest bardzo słaba oraz hormony i inne substancje biologicznie czynne pomagające dziecku rosnąć a nie tyć.
Karmienie dziecka piersią co najmniej do szóstego miesiąca życia może je uchronić przed wieloma chorobami, również w wieku dorosłym.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia, że na świecie mniej niż 40 proc. dzieci jest karmionych wyłącznie mlekiem matki do szóstego miesiąca życia.
Brak jest ścisłych polskich danych na ten temat, ponieważ dawno nie prowadzono u nas badań w dużej populacji kobiet. Szacuje się, że około 60 proc. dzieci w Polsce jest karmionych piersią do szóstego miesiąca włącznie. Ale są też dane mówiące raczej o 40 procentach.
Ze względu na ten cenny skład, mleko matki jest uważane wręcz za lek dla dzieci urodzonych przedwcześnie. Wcześniaki mają bowiem szczególnie niską odporność. Przeciwciała od matki przechodzą przez łożysko do organizmu dziecka w ostatnich trzech miesiącach ciąży. Najmniejsze wcześniaki rodzą się przed upływem tego czasu, dlatego są ich pozbawione i w związku z tym całkowicie bezbronne.
Warto zwrócić uwagę, że szczególnie bogata w wartościowe związki jest tzw. siara, czyli pierwszy pokarm, który pojawia się u matki i jest produkowany przez pierwsze 2-3 dni po porodzie. Każda jego kropla jest niezwykle cenna, zwłaszcza dla wcześniaków. Podając nawet niewielkie objętości siary można wielokrotnie zmniejszyć ryzyko bardzo groźnego powikłania u noworodków skrajnie niedojrzałych, jakim jest martwicze zapalenie jelit.
WHO oraz UNICEF (Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci) zalecają, by mamy rozpoczynały karmienie dziecka piersią już w pierwszej godzinie po jego przyjściu na świat. Do szóstego miesiąca życia maluch powinien otrzymywać wyłącznie pokarm mamy (a jeśli nie jest to możliwe - innej kobiety). Zaspokaja on bowiem w pełni zapotrzebowanie dziecka na energię i składniki odżywcze. Nie powinno się go niczym uzupełniać, nawet wodą. Dziecko powinno być przystawiane do piersi tak często jak tego chce, w dzień i w nocy.
Karmienie piersią powinno być kontynuowane do drugiego roku życia dziecka, przy czym od szóstego miesiąca należy wprowadzać pokarmy stałe, podkreślają eksperci WHO.
Bardzo to mądre, tylko praktycznie niemożliwe do spełnienia.
Korzyści z karmienia piersią odnosi zarówno dziecko, jak i matka, a ich charakter jest krótko- oraz długodystansowy. Dowody na to naukowcy gromadzili w ostatnich kilku dekadach.
Jak podkreślają eksperci WHO, dobrze udokumentowane jest, że dzieci karmione piersią rzadziej cierpią na biegunki i zapalenia płuc do drugiego roku życia. Ponadto schorzenia te mają u nich lżejszy przebieg.
Maluchy otrzymujące mleko matki są też mniej zagrożone zapaleniem ucha środkowego, zapaleniem opon mózgowych wywołanym przez pałeczki Haemophilus influenzae oraz infekcjami dróg moczowych. W krajach biednych i rozwijających się dzieci niekarmione piersią są 6-10 razy bardziej narażone na zgon w pierwszych miesiącach życia.
Co więcej, korzyści z karmienia malucha piersią rozciągają się na całe jego późniejsze życie. Dzieci, które nie otrzymywały mleka mamy, mają wyższe ryzyko zachorowania na przewlekle schorzenia o podłożu immunologicznym, jak astma i atopia, cukrzyca typu 1, celiakia oraz nieswoiste zapalenia jelit, do których zalicza się chorobę Leśniowskiego-Crohna oraz wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Są też bardziej zagrożone białaczką.
Niektóre badania sugerują, że karmienie piersią może zmniejszać ryzyko otyłości nie tylko w dzieciństwie i okresie nastoletnim, ale również w wieku dorosłym, że ma związek z niższym ryzykiem nadciśnienia tętniczego, zaburzeń lipidowych (zbyt wysoki poziom cholesterolu), cukrzycy typu 2 i chorób układu sercowo-naczyniowego.
Trzeba również zwrócić uwagę, że karmienie piersią korzystnie wpływa na rozwój umysłowy dziecka i jego poziom inteligencji, również w przyszłości. Może to być w dużym stopniu związane z obecnością w mleku mamy cennych tłuszczów, tzw. długołańcuchowych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (tj. kwasu dokozaheksaenowego i arachidonowego), które są niezbędne dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego. Analiza wielu badań wykazała, że dzieci, które były karmione piersią, mają w wieku nastoletnim wskaźnik inteligencji wyższy średnio o 3,5 punkta w porównaniu z rówieśnikami, którzy nie byli tak żywieni.
Kobiety powinny ponadto pamiętać, że same odnoszą korzyści z tej metody karmienia dzieci, ponieważ obniża ona ryzyko zachorowania na raka piersi czy raka jajnika.
Mleka matki nie da się zastąpić. Bądźcie tego w pełni świadome i nie wierzcie w żadne cudowne właściwości mleka sztucznego. Bo to jest totalna bzdura. A jeśli jakiś „specjalista” wmawia Wam, drogie mamy, że to czy inne mleko sztuczne jest świetne, to mówi tak dlatego, iż jest opłacany przez koncern produkujący takie czy inne mleko.

Mój mały geniusz
Wychowanie dziecka to nie tylko dbanie, aby było najedzone i oprane. Najważniejszy jest umysł Twojego dziecka, gdyż od niego będzie zależało, kim maluch zostanie w przyszłości.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

piątek, 22 listopada 2013

Kawa orkiszowa - ratunek dla naszego organizmu

Św Hildegarda (source:Wikipedia)
Już ponad 900 lat temu Św. Hildegarda z Bingen wiedziała, że orkisz jest zbożem którym można leczyć.
 W swoich pracach pisała: ,,ten, kto już nie może jeść, przy pomocy orkiszu, szybko wyzdrowieje’’.

Ponieważ wszyscy w Polsce bardzo lubimy kawę, pijemy wiele filiżanek dziennie, a niestety nie jest to do końca zdrowe - proponuję alternatywę: kawę orkiszową.
Jest ona bogata w białko, błonnik, nienasycone kwasy tłuszczowe i liczne witaminy i minerały. Ponadto w odróżnieniu od kawy naturalnej nie wypłukuje magnezu z organizmu.

Osoby pijące kawę orkiszową szybko odczują zbawienny jej wpływ na swój organizm. Napój ten dodaje energii, reguluje pracę przewodu pokarmowego i nerwowego, zwiększa odporność na zachorowania, usuwa toksyny, zmniejsza cholesterol.
Uwaga Panie - działa odmładzająco.

