wtorek, 30 marca 2010

Strategia właściwego odżywiania się, czyli jak myślą szczupli ludzie


Autorem artykułu jest Jakub Woźniak


Każdy z nas ma swoim otoczeniu ludzi, którzy bezskutecznie próbują zrzucić zbędne kilogramy. Każdy z nas ma też w swoim otoczeniu ludzi, którzy są szczupli i nie ograniczają się specjalnie w jedzeniu, by tę wagę utrzymać. Gdzie jest różnica? W genach... czy może w postępowaniu?

Wiem już, nad czym zastanawia się teraz większość Czytelników, którzy ujrzeli tytuł tego artykułu: „Gdzie jest ten tajemniczy czerwony przycisk, który trzeba nacisnąć, by schudnąć?". Nie ma. Przepraszam, jeśli się rozczarowałeś lub rozczarowałaś. Taki przycisk nie istnieje, a przynajmniej go nie widziałem. Jedyną drogą do tego, by schudnąć, jest zmiana swojego zachowania.

Zanim przedstawię Ci strategię właściwego odżywiania się, którą wymyślili (a może raczej odkryli) Steve oraz Connaire Andreasowie - pozwól, że opowiem Ci, jakie są najczęstsze przyczyny obżarstwa.

Pierwszą i chyba najważniejszą przyczyną jest to, że jedzenie sprawia przyjemność. Ludzie objadają się szczególnie wtedy, gdy są zestresowani i czują się źle. W ten sposób ratują swoje samopoczucie - mały torcik czekoladowy, trochę chipsów itd. Zastanów się - czy Ty robisz to samo? Pomyśl dobrze. Jeśli tak - znajdź sposób, by czuć się dobrze bez jedzenia. Tak, to jest możliwe. NLP zawiera całe spektrum skutecznych technik pomagających dbać o swoje samopoczucie. Ucz się i sprawdzaj je w praktyce. Nie musisz jeść, by czuć się dobrze.

Druga sprawa - jeśli nie ćwiczysz - nie uda Ci się stracić na wadze. Jeśli nie zużywasz energii - każde Twoje pożywienie będzie magazynowane w postaci tłuszczu. Nie ma innej rady, jak ćwiczyć. Cała sztuka polega na znalezieniu ćwiczeń, które sprawiają przyjemność oraz... odpowiedniej motywacji. NLP pozwala Ci uzyskać dostęp do źródeł mocnych motywacji. Szukaj tego, co działa i co Ci pomaga.

Trzeci powód nadwagi - niektórzy chcą być grubi. Tak, to jest możliwe. Każdy człowiek jest inny. Być może Tobie nie mieści się coś w głowie, ale innej osobie już tak. Niektórzy ludzie np. chorują, bo chcą - daje im to korzyści w postaci uwagi innych ludzi, renty, opieki. Mają wymówki, żeby czegoś nie robić itd. Więc dlaczego ktoś nie miałby chcieć być gruby?


Znam przypadek osoby, która chciała zachować swoją nadwagę, gdyż w ten tylko sposób mogła odrzucić propozycję seksualną swojego partnera. Gdy ten chciał się kochać, ona mówiła: „Nie, nie chcę, bo jestem taka gruba i źle wyglądam nago". W rzeczywistości chodziło o coś zupełnie innego. Sprawę rozwiązaliśmy za pomocą techniki sześciostopniowego przeramowania. Ale to sprawa na inny artykuł.

Skoro już znasz najczęstsze powody otyłości - możemy przejść do sedna sprawy, czyli do strategii właściwego odżywiania się. Chociaż nie, zaraz. Chciałbym jeszcze zwrócić Twoją uwagę na jedną sprawę...

Przyglądałeś się kiedyś temu, jak je osoba otyła? Różni się to od sposobu, w jaki je osoba szczupła.

Osoba otyła wydaje się nie zastanawiać nad tym, co je. Widzi jedzenie i natychmiast chce je mieć w ustach. Dasz jej pizzę, a ona bez zastanowienia chwyci kawał i włoży sobie do buzi. I obżera się. Przecież to takie przyjemne.