Najlepiej przygotować jak kawę po turecku, czyli łyżeczkę kawy na filiżankę, zalać wrzątkiem i zaparzać.

środa, 20 listopada 2013

Większość osób może schudnąć, jeżeli tylko chce

Większość osób może schudnąć, jeżeli tylko chce


Autor: zdrowiedlarodziny.pl

Nie ma na świecie człowieka, który nie chciałby być szczupły. Jednak większość z nas ma trudności z osiągnięciem tego, a co gorsze ma także kłopot z utrzymaniem prawidłowej masy ciała.

Najważniejsze, żeby w porę zdać sobie sprawę z tego, że problemem jest nadmiar spożywania pokarmów obfitujących w tłuszcz, czyli nadmiernej ilości wysokokalorycznych pokarmów, siedzący tryb życia oraz brak aktywności ruchowej.

Większość osób może schudnąć, jeżeli tylko chce. Wymaga to jednak od nich wiele poświęcenia oraz pracy nad samym sobą i swoimi nawykami żywieniowymi. W odchudzaniu niezbędne są również ćwiczenia fizyczne, których intensywność zależy od zapotrzebowania energetycznego każdego ludzkiego organizmu. Udowodniono, że 20–30 minut ćwiczeń dziennie pomaga w odchudzaniu i utrzymaniu zdrowia.

Najważniejsze, żeby zdać sobie sprawę z tego, że nie ma ekspresowych i cudownych diet, dzięki którym schudniesz 10 kilo tygodniowo bez uszczerbku na zdrowiu i bez efektu jo-jo. Najlepiej więc chudnąć powoli, ale skutecznie. Wystarczy ograniczyć swoją dietę do 1100–1200 kalorii dziennie i  można schudnąć około 1 kilograma tygodniowo. Szybsze tracenie na wadze jest szkodliwe.

Zanim zabierzemy się za utratę  zbędnych kilogramów, najpierw należałoby się przyjrzeć przekonaniom, jakie mamy na temat odchudzania.

Oto fakty dotyczące odchudzania:
► Warzywa można jeść bez ograniczeń - oszukujemy głód.
► Panierki tuczą – kaloryczność produktu opanierowanego wzrasta nawet  dwukrotnie.
► Kapusta poprawia przemianę materii - zwiększa aktywność przewodu pokarmowego.
► Sałatki są niezastąpione i niezbędne - jeżeli nie są przyrządzane na bazie majonezu czy śmietany.
► Sery są bardziej kaloryczne niż mięso.
► Niektóre z leków sprzyjają nadwadze - apetyt zwiększają środki psychotropowe i preparaty hormonalne, które zatrzymują w organizmie wodę i sól.
► Głodówki sprzyjają nadwadze - spowalniamy procesy metaboliczne, czyli spalanie tłuszczu zachodzi wówczas bardzo wolno.
► Suche pieczywo nie jest bardziej dietetyczne niż zwykły chleb.
► Koniecznie należy popijać przed lub po posiłku, a nie w trakcie - powoduje to wzdęcia.
► Picie wody powoduje spadek łaknienia
► Dobrze jest pić przed jedzeniem - w ten sposób mamy szansę zjeść mniej.
► Przegryzki powodują tycie.

Wokół odchudzania powstało również wiele mitów:
► Herbata sprzyja chudnięciu - a tak naprawdę tylko zielona i czerwona wpływa na efekty diety.
► Woda odchudza - a tak naprawdę jedynie tłumi uczucie głodu i pozwala na pozbycie się toksyn.
► Drób jest chudy - a tak naprawdę wszystko zależy od tego, jak drób zostanie przyrządzony.
► Owoce można jeść bez ograniczeń - a tak naprawdę jeżeli jemy powyżej 2–3 sztuk dziennie to wtedy mogą wpłynąć negatywnie na dietę z powodu dużej zawartości cukrów prostych.
► Świeże warzywa i owoce mają więcej składników odżywczych niż mrożone.
► Opuszczanie posiłków pomaga schudnąć.
► Jedząc zdrową żywność, nie musisz kontrolować ilości.
► Kolacja powinna być najpóźniej o godzinie 18 - a tak naprawdę ostatni posiłek  należy zjeść trzy godziny przed snem. Najlepiej białko.
► Produkty typu light mają niską zawartość tłuszczu - a tak naprawdę tak nie jest, brakujący tłuszcz zastępowany jest kalorycznymi składnikami.
► Margaryna jest mniej tucząca niż masło - a tak naprawdę oba są tak samo tuczące ponieważ zawierają różne rodzaje tłuszczu, ale mają równie wysoką wartość kaloryczną.
► Białe pieczywo jest bardziej kaloryczne niż ciemne - okazuje się, że różnice w kaloriach są niewielkie, ale ciemne pieczywo jest zdrowsze.
► Od ziemniaków się tyje - tak naprawdę istotny jest dodatek do ziemniaków, czyli wszelkiego typu sosy i mięsa. To one tuczą, gdyż są wysokokaloryczne
► Zupy są tuczące - nie jest tak, jeśli nie gotujemy ich na tłustym mięsie oraz nie zagęścimy ich śmietaną.
► Kluski i ryż tuczą.
► Makaron jest tuczący - tak naprawdę tuczące jest połączenie makaronu z tłustymi sosami, mięsem czy serem.

Podsumowując, pamiętajmy, że diety-cud nie istnieją. Najczęściej kończą się efektem jo-jo i zniechęceniem do podjęcia dalszych prób. Odchudzanie pomimo wszystko może być zdrowe i skuteczne, ale tylko wówczas, gdy całkowicie zmienimy swój dotychczasowy sposób odżywiania i dostosujemy go do potrzeb. Trzeba zdać sobie sprawę, że nie wystarczy stosować przez kilka tygodni zdrowego trybu życia, ale zdrowo należy odżywiać się przez całe życie. I albo poświęcimy się temu w 100%, albo nie ma co zawracać sobie głowy parodniowymi kuracjami odchudzającymi. To tak jak kontrakt bez możliwości jego zerwania. Dobry skutek naszego wysiłku zależy teraz tylko od nas.

Suplementy diety - na odchudzanie, grzybicę, antyoksydanty
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

sobota, 26 października 2013

Wpływ stylu życia na zachorowanie na łuszczycę

Dzisiejsza dermatologia wyróżnia czynniki związane z naszym stylem życia, które mogą przyczynić się do zachorowania na łuszczycę lub pogłębienia tej choroby. Jest to stres, hormony, dieta, palenie, alkohol, substancje chemiczne i odwodnienie.
Pierwszy raz zdefiniował je Australijczyk, dr Michael Tirant, światowej sławy ekspert w zakresie leczenia łuszczycy. Dr Tirant jest twórcą dostępnych już w Polsce preparatów Dr Michaels, w trakcie konferencji prasowej w Warszawie omówił m.in. czynniki drugorzędne, które wywołują lub nasilają objawy łuszczycy. Przede wszystkim przedstawił uczestnikom konferencji zmianę podejścia dermatologów do kwestii wpływu hormonów czy diety na zachorowanie na łuszczycę: "W 1983 r. byłem zaproszony do dużego szpitala w Melbourne i przedstawiłem tamtejszym lekarzom wyniki moich badań nt. wpływu hormonów i diety na pojawienie się łuszczycy. Prawie mnie powiesili w tej klinice" – ironizował dr Tirant. "Lekarze wówczas twierdzili, że nie ma żadnych podstaw naukowych, żeby twierdzić, że tego typu czynniki mogą grać jakąkolwiek rolę. Po 30 latach w czasopismach dermatologicznych pojawiają się publikacje, które mówią, że dieta czy hormony mają znaczenie w chorobach dermatologicznych. Ja mówiłem to 30 lat temu i nikt nie chciał mnie słuchać".



Najważniejsze to stres i hormony prozapalne.
Najważniejsze spośród czynników drugorzędnych to powiązane ze sobą stres i hormony prozapalne. Stres ma nie tylko negatywne strony, gdyż chociażby motywuje nas codziennie rano do wyjścia z łóżka. Problemem jest natomiast stres przewlekły, który może powodować łuszczycę. Co do hormonów, które produkuje ludzki organizm dzielimy je na przeciwzapalne i prozapalne (tzw. stresowe), zazwyczaj w ciele człowieka jest między nimi równowaga. O ile przeciwzapalne są tzw. dobrymi hormonami i pomagają naszemu ciału zwalczać choroby, o tyle prozapalne antagonizują, tj. pobudzają nasz system immunologiczny. Niestety organizm osoby chorej na łuszczycę produkuje więcej hormonów prozapalnych.

Twórca dermokosmetyków Dr Michaels na konferencji prasowej zobrazował powiązanie stresu z hormonami: "Klasycznym przykładem sytuacji stresowej, kiedy mamy wysoki poziom hormonów prozapalnych jest sprzeczka z szefem. Po takiej sprzeczce często dzwonimy wyżalić się do małżonka i tym samym znowu przyczyniamy się do wzrostu poziomu hormonów stresowych, gdyż znowu przeżywamy tą sytuację. Jeśli tego samego dnia rozmawialiśmy o kłótni z szefem jeszcze z kilkoma innymi osobami poziom złych hormonów jest podniesiony do maksimum. Pewnie nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, jeśli stwierdzę, że taka osoba nie prześpi dobrze najbliższej nocy". Kontrola stresu polega na metabolizowaniu hormonów prozapalnych i obniżaniu poziomu stresu, żeby produkcja tych hormonów była niższa. W tym celu zaleca się uprawianie sportu, medytację, jogę czy zrelaksowanie się przy naszym hobby jak łowienie ryb czy czytanie książek.



Dieta – co jeść, a czego unikać?
Wg. dr Michaela Tiranta, aby zwiększyć prawdopodobieństwo uniknięcia łuszczycy powinniśmy jeść zielone warzywa, które mają dużo kwasu foliowego tj. szpinak, brokuły czy sałatę. Spośród mięs zalecane są takie, które po ugotowaniu łatwo odchodzą od kości, czyli mają mało związków siarkowych, są to np. ryby i drób (kurczak, indyk). Z kolei mięso czerwone ze względu na dużą ilość wiązań siarkowych wymaga od układu trawiennego większego wysiłku i podczas jego trawienia produkujemy kwas siarkowy. Nie powinniśmy także jeść warzyw zawierających związki siarkowe tj. fasoli czy grochu. Dr Tirant przestrzegał przed jedzeniem owoców, które wywołują produkcję histaminy, wynikiem czego jest odpowiedź histaminowa i swędzenie skóry, chodzi głównie o pomidory, truskawki, maliny, pomarańcze czy ananasy.

Alkohol i odwodnienie.
Kolejnymi czynnikami drugorzędnymi wywołującymi lub nasilającymi łuszczycę są odwodnienie organizmu i alkohol. Na odwodnienie oprócz nadmiernego spożywania alkoholu wpływa również zbyt częste picie kawy i jedzenie ostrych potraw. Dlatego zawsze po wypiciu kawy czy zjedzeniu takiej potrawy powinniśmy wypić jedną lub dwie szklanki wody. Jednak przede wszystkim, żeby zapobiegać odwodnieniu powinniśmy pić 1,5 litra wody dziennie. Nie wlicza się w to oczywiście napojów gazowanych takich jak cola. Dr Tirant humorystycznie zobrazował to przykładem "Jeden z pacjentów mówił mi, że się dobrze nawadnia, bo pije dużo coli. Odpowiedziałem mu, że picie coli to nie jest nawadnianie, gdyż nasze ciało jest zbudowane z wody, a nie z coli".



Palenie papierosów.
Kolejna po alkoholu używka, która powoduje występowanie łuszczycy to palenie tytoniu. Przyczyną jest fakt, że palenie wpływa niekorzystnie na działanie układu odpornościowego, co może zwiększyć ryzyko ogólnoustrojowego zakażenia organizmu (jednego z czynników pierwszorzędnych wywołujących łuszczycę). Jednak u długoletniego, nałogowego palacza chorego na łuszczycę próby rzucenia palenia wiążą się ze stresem, a więc także z ryzykiem pojawienia się nowych, silniejszych rzutów łuszczycowych.

Rafał Stachlewski
-- O autorze
Rafał Stachlewski

niedziela, 13 października 2013

Myj ręce, będziesz zdrowszy!


Myj ręce, będziesz zdrowszy!


Autor: Dr. Jan Nowak

Wielu z nas nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, ile bakterii znajduje się na naszych ciałach. Bakterie i drobnoustroje są wszędzie, ale to na rękach jest ich zdecydowanie najwięcej.

Jest jednak prosty sposób pozbycie się ich – częste mycie rąk. Teoretycznie jest to oczywiste, teoretycznie, bo czasami ta prozaiczna czynność umyka naszej uwadze. Tymczasem, każde takie zaniedbanie może być niebezpieczne dla zdrowia.
Warto wiedzieć, że bakterie mnożą się w zawrotnym tempie. Dzielą się na pół co 15 - 20 sekund. To sprawia, że wystarczy jedna bakteria na naszej dłoni, by po 6 godzinach było ich już blisko 17 milionów! Nie myjąc rąk po skorzystaniu z publicznej toalety (a podobno nie robi tego 70% mężczyzn i 30% kobiet) możemy przenieść np. niebezpieczne bakterie kałowe na wszystkie przedmioty z naszego otoczenia: klawiaturę komputera, telefon, klamki, banknoty czy na uchwyty i poręcze w autobusach oraz tramwajach.
Na rękach najczęściej przenosimy tak zwane dwoinki, które odpowiedzialne są za takie choroby, jak: zapalenie płuc, salmonellę, gronkowiec, a także kaszel, grypę, zapalenie gardła. Nie myjąc rąk narażamy się też na różnego rodzaju infekcje skóry, błon śluzowych, jak również na zaburzenia jelitowe (biegunki, wymioty, bóle brzucha).