Osoby szczupłe podchodzą do jedzenia inaczej. One kalkulują. Dla nich jedzenie to nie tylko smak, ale też... no właśnie - co jeszcze?


Ta różnica jest decydująca. Osoby naturalnie szczupłe nie żałują, że straciły okazję, by nażreć się do pełna. Osoby szczupłe nie narzucają sobie też jakichś specjalnych, rygorystycznych diet. Jedzą, co chcą. I - jak pokazują doświadczenia Connaire - nie jest do zależne od genów, lecz od nastawienia. A konkretnie - od sposobu, w jaki dana osoba podejmuje decyzję o tym, co jeść, kiedy i ile.

To dobra wiadomość dla ludzi z nadwagą. Wystarczy nauczyć się nowego sposobu myślenia, by stworzyć pomocny nawyk, który będzie odchudzał.

Pierwsza rzecz - sprawa nie polega na narzucaniu sobie ograniczeń. To i tak nie przechodzi. Wcześniej czy później taka osoba ograniczająca swoją dietę (nie je tego, na co ma ochotę) daje za wygraną i, by odbić sobie cierpienia, najada się ponad miarę. Efekt jojo - czy ta nazwa coś Ci mówi?

Ta strategia, którą teraz opiszę, może być pierwszym krokiem do szczupłej sylwetki. Przetestuj ją na sobie, sprawdź efekty. Ja sprawdzałem. Na mnie działa. Ważę 70 kg przy wzroście 182 cm. Niemal idealnie. Zawsze byłem chudy. I co ciekawe - zauważyłem, że stosują poniższą strategię od kiedy pamiętam. Całkowicie intuicyjnie.

1. Punkt aktywacyjny strategii. Skąd wiesz, że zamierzasz coś zjeść? Czy jest to sygnał głodu płynący z Twojego żołądka? A może okrzyk: „Obiaaad!" wydobywający się z kuchni? A może jeszcze coś innego? Ustal, kiedy dokładnie rozpoczynasz podejmowanie decyzji o tym, żeby coś zjeść, przekąsić itd. Chyba najlepiej by było, gdyby punktem aktywacyjnych było uczucie głodu - o ile jeszcze pamiętasz, czym ono jest 
2. Odczucia płynące z żołądka. Gdy już wiesz, że to teraz, sprawdź, jak czuje się Twój żołądek. Jakie doznania z niego płyną
3. Ważne pytanie, kluczowe dla całej strategii. Warto, byś Ty też je sobie zadał: „Co teraz byłoby dobre dla mojego żołądka?".
4. Menu w wyobraźni. Utwórz w swojej wyobraźni obrazy potraw, na które miałbyś teraz ochotę.
5. Testowanie. Wybierz pierwszą z nich i wyobraź sobie, że ją zjadasz. Poczuj smak tej potrawy i to, jak schodzi ona przełykiem do Twojego żołądka. Jak będziesz się czuł po zjedzeniu tej potrawy? Jak będziesz się czuł kilka godzin po jej zjedzeniu, gdy będzie ona już w Twoich jelitach? Zapamiętaj te wrażenia.
6. Testowanie kolejnej potrawy. Wybierz kolejną potrawę z listy i zrób to samo. Jak będziesz się czuł po jej zjedzeniu? Jakie wrażenia będą płynąć z Twojego brzucha parę godzin po jedzeniu? Zapamiętaj te wrażenia. Czy są przyjemniejsze od poprzedniego? Jeśli tak - zachowaj je. Jeśli nie - zachowaj poprzednie wrażenie.
7. Przetestuj wszystkie potrawy, na które masz teraz ochotę pod tym kątem. Wybierz tę potrawę, która tworzy najprzyjemniejsze wrażenie po jej zjedzeniu.

I to cała filozofia. Nazwałbym tę strategię „asocjacją ze swoim własnym żołądkiem". Bo koncentrujesz się w niej na tym, co byłoby najlepsze dla Twojego układu pokarmowego w danej chwili.

To pierwszy krok. Jak się go nauczyć? Proste - ćwicząc. Sprawdź, jak to działa już dziś i przekonaj się na własnej skórze, jaka jest różnica.