Jak temu zapobiegać?
Częste mycie dłoni pomaga uniknąć tych przykrych dolegliwości. Z badań wynika, że 15-sekundowe mycie rąk wodą i mydłem likwiduje bakterie w prawie 90%, natomiast kolejne 15 sekund mycia pozwala na całkowite wyeliminowanie szkodliwych drobnoustrojów.

Mycie to nie wszystko
Ważne jest nie tylko mycie rąk samo w sobie, lecz również ich suszenie. Badania wykazały, że dokładne mycie rąk nie jest wystarczające, jeśli później nie zostaną one starannie wysuszone. Otóż, mokre ręce zbierają i przenoszą bakterie 500 razy częściej niż suche. Zapewnia się wtedy zarazkom dobre miejsce do rozwoju - one uwielbiają ciepło i wilgoć.
Istotne jest także to, w co wycieramy dłonie. Najbardziej higieniczne są jednorazowe papierowe ręczniki, które po użyciu są wyrzucane. Tradycyjne ręczniki gromadzą w sobie te bakterie, które mimo wszystko na nas pozostały i dalej je roznoszą.
Pamiętajmy więc o złotej zasadzie, tak istotnej dla naszego zdrowia – im częściej myjemy ręce (a później dokładne suszymy), tym lepiej.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.


Insulina w tabletkach: realność naszych czasów

Insulina w tabletkach: realność naszych czasów

Natalia Kowalenko, redakcja internetowa
13.10.2013, 15:53
Długo oczekiwana insulina w tabletkach może stać się rzeczywistością już pod koniec tego dziesięciolecia. Do stworzenia tego preparatu jednocześnie zbliżyły się duńska spółka farmaceutyczna Novo Nordisk i izraelska Oramed Pharmaceuticals.
Długo oczekiwana insulina w tabletkach może stać się rzeczywistością już pod koniec tego dziesięciolecia. Do stworzenia tego preparatu jednocześnie zbliżyły się duńska spółka farmaceutyczna Novo Nordisk i izraelska Oramed Pharmaceuticals. O tym czy tabletki insuliny przejdą testy kliniczna i czy taka forma leku jest lepsza dla zdrowia pacjentów, mówią eksperci „Głosu Rosji”.Problem zbytniej zawartości glukozy we krwi za pomocą zastrzyków insuliny ludzkość rozwiązała już dawno temu. Sposób ten jest dość bolesny i wiąże się z ryzykiem zakażenia. Jednak marzenie chorych na cukrzycę, aby zażywać insulinę w tabletkach do tej pory było nie do spełnienia. Naukowcy z różnych krajów pracowali nad problemem, lecz nikomu nie udało się osiągnąć pozytywnego wyniku – mówi dyrektor ds. badań i konsultingu spółki „Farmekspert” Nikołaj Bespałow:
Źródło: Głos Rosji.

sobota, 28 września 2013

Przeziębienie? Wzmocnij organizm i nie choruj!

Autor: EKA

Organizm o silnym układzie odpornościowym nie zachoruje. Dlatego najskuteczniejszą metodą walki z przeziębieniem i grypą jest jego wzmocnienie. Wystarczy stosować się do kilku złotych zasad, a jesienno-zimowy problem nie będzie nas dotyczył.


Brak aktywności, niewłaściwe odżywianie, wieczory przed telewizorem osłabiają nasz organizm. Spada metabolizm, więc ciało coraz gorzej broni się przed ewentualnym atakiem choroby. Aktywność fizyczna ważna jest zwłaszcza w okresie zimowym i wiosennym, kiedy szczególnie narażeni jesteśmy na atak wirusów grypy czy przeziębienia.


Ruch to zdrowie
Nawet jeśli nie mamy duszy sportowca, warto wygospodarować chociaż 15 minut dziennie na proste ćwiczenia czy spacer. Nawet najmniejsza aktywność fizyczna powoduje dotlenienie komórek, podwyższa odporność na choroby, a zimne powietrze hartuje organizm przed przeziębieniem. Uprawianie sportu poprawia też nasze samopoczucie i odstresowuje, ponieważ aktywność wyzwala endorfiny – hormony szczęścia odpowiedzialne za nasz dobry nastrój i zwalczanie wielu niebezpiecznych wirusów i bakterii.

Jedz zdrowo i regularnie
Zdrowa, bogata w warzywa i owoce dieta to podstawa. Zawierają one witaminy potrzebne nam do walki z przeziębieniem oraz usprawniają i pobudzają zachodzące w organizmie procesy. Warto też włączyć do codziennych posiłków czosnek czy cebulę, choćby jako dodatek do pysznych surówek i sałatek. Także zioła, jak bazylia, kminek, majeranek, pieprz ziołowy czy rozmaryn, nie tylko podnoszą walory smakowe posiłków, ale też wspomagają trawienie i przemianę materii.

Sięgnij po witaminy i suplementy
Dobrze zbilansowana dieta dostarcza zwykle wszystkich potrzebnych składników odżywczych, łącznie z witaminami i minerałami. W praktyce rzadko mamy czas, żeby odżywiać się na tyle zdrowo, aby zadbać o właściwą porcję witamin każdego dnia. A to prowadzi do niedoborów. Warto im zapobiec, uzupełniając nasze codzienne menu o preparaty wielowitaminowe (np. VitaBox).
W okresie zwiększonej zachorowalności musimy dostarczać organizmowi większą dawkę witaminy C, która jest odpowiedzialna za naszą odporność. Witamina C w różnych preparatach zwykle połączona jest z rutyną, która uszczelnia naczynia krwionośne, a także przedłuża i wzmacnia działanie witaminy C (warto kupić np. GrypoRutin).

Wietrz mieszkanie
Wychodzisz z domu, zostaw otwarte lub rozszczelnione okno. Zatęchłe, wilgotne pomieszczenia to idealna pożywka dla bakterii. Jeśli tylko otworzysz okno, ryzyko zachorowania spada o 20 procent.

Ciepłe ubranie
Aby lepiej ochronić się przed zimnem, powinniśmy ubierać się „na cebulkę”, kilkuwarstwowo. Powietrze znajdujące się pomiędzy poszczególnymi warstwami dodatkowo zabezpieczy nas przed utratą ciepła. Nie zapominajmy o czapce, szaliku i rękawiczkach – aż 30 procent ciepła uchodzi przez skórę głowy.