Kiedy skończyć jeść?

Inna sprawa dotyczy tego, kiedy podjąć decyzję o zaprzestaniu jedzenia. Wyrobiłem sobie nawyk, który pozwala mi przestać jeść wtedy, kiedy chcę. Jak to działa? Ilekroć wsadzę sobie do gęby kawałek jedzenia - zadaję sobie pytanie: „Jak czuje się z tym mój żołądek?". Znów koncentruję się na nim. Jeśli czuję, że mój głód został już zaspokojony - odkładam jedzenie. Wiem, że każdy następny kęs będzie mi tylko szkodził.


Jak reagować na obżarstwo?

Okej, ja też mam swoje słabości. Jak każdemu, nawet szczupłej osobie, zdarza się czasem zapomnieć i przejeść. Takie momenty to wszelkie święta, uroczystości, imprezy, gdzie stół ugina się pod ciężarem różnorodnych, barwnych i pachnących potraw. Co wtedy?

Są ludzie, którzy uwielbiają się gnębić: „O jej, objadłem się! Zawsze tak się kończy! Jestem żarłokiem, ble ble ble". Osobiście wybrałem drogę bardziej przyjemną i użyteczną. Ilekroć czuję, że się przejadałem, mówię swojemu żołądkowi: „Dzięki za ten sygnał! Dzięki niemu wiem, że przez najbliższy czas nie tknę już nic tak ciężkiego, jak to, co zjadłem!". W ten sposób motywuję się do zdrowego odżywiania jeszcze bardziej.

Wizja Twojej sylwetki

Przejrzyj swoje obrazy wewnętrzne. Widzisz na nich siebie w różnych sytuacjach. Jak sobie wyobrażasz siebie? Wiesz już, do czego zmierzam, prawda? Jeśli widzisz siebie w wyobraźni nadal z solidną wagą - odchudź się i zobacz, jak się z tym czujesz. Twoje odchudzanie zaczyna się od wewnątrz. Od Twojego umysłu. A ciało podąża.

Jakub Woźniak

PS. Zaznaczam, że nie jestem żadnym specjalistą w dziedzinie odchudzania. Prawdę mówiąc, nigdy się nie odchudzałem, bo zawsze byłem szczupły (może nawet za szczupły). Odważyłem się wypowiedzieć właśnie z tego powodu. Strategia właściwego odżywiania pochodzi z książki Andreasów „Serce umysłu" Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

--

Jakub Woźniak - autor książek z dziedziny języka perswazji ("Sztuka pisania perswazyjnych tekstów" oraz "HIPERswazja" wyd. One Press), redaktor naczelny magazynu o rozwoju osobistym NLP Magazine (www.nlpmagazine.pl).

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 29 marca 2010

Odchudzanie z dietą proteinową


Autorem artykułu jest Joanna Łęcka

Marzeniem większości ludzi jest posiadanie wymarzonej wagi i sylwetki. Otyłość oraz nadwaga to problemy, które dotyczą coraz większej liczby osób na świecie. Nawał informacji o różnorodności diet i sposobów na zrzucenie zbędnych kilogramów zaczyna stopniowo przeszkadzać, zamiast pomagać.

Coraz trudniej nam zdecydować, które ćwiczenia i jaka dieta odchudzająca będą dla nas najlepszym wyborem. Nie warto jednak biernie poddawać się ogromnej fali niekiedy zbędnych informacji, ale wytrwale poszukiwać odpowiedniej diety dla siebie. Jednym ze sposobów na rozpoczęcie skutecznych poszukiwań jest zebranie informacji na temat grupy diet, które cieszą się najlepszą opinią wśród ogółu osób stosujących różne metody odchudzania. Po zapoznaniu się ze szczegółami stosowania każdej z nich, postarajmy się wybrać tę, która najlepiej do nas 'przemawia'.