Babcine sposoby
Jeśli jednak zdarzy się nam przemarznąć, niezawodne okazują się też stare, sprawdzone sposoby naszych babć: herbata z miodem i cytryną, herbata z sokiem malinowym, mleko z miodem czy sok z cebuli. Świetnie rozgrzewają i wzmacniają, pobudzają tez nasz organizm do zwalczania bakterii, wirusów i innych patogenów.
Do tego zestawu dodaj rosół. Nazywany przed wojną „żydowską aspiryną” doskonale smakuje i rewelacyjnie rozgrzewa. Zmniejsza stan zapalny w organizmie oraz wpływa na ruchliwość krwinek białych. Znakomicie działa również na podrażnione gardło i oczyszczanie górnych dróg oddechowych.

Nie stresuj się
Stres sprawia, że bombardują nas hormony kory nadnerczy. Jeśli obecne są w dużych ilościach, upośledzają odporność, a więc zwiększają podatność na infekcje. Dlatego warto podejmować działania rozładowujące stres i napięcie, np. nauczyć się dystansować od problemów, oddawać się relaksowi lub ulubionym zajęciom sportowym.

Śnij na zdrowie
Nie żałujmy sobie snu, zwłaszcza zimą. W czasie snu aktywowane są komórki układu odpornościowego, tzw. komórki NK, czyli naturalni zabójcy, którzy niszczą komórki organizmu zaatakowane przez wirusy przeziębienia lub grypy, wydzielając substancje zwalczające infekcję. U osób śpiących krócej niż normalnie ilość komórek NK spadała o około 30 procent. Niedosypiając pozwalamy na rozwój zakażenia.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jajko – czy jest zdrowe?

Autor: Basia Demczur

Od wielu lat toczy się spór o to, czy jajko jest zdrowe. Według najnowszych badań jajko jest najlepszym produktem żywieniowym człowieka, ale musi spełniać pewne warunki.

Nasz organizm nie potrafi wyprodukować białka, dlatego musi je czerpać z pożywienia, a produktem, który posiada 8 aminokwasów, niezbędnych do budowy białka jest jajko.

Jajko jest źródłem praktycznie wszystkich witamin, poza witaminą C. Zawiera witaminę A poprawiającą wzrok, witaminy z grupy B, które walczą ze stresem, witaminę E - eliksir młodości i witaminę D wzmacniającą nasz kręgosłup, stawy, kości oraz odporność organizmu. Poza tym w jajku znajdziemy również lecytynę, dzięki której nasz mózg lepiej funkcjonuje.
Oprócz witamin w żółtku znajdują się barwniki: ksantofil, który zapobiega osadzaniu się złogów na ścianach tętnic i luteina, chroniąca oczy przed działaniem promieniowania UVA i UVB.
Kolejnym składnikiem odżywczym w jajku są wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, które pozytywnie wpływają na serce, pracę mózgu, poprawiają jakość skóry i nastrój.

A co z cholesterolem?
W jajku jest zły cholesterol, ale… jest także lizyna, dzięki której zły cholesterol jest przetrawiany. Dodatkowo lizyna wypłukuje z naszego organizmu zły cholesterol. Jest tylko jeden warunek! Jajko nie może być podgrzane do temperatury większej niż 92 stopnie, ponieważ powyżej tej temperatury lizyna ginie.
Dlatego tylko jajka gotowane zachowują swoje właściwości, ponieważ temperatura wewnątrz jajka, nawet jeśli się gotuje, nie przekracza 92 stopni. Natomiast, jeśli jajko pęknie podczas gotowania, nie powinniśmy go jeść, gdyż traci ono lizynę, bez której nie pozbędziemy się złego cholesterolu.
Prawidłowe spożywanie jajek jest sposobem na obniżenie cholesterolu. Zachęcam do obejrzenia wywiadu z lek. med. Jadwigą Kempisty, która bardzo dokładnie tłumaczy ten proces.  

Jak rozpoznać dobre, wiejskie jajko?
Barwa skorupki i żółtka nie może być wyznacznikiem. Kury klatkowe często karmione są paszą z dodatkiem karotenu lub kukurydzy, dzięki czemu żółtko staje się ciemniejsze, natomiast kolor skorupki zależy od rasy kury.
Pozostaje nam oznaczenie jajka czyli pieczątka, która informuje nas z jakiego kraju i fermy pochodzi oraz w jakich warunkach żyła jego kura – rodzicielka. I tak:
Trójka oznacza, że jajo pochodzi z chowu klatkowego.
Dwójka to chów ściółkowy, kura ma duże pomieszczenie, w którym może swobodnie się poruszać, jest karmiona paszą, są to tzw. jaja ściółkowe.
Jedynka to jaja z wolnego wybiegu, kura cały dzień spędza na dworze, dziobie trawę i dżdżownice (na noc jest zaganiana do kurnika). Te kury też są dokarmiane paszą.
Zerówka czyli jaja ekologiczne. Kury nie tylko przebywają na powietrzu, ale są też karmione paszą ekologiczną, która nie zawiera antybiotyków i hormonów. Mogą również, jeśli mają ochotę, schować się w kurniku.
Jaja późnowiosenne, od kur, które chodzą wolno i jedzą świeżą, soczystą trawę mają najwięcej witamin!

Czy jajko ma wpływ na odchudzanie?
Według badań zawartych w "International Journal of Obesity" w 2008 roku zamiana porannej bułki na jajko pozwoliła uczestnikom kuracji zrzucić o 65 procent więcej masy ciała.
Osoby, które jedzą na śniadanie jajka, później odczuwają głód, a także w ciągu dnia jedzą mniej kaloryczne posiłki. Średnie jajko to 78 kcal, czyli niewiele więcej od dużego jabłka.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Życiodajny aloes, koi czy pobudza?

Autor: Basia Demczur

Aloes i jego właściwości były znane już w starożytnej Grecji  i w starożytnym Rzymie. Starożytni Grecy poznali zbawienny wpływ aloesu, kiedy żelem z tej rośliny leczyli odniesione w walce trudno gojące się rany.

Kleopatra natomiast, według legendy, do kąpieli używała nie tylko oślego mleka, ale również soku z aloesu, dla zachowania młodego i pięknego wyglądu. Z kolei puder z tej rośliny wykorzystywała do  rozświetlenia cery.
Jak potwierdziły późniejsze badania, aloes ma wiele niezwykłych właściwości.
Inne właściwości wykazuje żel aloesowy, a inne sok z tej rośliny.

Żel aloesowy ma działanie kojące. Zawiera aminokwasy, (w tym i te, których ludzki organizm nie jest w stanie wyprodukować samodzielnie), pomagające w regenaracji tkanek,  zawiera też substancje o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwbólowym oraz  witaminy, związki mineralne takie jak wapń, potas i fosfor.
Dlatego też świetnie nadaje się do leczenia ran, problemów skórnych, oparzeń. Może być stosowany także na bóle głowy.