Jedną z metod zrzucania zbędnych kilogramów, która cieszy się szeroką popularnością ze względu na swoją skuteczność, jest dieta odchudzająca dr. Pierra Dukana, popularnie zwana również dietą proteinową lub dietą protal. Metoda ta bazuje na dostarczaniu do organizmu dużych ilości czystego białka, przy jednoczesnym ograniczeniu spożywania węglowodanów. Białko, które jest głównym budulcem organizmu, potrzebuje do strawienia znacznych pokładów energii, większych niż ono samo dostarcza. W związku z tym, białko 'korzysta' z naszych zasobów tłuszczowych, by uzyskać niezbędną do trawienia ilość energii. Właśnie dzięki temu mechanizmowi dieta ta uznawana jest za jedną z bardziej skutecznych.
W diecie dr. Dukana wyróżnia się 4 fazy tzw. protale, a każda z nich charakteryzuje się swoimi zasadami wg których należy postępować. Pamiętajmy, aby nie zmieniać kolejności poszczególnych faz!


Protal 1 - czyli faza ataku, dająca szybkie rezultaty, często porównywalne w swojej skuteczności do popularnych głodówek. Ten etap trwa zwykle około 5-10 dni. W fazie tej nasze główne menu powinno składać się z nabiału i chudego mięsa (najlepiej z grilla). Konkretnie wyróżnia się osiem kategorii produktów jakie można spożywać, są to głównie: chude mięso (np. cielęcina), chude wędliny, drób (ale bez skóry!), podroby, owoce morza, wszystkie ryby, chude produkty nabiałowe oraz jajka. Koniecznie musimy pamiętać o piciu dużej ilości wody, ale z małą zawartością soli mineralnych (ok.1,5-2 l dziennie). Dozwolone są również do picia: kawa, herbata oraz zioła. Można spożywać dowolne ilości produktów z listy, w dowolnej konfiguracji. To czego nie wolno robić kategorycznie i niezaprzeczalnie, to spożywać czegokolwiek, co nie znajduje się na wymienionej liście.


Protal 2 - czyli faza naprzemienna, w której listę produktów dozwolonych rozszerzamy o wybrane warzywa (surowe lub gotowane). Dozwolone w tej fazie są: szparagi, sałata, szpinak, rzodkiewka, pomidory, ogórki oraz grzyby, również: kapusta, seler, cykoria, bakłażany, papryka, marchew, buraki, szparagi oraz zielona fasolka. W fazie tej stosujemy naprzemiennie przez pięć dni produkty z listy z pierwszej fazy, a przez kolejne pięć menu wzbogacone o dozwolone warzywa. Faza ta powinna trwać, aż do chwili, w której uzyskamy pożądaną wagę.


Protal 3 - czyli faza utrwalenia, która pozwala na utrzymaniu osiągniętej wagi poprzez utrwalenie dobrych nawyków żywieniowych. Czas trwania tej fazy oblicza się w zależności od ilości zrzuconych kilogramów, a konkretnie 10 dni na każdy kilogram utraconej wagi. Naszą listę dozwolonych produktów poszerzamy o następujące pozycje: pełnoziarnisty chleb (do 2 kromek dziennie), dwa razy w tygodniu do wyboru: makaron, ryż lub ziemniaki, ok. 40 gramów sera, pieczeń z polędwicy wieprzowej lub udziec jagnięcy. Dodatkowo dwa razy w tygodniu można urządzić sobie pełen obiad. Bardzo ważne w tej fazie jest, aby koniecznie i obowiązkowo stosować jeden dzień ścisłej diety z fazy pierwszej.


Protal 4 - czyli faza stabilizacji, w której przechodzimy do normalnego sposobu odżywiania przez sześć dni w tygodniu i stosujemy raz w tygodniu dzień proteinowy z fazy pierwszej. Najlepiej wybierzmy jeden stały dzień, w którym powracamy do spożywania czystych protein. Dodatkowo możemy spożywać codziennie 3 łyżki stołowe otrąb owsianych.