Sok z aloesu, w odróżnieniu od żelu, ma właściwości przeczyszczające, co wykorzystywały nasze babcie, które na bazie aloesu i wódki robiły nalewkę na zaparcia.
Dzisiaj stosuje się sok aloesowy przy zespole jelita drażliwego, owrzodzeniach żołądka, coraz częściej w odchudzaniu, ponieważ posiada właściwości odtruwające i doskonale reguluje i poprawia metabolizm.
Ze względu na zawartość w soku z aloesu substancji zwanych saponinami, które mają właściwości odkażające i myjące, aloes znalazł zastosowanie również w kosmetykach. Możemy znaleźć go w składzie mydeł, maseczek, szamponów.
Natomiast obecność kwasu salicylowego i związków siarki w wyciągu z aloesu wykorzystuje się do produkcji preparatów o właściwościach przeciwtrądzikowych. Dzięki tym składnikom zmniejszają się istniejące zmiany trądzikowe oraz rzadziej powstają blizny.
Bardzo ważne jest, żeby stosować aloes rozsądnie, ponieważ jego nadmiar, szczególnie u osób, które wcześniej go nie stosowały (chodzi głównie o zastosowanie wewnętrzne) może przynieść negatywne skutki, chociażby wymioty, alergie, a także arytmię serca. W przypadku wątpliwości, czy w danym przypadku możemy stosować aloes wewnętrznie, najlepiej skontaktować się ze specjalistą.

Kiedy tak naprawdę aloes został doceniony przez lekarzy?
Były to lata 30-te XX wieku. Wówczas nagminnie stosowano promienie rentgenowskie, które powodowały owrzodzenia i łuszczenie sie skóry. Liście aloesu pospolitego (Aloe Vera) dawały bardzo dobre rezultaty w leczeniu tych oparzeń. Rany goiły się w ciągu miesiąca, nie zostawały blizny, na poparzonej skórze głowy odrastały włosy.
Tu jeszcze jedna ważna uwaga. Są różne gatunki aloesu, jest aloes drzewiasty i uzbrojony, takie najczęściej znajdują się na naszych parapetach. Natomiast do celów leczniczych wykorzystuje się gatunek zwany Aloe Vera.
I jeszcze  ciekawostka. Według botanicznej klasyfikacji aloes nie jest kaktusem, ale należy do rodziny liliowatych, tak jak czosnek czy cebula. Pochodzi  z południowej i wschodniej Afryki, stąd jego niesamowita żywotność. Aloes potrafi miesiącami żyć, zachowując świeżość i jędrność, nawet jeśli został oderwany od ziemi i pozbawiony wody.
W swoich łodygach gromadzi wodę i substancje odżywcze, które nie pozwalają mu zwiędnąć. Zawiera również substancje trujące, które chronią przed zjedzeniem go przez zwięrzęta.
Jeśli będziemy chceli zaopatrzyć się w gotowe praparaty z aloesu, to czytajmy etykiety, zwróćmy uwagę, czy są one sygnowane przez Międzynarodową Radę Naukową ds. Aloesu – IASC, która stoi na straży jakości i zawartości składników w tego typu produktach.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

sobota, 21 września 2013

5 skutecznych sposobów na schudnięcie - nie wszystkie polecane


5 skutecznych sposobów na schudnięcie - nie wszystkie polecane


Autor: Katarzyna Bieńkowska

Czy jest możliwe, aby szybko schudnąć i utrzymać efekty w dłuższym terminie? Oczywiście, że tak. Odchudzanie to także duża zachęta do zrzucenia wszelkich zbędnych kilogramów i dążenie do osiągnięcia odpowiedniej wagi. Poniżej zostało przedstawionych pięć skutecznych sposobów, aby skutecznie zrzucić kilogramy.

Pamiętaj jednocześnie o zrównoważeniu metody odchudzania, aby skutecznie utrzymać wagę w długim terminie.

Medycyna w służbie odchudzania, czyli tabletki
Najmniej polecana metoda. Tabletki mogą pomóc w zmniejszeniu apetytu i są skuteczne, aby zrzucić wagę. Ważne jest również to, aby używać właściwych tabletek. Nie wszystkie tabletki są jednakowe, niektóre są lepsze od innych. Najważniejsze - upewnij się, że pigułki nie mają negatywnych skutków ubocznych oraz przed ich użyciem przestrzegaj instrukcji na opakowaniu lub skonsultuj się z lekarzem. Ale po co ryzykować? Każdy produkt medyczny wywołuje skutki uboczne - pamiętaj o tym!

Afrykańskie mango i jagody acai
Afrykańskie mango już od setek lat jest wykorzystywany w Kamerunie, jako naturalny środek leczniczy. Specjaliści odkryli jednak, że posiada on również dodatkowe właściwości, które pomagają pozbyć się tkanki tłuszczowej oraz obniżają poziom cholesterolu i cukru we krwi. Cud? Niekoniecznie. Mango jest owocem, który posiada wysoką zawartość błonnika, będącym wsparciem dla osób odchudzających się.
Warto wiedzieć, że również jabłka, pomarańcze i nektarynki pomagają obniżyć cholesterol we krwi.
Pojawiają się ekstrakty z afrykańskiego mango i owoców acai. Należy jednak podchodzić do nich z dużą rozwagą, ponieważ jest za mało badań w tym temacie. Wiadomo jednak, że jego stosowanie może powodować wzdęcia, migreny czy bezsenność.

Body wrapping - skuteczny zabieg na cellulit
Body wrapping to zabieg, który powstał w latach 70 w USA, a który polega na owinięciu ciała folią lub jego części, wcześniej posmarowanym odpowiednim preparatem ujędrniającym lub wyszczuplającym. Body wrapping jest stosowany w celu pobudzenia krążenia krwi. Dzięki temu przyczynia się do wyszczuplenia i poprawienia wyglądu skóry. Nie wykryto skutków ubocznych, ale nie należy tego zabiegu nadużywać.

Dieta oczyszczająca
Jest to jedna z najlepszych metod na zrzucenie wagi. W internecie znajdziesz wiele takich diet. Diety oczyszczająca polega na zmniejszeniu spożycia żywności i ograniczonym piciu, głównie niektórych rodzajów płynów. Dieta taka może być krótkotrwała - 72 godziny lub nawet tygodniowa. Pomaga ona nie tylko schudnąć, ale także oczyścić organizm ze szkodliwych toksyn. Należy jednak pamiętać, że będąc na takiej diecie z pewnością będziesz się czuć się słaba i pozbawiona energii, ze względu na brak dostarczanego pokarmu.