Odchudzanie wg zasad diety proteinowej przynosi efekty już w pierwszej fazie, co dodatkowo motywuje do jej dalszego stosowania. Jednakże w celu stałego utrzymania osiągniętej wagi niezwykle istotne jest aby w sposób regularny, ścisły i przez całe życie stosować zasady protalu 4. Wytrwałość w przestrzeganiu tych zasad pozwoli nam nieustannie cieszyć się efektami naszej pracy.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dieta odchudzająca to nie wszystko


Autorem artykułu jest Maciej Rybusiewicz

Otyłość stała się obecnie bardzo dużym problemem. Ze względu na tryb życia obecnego społeczeństwa, na ilość fast foodów oraz sposób wytwarzania wielu produktów spożywczych, ludzi z nadwagą przybywa. Coraz więcej osób ma problem z tym jak schudnąć.

Odpowiednia dieta odchudzająca

Aby schudnąć wcale nie trzeba się głodzić. Jedzenie jest bardzo ważne i nie wolno o nim zapominać. Wszystko oczywiście w ograniczonych ilościach i według określonej diety. Jeżeli ktoś nie wie jak schudnąć powinien poprosić o pomoc dietetyka lub poszukać samemu odpowiedniej dla siebie diety. Dieta odchudzająca to bowiem podstawa efektywnego odchudzania. Podstawowymi wskazaniami jest ograniczenie cukru, potraw tłustych oraz spożywanie dużej ilości napojów. Najlepiej wodę mineralną. Należy także pamiętać o warzywach i owocach, a ograniczyć przekąski na mieście, no bo jak schudnąć pochłaniając fast foody? Posiłki powinny być niewielkie ale pożywne. Stosując się do zaleceń dobranej dla nas diety na pewno będzie nam łatwiej wygrać z tym problemem.

Dieta odchudzająca w połączeniu z wysiłkiem

W uzyskaniu wymarzonej sylwetki bardzo pomocna jest wyżej wspomniana dieta odchudzajaca. Jednak sama dieta odchudzająca nie wystarczy. Aby efekt widoczny był wcześniej należy pamiętać o ruchu. Wysiłek fizyczny jest podstawą. No bo jak schudnąć gdy poruszamy się wszędzie samochodem, w domu siedzimy przed telewizorem, a naszym jedynym ruchem jest przemieszczanie się pomiędzy domem, a parkingiem. Zapominamy, że ruch nie tylko pozwala na utrzymanie sprawności ciała ale także daje możliwość zrelaksowania się, przeciwdziała otyłości oraz przedłuża życie. Jeśli więc ktoś nadal nie wie jak schudnąć to jak najszybciej powinien odnaleźć odpowiednią dla siebie dietę i rozpocząć aktywność dostosowaną do swojego wieku czasu i możliwości.
---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 20 marca 2010

Jagody goji - cenne owoce


Jagody goji - cenne owoce

Autorem artykułu jest Joanna Kwiatek

Jagody Goji – ich cenne właściwości dla organizmu a także w walce z cellulitem, zmarszczkami ponieważ zawierają sporo antyoksydantów. Warto dowiedzieć się więcej informacji na temat tych owoców.

Ostatnio przeczytałam o nich w książce na temat cellulitu, podobno są skuteczne w jego zwalczaniu.  Ale nie tylko, mają również inne cenne właściwości które zostaną omówione w tym artykule.

-Opóźniają powstawanie zmarszczek – bardzo korzystna dla skóry właściwość szczególnie w czasach kiedy każdy chce wyglądać młodo i stara się zapobiegać zmarszczkom jak najwcześniej. Ale zbyt wcześnie raczej nie należy przesadzać ze stosowaniem kosmetyków przeciwzmarszczkowych ponieważ młoda skóra nie potrzebuje aż tak silnie działających składników, ale raczej tych dostosowanych do jej stanu.

-Redukują cellulit, wyszczuplają co jest jedną z ich głównych zalet.

-Wzmacniają odporność zimą i nie tylko ponieważ trzeba ją wzmacniać cały rok.

-Poprawiają widzenie – dzięki temu nasz wzrok będzie lepszy

-A także humor

-Dobrze wpływają także na nasze kości.

-Włosy – szczególnie dla osób mających problemy z suchymi przypominającymi siano włosami

Są to Himalajskie jagody. Występują w sokach, które można wypić jedną małą szklankę dziennie czyli będzie to około 50 ml.