Ćwiczenia fitness
Tradycyjna metoda i zarazem bardzo skuteczna. Niestety, występuje jedno ale: niewielu z nas lubi długotrwałe ćwiczenia. Jest jednakże i tutaj rozwiązanie. Można skorzystać z najnowszej metody, która staje się coraz bardziej popularna: krótkotrwały i intensywny trening. Trenerzy fitness potwierdzają, że ćwicząc intensywnie przez kilka minut, z jednodniową przerwą, osiąga się znaczne i szybkie efekty. Określoną partię mięśni należy ćwiczyć, praktycznie co 10 dni.
Warto skorzystać z kalkulatorów kalorii, które określą twoje codzienne zapotrzebowanie na kalorie i pomogą stworzyć plan, aby schudnąć szybko i skutecznie. Korzystając z odpowiednich zestawów ćwiczeń i odpowiedniej diety efekty można zaobserwować już po miesiącu! Jeśli jesteś zainteresowana osiągnięciem prawidłowej masy ciała, poszukaj odpowiedniego programu i zacznij już dziś.
Nie musisz zapisywać się na siłownię lub do klubu fitness, aby schudnąć. Możesz ćwiczyć nawet bez przyrządów w domu. Utrata pierwszych kilku kilogramów jest ogromnie motywująca do dalszej pracy, a jednocześnie wyzwala energię i siłę, aby kontynuować swój plan i osiągnąć pożądane rezultaty.

Nie odkładaj problemu nadwagi na przyszły czas! Od nadwagi już tylko niewielki krok do otyłości! Zmotywuj się do pracy i pomyśl, jak atrakcyjnie będziesz wyglądać za miesiąc, dwa lub pół roku. Zadbaj o sylwetkę już dzisiaj  i zobacz w krótkim czasie pierwsze efekty!

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Najzdrowsze tłuszcze dla ciała i umysłu


Najzdrowsze tłuszcze dla ciała i umysłu


Autor: Alan Kyne Perry

Słowo „tłuszcz” stało się czymś, czego staramy się unikać podczas zakupów w sklepie spożywczym. Nasze nieufne oko stara się eliminować produkt, który naznaczony zawartością z niewłaściwym słowem, wydaje się mieć zawsze za dużo tłuszczu.

Chociaż wielokrotnie okazuje się to prawdziwym stwierdzeniem i wielu tego typu produktów powinniśmy unikać, to należy zwracać uwagę, aby nie wrzucić do jednego worka zdrowych tłuszczów, które są podstawowym wymogiem dla właściwego funkcjonowania naszego ciała i umysłu.

Naturalny olej kokosowy
Olej kokosowy zawiera kwas laurynowy – bardzo ważny kwas, który w dużej ilości zawarty jest w mleku matki. Ma on silne dla organizmu działanie antywirusowe. Dodatkowo korzystnie wpływa na funkcjonowanie tarczycy, a do tego nie podnosi poziomu cholesterolu – kiedy konsumowany jest w diecie bogatej w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Jest on również warty uwagi dla osób cierpiących na kandydozę (drożdżycę), które mogą skorzystać z zawartego w oleju kokosowym kwasu kaprylowego, cechującym się silnymi właściwościami przeciwgrzybicznymi.

Olej rybny
Wiele zalet oleju rybnego pochodzi z obecności w nim kwasów tłuszczowych omega-3 takich jak DHA i EPA. Innym istotnym elementem jest zawartość kwasów alfa- i gamma-linolenowego. Wiele z badań przeprowadzonych nie tylko w Stanach Zjednoczonych udowodniły, że omega-3 jest skuteczny w zmniejszaniu ryzyka występowania chorób sercowo-naczyniowych. Z tego właśnie powodu lekarze na całym świecie zalecają osobom z chorobami serca przyjmowanie dużych ilości oleju rybnego. Dodatkowo jest on znany nie tylko jako skuteczny lek przeciwzapalny, ale również naturalny antydepresant, a także chroni przed pojawieniem się choroby Alzheimera oraz ADHD. Pamiętajmy, aby nabywać tylko naturalny, czysty olej rybny bez rtęci i innych zanieczyszczeń.

Olej z konopi
Jednym z największych składników oleju z konopi jest pełna gama aminokwasów, a także jest on doskonale wyważonym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT – grupa kwasów tłuszczowych, które nie mogą być syntetyzowane w organizmie zwierzęcym i muszą być dostarczane w pożywieniu; inaczej – egzogenne kwasy tłuszczowe). Czyni to z konopi jedną z niewielu roślin opartych o kompletne źródła białka.
NNKT zawierają optymalny stosunek pomiędzy kwasami omega-3 i omega-6, co pozwala utrzymać w zdrowiu układ odpornościowy, a także mają pozytywny wpływ na wygląd skóry, włosów i paznokci. Wyjątkowe stężenie kwasów niezbędnych w konopiach pełni również rolę zabezpieczającą przed chorobami serca, wysokim ciśnieniem krwi, niebezpiecznym poziomem cholesterolu, a nawet rakiem, artretyzmem i innymi chorobami.
Należy również pamiętać, że kwasy są konieczne do odpowiedniego funkcjonowania i rozwoju komórek mózgowych, systemu nerwowego , a także produkcji zdrowych błon komórkowych.

Awokado
Awokado są bogate w kwasy tłuszczowe jednonienasycone, a w średniej wielkości owocu znajduje się do 22 gram zdrowego tłuszczu. Owoce z tego wiecznie zielonego drzewa dostarczają blisko 20 zasadniczych składników odżywczych takich jak błonnik, potas, witamina E, B czy kwas foliowy.
Awokado jest jednym z owoców najbezpieczniejszych przy zakupie nawet z konwencjonalnych hodowli. Jego gruba skóra chroni go przed wpływem pestycydów na wartości odżywcze.
Awokado charakteryzują się wieloma innymi korzyściami, takimi jak właściwości przeciwzapalne, zwiększenie wchłaniania rozpuszczalnych w tłuszczach składników odżywczych (takich jak beta-karoten czy luteina), a także hamowanie rozwoju czy niszczenie komórek rakowych jamy ustnej.

Orzechy włoskie
Orzechy włoskie nie tylko smakują wyśmienicie, ale są też bogatym źródłem jednonienasyconych tłuszczów. Codzienne spożywanie ćwierci kubeczka dostarcza 95% dziennego zapotrzebowania na tłuszcze omega-3. Orzechy te były dogłębnie studiowane i są najczęściej promowane ze względu na korzyści płynące dla układu krwionośnego, serca, właściwości zdrowotnych mózgu czy przeciwnowotworowych. Spożywać je można nie tylko same, ale są również świetnym dodatkiem do sałatek, warzywnych potraw czy owoców.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Alan Kyne Perry
KOMPRESJA MAGAZINE

czwartek, 12 września 2013

Wzdęcia


Wzdęcia


Autor: kasienieczka1984

Wzdęcia to kłopotliwa dolegliwość powodująca zwiększenie obwodu brzucha oraz jego bóle. Jest jednak możliwość złagodzenia tych dolegliwości.

Wzdęcia mogą powodować kłopotliwe oddawanie gazów, co sprawia, że odczuwamy dyskomfort.
Ta dolegliwość powstaje, ponieważ codziennie w naszym organizmie jest wytwarzana pewna ilość bezzapachowych gazów. Kiedy dojdzie do procesu fermentacji niestrawionych resztek pokarmowych, powstają tak zwane wiatry powodujące przykry zapach.
Kłopoty ze wzdęciami mogą być wywołane przez niewłaściwą dietę, stres i pośpiech. Duże problemy z bolesnymi wzdęciami mogą być również objawem poważniejszych problemów ze zdrowiem.
Wzdęcia mogą być spowodowane połykaniem powietrza. Jeżeli mówimy podczas jedzenia czy w marszu, to ilość powietrza, które połykamy, zwiększa się.Tak samo może być, kiedy śpieszymy się jedząc. Wzdęcia mają zazwyczaj osoby nerwowe, zestresowane, które często się spieszą; zazwyczaj mają kłopoty z zapięciem spodni po jedzeniu.
Osoby, które mają często napęczniały brzuch, nie powinny pić napojów gazowanych, bo to może zwiększyć ich problemy ze wzdęciami i bóle. Korzystniej jest wypić herbatę ziołową. Ona sprawi, że będziemy lepiej trawić to, co zjedliśmy i złagodzi dolegliwości bólowe. Napoje gazowane zawierają cukier, który jest niezdrowy i sprzyja procesom fermentacji, z którymi są związane wzdęcia.
Nasze problemy mogą wzmagać się, jeżeli stosujemy dietę wysokobiałkową. Nadmiar białka w tym, co jemy zaburza gospodarkę węglowodanową. Może to powodować kłopoty ze wzdęciami. Taki sposób odżywiania może powodowaćnie tylko wzdęcia, gazy, przelewanie się w brzuchu, ale również głośne odbijanie. Jeśli masz kłopoty z nadętym brzuchem, nie powinieneś zjadać grochu i fasoli oraz brukselki. Jeżeli wiesz, że masz nietolerancję oraz wzdęcia, nie powinieneś pić dużej ilości mleka.
W diecie przy wzdęciach niewskazane są również sery pleśniowe, brukiew, cebula, rzepa. Nie zalecane są również tłuste sosy, zupy na wywarach z kości, torty i ciasta. Przy problemach ze wzdęciami nie powinieneś również pić alkoholu i kawy.
Istotne przy Twoich kłopotach jest regularne spożywanie małych ilości jedzenia częściej. Wskazane jest jedzenie czterech do pięciu posiłków dziennie. Odczuwanie bólów związanych ze wzdęciami może być również wynikiem kłopotów z trzustką, jeśli ona nie produkuje odpowiedniej ilości enzymów trawiennych. Taki stan może wystąpić przy chorobie genetycznej - mukowiscydozie - oraz podczas stosowania niektórych leków odchudzających.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

poniedziałek, 2 września 2013

Pozbądź się cellulitu!

Co prawda lato powoli przemija, a co za tym idzie, mija także czas, kiedy pojawiamy się na ulicach w bardzo skąpych ubraniach. Nie oznacza to jednak wcale, że spokojnie możemy zapomnieć o kondycji naszej skóry i przez palce patrzeć na cellulit wypełniający coraz to większe jej powierzchnie.

Skóra to chyba najlepsze odzwierciedlenie tego, w jakim stanie jest nasz organizm. Jeśli nie dbamy odpowiednio o swoją dietę, mamy styczność ze stresem i nie jesteśmy zwolennikami ćwiczeń, to możemy być pewni, że nasze ciało szybko się zbuntuje.
Najczęstszymi objawami nieprzestrzegania zdrowego stylu życia jest cera szara, zmiany trądzikowe, wypadające włosy oraz łamiące się paznokcie. Nic nie wpłynie lepiej na zmianę ich kondycji, jak dbanie o siebie i o to, co fundujemy swojemu organizmowi.

Dlaczego na naszej skórze pojawia się cellulit?

Cellulit, potocznie nazywany pomarańczową skórką, to nic innego jak tłuszcz odkładający się w naszych tkankach. Niestety zazwyczaj jest pierwszym krokiem do poważnych zmian skórnych i bardzo nieestetycznie wyglądających pofałdowań.
Jak walczyć z cellulitem?
Sposobów jest kilka. Na początek należy zmienić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia żywieniowe. Wprowadźmy do codziennego jadłospisu więcej warzyw i owoców, zrezygnujmy natomiast z jedzenia typu fast food oraz dużej ilości węglowodanów. Pijmy dużo wody zamiast napojów gazowanych oraz kawy. Woda wypłukuje skutecznie wszystkie toksyny z naszego organizmu oraz oczyszcza naszą skórę.
Zdrowa dieta to jednak nie wszystko. Z pewnością przydadzą się także ćwiczenia fizyczne, w tym głównie takie, które pozwalają na szybsze spalanie zbędnych kalorii. Spraawdzi się bieganie, aerobik lub pływanie.
Wreszcie z cellulitem pomogą nam także walczyć odpowiednie kosmetyki. Najlepiej postawić na te, które posiadają w swoim składzie duże ilości kofeiny. Pamiętajmy o najważniejszym, kosmetyki mają na celu wspomóc naszą walkę z cellulitem. Nawet najdroższe specyfiki nie zrobią za nas wszystkiego.
Niestety czasem zdarza się także tak, że nasz cellulit przybiera nieco gorszą postać. Wówczas niezbędne będą już zabiegi kosmetyczne przy pomocy specjalistycznych urządzeń.
Jednym z najbardziej popularnych oraz sprawdzonych zabiegów zwalczania cellulitu jest krioterapia, potocznie nazywana leczeniem lodem. Działanie zimnem na naszą skórę pobudza naczynia krwionośne i powoduje że tlen przemieszcza się szybciej w obrębie tkanek. Tym samym nasza skóra staje się jędrniejsza i gładsza.
Leczenie lodem lub zimnem może mieć postać ogólną oraz miejscową. Ogólna odbywa się w specjalnie przygotowanych do tego celu kriokomorach, w których temperatura powietrza spada do nawet -190 stopni Celsjusza.
Miejscowa odbywa się natomiast przy udziale lodu. Zabieg taki odbywa się poprzez masaż odpowiednich partii naszego ciała lodem.
Jeden i drugi zabieg przynosi naszej skórze prawdziwą poprawę wyglądu. Co więcej, na efekty nie trzeba długo czekać. Już po kilku zabiegach będziemy wyglądać dużo młodziej.

Artelis.pl serwis z artykułami do przedruku.