Można je również spożywać jako świeże owoce, zrobić z nich sok, albo kupić gotowy.

Jest również wiele kosmetyków z ich zawartością, głównie antycellulitowe balsamy do ciała, ale nie tylko. Mogą to być również żele pod prysznic, kosmetyki do pielęgnacji włosów, ciała, twarzy – działające przeciwzmarszczkowo.

Ceny tych jagód są różne – za pół kilograma ok 100 zł, sok w butelce litrowej ok 120 zł. Ale warto bo korzyści bardzo duże. Nawet lepsze niż z picia innych soków. Chociaż nie odradzam.

Warto pić różnego rodzaju soki z naszych ulubionych owoców.

Podsumowując ich cenne właściwości warto spróbować soku z tych owoców, wiadomo że jednym będzie smakował innym nie, jak wszystko inne. Tak samo ze skutecznością. Ale jak mówi przysłowie kto nie ryzykuje ten nie ma w tym przypadku pięknej skóry, włosów i cellulitu który jest udręką wielu kobiet.

 ---

Joanna Kwiatek  www.joanna-kosmetyka.blog.onet.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ujarzmić rozciągnięty żołądek


Osoby, które spożywają nadmierne ilości jedzenia bardzo rozciągają swoje żołądki. Z kolei im większy żołądek, tym więcej jedzenia potrzebują, aby poczuć się syte. I tak koło się zamyka.

W tym miejscu nasuwa się pytanie - czy żołądek może się skurczyć?

A co się dzieje, gdy ktoś przez dłuższy czas je mniej. Czy żołądek wróci do normalnych rozmiarów? I jak długo trzeba na to czekać ?

Po pierwsze, należy na raz nie jeść wielkich porcji, lepiej jeść mniej ale częściej.

Po drugie - potrzeba silnej woli, bo rozciągnięty żołądek domaga się jedzenia(w końcu sami go do tego przyzwyczailiśmy). Przy niskiej kaloryczności (dieta 1200-1500 kcal) żołądek samoistnie się skurczy, czego skutkiem będzie szybsze odczuwanie sytości przy tej samej ilości dostarczanego jedzenia.
Dobry efekt może dać na początku stosowanie 2-3 dni płynnych. Przez cały dzień można pić do woli: soki owocowe (najlepiej świeżo wyciskane), soki warzywne, herbatę zieloną , herbaty owocowe i wodę niegazowaną.

Trudno jest określić kiedy żołądek zacznie się kurczyć, jest to zależne od osoby i stopnia rozciągnięcia organu. Uważa się, że po 3 tygodniach (góra 4) będą już znaczące efekty.

Powodzenia

Zakwitła kliwia - zbliża się wiosna


Na wschodnim parapecie zakwitła dziś w nocy kliwia. Nadchodzi wiosna a z nią coraz lepsze samopoczucie.

poniedziałek, 15 marca 2010

Graj w brydża, będziesz zdrowszy


Autorem artykułu jest Barbara Lewińska

  Brydż to pasja wielu ludzi, wielkich i zwyczajnych. Nie stawia przed graczem żadnych ograniczeń. W brydża może grać  każdy, i będzie to korzystne dla niego pod wieloma względami... 

Dawno już dowiedziono, że pozytywne myślenie i gorliwa modlitwa mają dobroczynny wpływ na nasz układ immunologiczny, nikt jednak nie potrafił wytłumaczyć do końca tego zjawiska. Nowe badania wykazały, że brydżyści mają o wiele bardziej odporny układ immunologiczny. Zaobserwowano, że wśród grających w brydża nie ma przypadków zachorowań na Alzheimera, a zachorowania na raka są bardzo sporadyczne. Te spostrzeżenia spowodowały zainteresowanie naukowców tą grupą hobbystów. Po latach badań nad korą mózgową prowadzonych na szczurach i myszach, pani Marian Cleeves Diamond, profesor biologii z Berkeley dokonała przełomu poddając badaniom grupę brydżystów lub raczej brydżystek  i to w wieku mocno po balzakowskim. Badania pani profesor Diamond przedstawione  w Nowym Orleanie były pierwszym dowodem na to, że kora mózgowa odgrywa stymulującą rolę w systemie immunologicznym. Wyniki tych badań pokazały, że aktywność mózgu ma decydujący wpływ na poziom białych i czerwonych krwinek w organizmie.

Czemu wybór padł na brydża? Ponieważ brydż jest grą, w czasie której gracze muszą logicznie myśleć, planują, liczą, używają zarówno pamięci krótkotrwałej (np.: pamiętają zagrane karty) jak i długotrwałej (np.: muszą znać system, różne konwencje, statystykę, ...), przewidują posunięcia przeciwnika, wyciągają wnioski z licytacji partnera i przeciwników, muszą radzić sobie z różnymi sekwencjami i numerycznymi działaniami, na których ta gra polega. Brydż to nie tylko gra karciana, ale działanie intelektualne, dlatego podejrzewano, że brydż może stymulować tylną część kory mózgowej.

Badaniom poddano 12 brydżystek w wieku od 70 do 80 lat, z klubu Orinda w Kalifornii. Panie podzielono na trzy grupy. Dwie grupy grały przez 1,5 godziny w brydża, a trzecia miała w tym samym czasie słuchać muzyki i  wykonywać lekkie zajęcia praktyczne. Wszystkim pobrano krew przed i po zajęciach, aby stwierdzić czy zaszły jakieś zmiany
w liczbie pozytywnych krwinek typu T, które są odpowiedzialne za wyszukiwanie wirusów  i innych niepożądanych zjawisk w organizmie.


Stwierdzono, że u pań grających w brydża, w obu grupach, nastąpił wzrost tych krwinek, natomiast w trzeciej grupie nie zauważono żadnych zmian. To wystarczyło naukowcom do postawienia hipotezy, że brydż jest aktywnością intelektualną, która ma dobroczynny wpływ na nasze zdrowie. Doszli oni do  wniosku, że permanentny stan podekscytowania, ciągła aktywność intelektualna mają tak zbawienny wpływ na zdrowie graczy. Statystycznie rzecz biorąc, brydżyści żyją dłużej i cieszą się najczęściej dobrym zdrowiem. Zawierają często ciekawe znajomości i nowe przyjaźnie. Przy stoliku brydżowym zawsze jest wesoło, gdyż brydżyści znają wiele dykteryjek i powiedzonek związanych z grą. Dzięki możliwości darmowej gry w brydża w Internecie na serwerach zagranicznych, świat stanął dla nich otworem i umożliwia im kontakty międzynarodowe, a więc też „szlifowanie" języków obcych, granie w brydża na wysokim poziomie, ciągłe doskonalenie się,... Brydż pozwala też lepiej poznać swojego partnera, co nie zawsze jest  dla niego korzystne :)), ale ułatwia często życiowe decyzje...

Pani profesor Marian Diamond, w oparciu o swoje badania, apeluje, żeby grać w brydża chociażby tylko na niwie towarzyskiej. Ideałem byłoby granie w brydża na świeżym powietrzu, dlatego coraz częściej organizatorzy amatorskich turniejów organizują je w lecie w amfiteatrach i na tarasach.

Wielu dyrektorów gimnazjów i liceów, zakłada w placówkach szkółki brydżowe ponieważ rozumieją zbawienny wpływ brydża na rozwój intelektualny i pozytywny wpływ na charaktery młodzieży. Brydż uczy logicznego myślenia, wyrabia zdyscyplinowanie, lojalność, odpowiedzialność, zobowiązuje do ciągłego samokształcenia... Nasza młodzież, i nie tylko oni, osiągają wspaniałe wyniki na skalę światową. Gdyby byli tak dobrze dotowani jak piłkarze, którzy nie osiągają już od dawna żadnych wyników byłoby jeszcze lepiej. No ale cóż, ministerstwa to są instytucję, które rzadko kiedy coś rozumieją....

 http://www.otostrona.pl/barb01zaprasza/  - tu znajdziesz też konwencje brydżowe i przydatne linki, ja też chętnie pomogę...

  http://promocja.nextore.pl/index.xml - ebooki, eprasa, audiobooki

---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl