środa, 21 lipca 2010

Cellulit - nowe spojrzenie zza oceanu


Autorem artykułu jest Marzenna Siek

Odkryto nową przyczynę tworzenia się cellulitu!
Co sprawia, że niełatwo się z nim uporać?
Czy to oznacza, że jest szansa, aby cellulit przestał być powracającym dyskomfortem?

Dr Peter T. Pugliese - amerykański lekarz-dermatolog, konsultant biomedyczny, badacz naukowy, autor wielu publikacji i kilku książek oraz twórca własnej linii pielęgnacji skóry pod nazwą Circardia by Dr. Pugliese - twierdzi, że cellulit jest jeszcze w dużej mierze niewyjaśniony.

Aby dokładnie poznać naturę cellulitu i dotrzeć do jego prawdziwych przyczyn,  należy prowadzić wielokierunkowe badania naukowe, które  niestety wymagają kosztownego finansowania i poważnych, politycznych bodźców.

Czy znajdzie się taki bodziec, jeśli nikt jeszcze nie umarł z powodu cellulitu?
Czy narzekania i poczucie dyskomfortu milionów kobiet stanowią istotny powód, aby wzbudzić polityczne zainteresowanie problemem cellulitu?

Dowiedzmy się na podstawie artykułu “A new look at Cellulite” Dr Petera T. Pugliese, czy świat medyczny jest już blisko wynalezienia skutecznej terapii na “pomarańczową skórkę”.

Czy cellulit jest chorobą, czy to tylko defekt kosmetyczny?

Pan Dr Peter T. Pugliese sugeruje, że biorąc pod uwagę definicję choroby i kilka elementów charakteryzujących cellulit, można dojść do wniosku, że jest to prawdziwa choroba, ponieważ występuje w niej proces patologiczny (destrukcja włókien kolagenowych), dotyczy określonych narządów (skóry), spowodowana jest różnymi przyczynami (zaburzenia hormonalne, wykazuje predyspozycje genetyczne, prowadzi do osłabienia tkanki łącznej i do nieprawidłowości w rozmieszczeniu tkanki tłuszczowej) oraz istnieją wyraźne oznaki i symptomy, które świadczą za tym, aby patogenezę cellulitu poddać bardziej szczegółowym badaniom.

Podstawowe informacje na temat cellulitu

1. Dotyczy przede wszystkim kobiet. /U mężczyzn musiałoby dojść do naprawdę poważnych zaburzeń systemowych i ciężkiej otyłości, aby pojawił się średnio rozwinięty cellulit/.
2. Posiada złożone cechy, dziedziczone genetycznie, ale których do tej pory jeszcze dokładnie nie zbadano. /Na przykład azjatyckie kobiety nie mają istotnych skłonności do tworzenia się cellulitu/.
3. Jest chorobą hormonalną, wywołaną przez estrogeny i sterowaną przez enzymy kolagenazy.
4. Koncentruje się na pośladkach i udach w okolicach około 4 cali powyżej kolan (1 cal=2,54 cm).
5. Jest chorobą uleczalną, ale jeszcze nie na tym etapie wiedzy biologicznej.

Czy istnieją już skuteczne metody leczenia cellulitu?

Medyczne porzekadło głosi, że jeżeli dysponujemy więcej niż jednym sposobem leczenia określonej choroby, to w takim razie nie wynaleziono jeszcze tego właściwego sposobu.
Prześledźmy zatem krążące teorie na temat przyczyn powstawania cellulitu.

Powszechnie sugeruje się, że cellulit jest zaburzeniem tkanki tłuszczowej z powodu braku ruchu i niewłaściwej diety.
Większość kolorowych magazynów o zdrowiu i urodzie zaleca odpowiednie ćwiczenia i dietę jako jedyny skuteczny sposób na pozbycie się “skórki pomarańczowej”.
Niestety, w odniesieniu do ostatecznego rozprawienia się z głównymi przyczynami powstawania cellulitu, efekt tych metod jest raczej marny.

Dwa układy - krążenia i limfatyczny - mają istotne znaczenie dla zdrowia człowieka, ale ich rola w powstawaniu cellulitu jest jednak niewielka.

Nie odnotowano również ani jednej toksyny i nie potwierdzono jeszcze ich fizjologicznych efektów tworzenia się cellulitu.

Zwyrodnienie tłuszczowe (lipodystrofia) sugeruje, że dzieje się coś nie tak z tkanką tłuszczową, krążą również teorie przemieszczonej wody i akumulacji płynu międzykomórkowego, podobnie jak trauma (wstrząs) i zwłóknienie.

Dr Peter T. Pugliese uważa, że obecne sposoby leczenia cellulitu, oparte na powyższych teoriach, działają niestety jak efekt “nowych szat cesarza”. Chociaż wizualnie trochę wygładzają skórę, nie likwidują jednak przyczyn nieprawidłowości w skórze i działają tylko tymczasowo.

Zabiegi z zastosowaniem ciśnienia, ssania, owijania, ciepła, masaży, podczerwieni nie mają trwałego wpływu na uporanie się z istotną przyczyną tworzenia się cellulitu, zaś nowsze sposoby, takie jak terapia laserowa, energia wysokiej częstotliwości i mikroprądy, mogą mieć pozytywne działanie jako uzupełnienie leczenia, ale nie są skuteczne jako wyłączna metoda.

Anatomiczne podstawy cellulitu

Cellulit to choroba tkanki łącznej, kojarzonej z nazwą kolagen. Wiele artykułów, zarówno naukowych, jak i tych popularnych, opisuje anatomię cellulitu w błędny sposób.

Weźmy jako pierwszy przykład górną część nogi, która składa się z naskórka, skóry właściwej, warstw tłuszczu i warstw mięśni. Dwie warstwy tłuszczu oddzielone są od siebie pasmem tkanki, zwanej fascia (powięź).
Z treści krążących artykułów wynika, że w tych strukturach nie ma różnicy między kobietą a mężczyzną, albo że jest niewielka, a to mija się z prawdą. Włókniste pasma, zwane beleczkami (trabecula), separują tłuszcz do oddzielnych przedziałów, które u mężczyzn są nieco grubsze i mocniejsze.

Drugim przykładem błędnego rozumowania niech będzie tkanka tłuszczowa. W treści artykułów podaje się, że składa się z tych samych kwasów tłuszczowych u obu płci i jest dokładnie taka sama w różnych obszarach organizmu.

To także nie jest zgodne z prawdą, ponieważ tkanka tłuszczowa, zlokalizowana na pośladkach i udach, zawiera więcej receptorów alpha-2 niż na innych obszarach anatomicznych.
Receptory  te hamują rozkład tłuszczu (lipolizę) i jego zużycie. Tworzona jest w ten sposób potencjalna rezerwa pożywienia dla niemowląt, która uruchamiana jest w sytuacjach kryzysowych, kiedy pokarm jest zbyt ubogi lub w okresie krańcowego głodu.

Czy geneza cellulitu tkwi w tajemnicy poczęcia?

Tajemnica poczęcia jest częścią magii narodzin, w której pomyślnie zakończona ciąża zależy od żywotności implantu, powstałego z zapłodnionego jaja. Co miesiąc organizm kobiety przygotowuje nową błonę śluzową macicy, aby umożliwić ciążę.

W całym okresie rozrodczym kobiety może dojść do 400 lub więcej cykli miesiączkowych. Enzymy, które co miesiąc budują i niszczą błonę śluzową, odpowiadają również za występowanie cellulitu u kobiet. Zrozumienie tego procesu wymaga znajomości biologii normalnego cyklu miesiączkowego.

Macica jest strukturą umięśnioną, wyścieloną błoną śluzową, która jest tkanką o dużej zdolności rozrostu (proliferacji) i wysoce unaczynioną. Co miesiąc, pod wpływem hormonów folikulotropowych FSH, jajnik zaczyna dojrzewać i formować komórkę jajową. Ten sam hormon stymuluje nowy cykl rozrostowy błony śluzowej macicy.

Cały ten proces zaczyna się w podwzgórzu, z którego określone hormony kierowane są do płata przedniego przysadki mózgowej, aby wyprodukować hormony folikulotropowe FSH i gonadotropowe (luteinizujące), niezbędne do przygotowania błony śluzowej. Sterują one produkcją i wydzielaniem żeńskich hormonów w jajnikach, estrogenów i progesteronów. Pod koniec tej fazy, jeśli do ciąży nie dojdzie, błona śluzowa musi być wydalona z organizmu kobiety.

Co ciekawe, ten sam proces inicjuje również stan zwany cellulitem.

Spróbujmy to sobie dokładniej wyjaśnić.

W przypadku braku ciąży, ilość estrogenów i progesteronów spada do niskiego poziomu i rozpoczyna się usuwanie błony macicy poprzez proces rozkładania kolagenu. W tym procesie specyficzne enzymy metaloproteinazy MMPs rozszczepiają włókna kolagenowe, dzielą je na peptydy i aminokwasy, które następnie zostaną przetworzone w puli metabolicznej. Te same enzymy odpowiedzialne są również za degradację innych struktur kolagenu typu I w innych częściach ciała, zwłaszcza w udach i pośladkach, w obszarach, na których tworzy się cellulit.

Do pełnego zrozumienia rzeczywistej natury cellulitu warto teraz przywołać podstawowe informacje na temat enzymów MMPs. Enzymy te dzielą się na kolagenazy, żelatynazy, stromelyziny i enzymy typu membranowego MT-MMPs oraz posiadają wspólne cechy: zawierają aktywny cynk metaliczny, syntetyzowane w nieaktywnej formie, znanej jako preproenzym, wydzielane do macierzy pozakomórkowej ECM, w której są aktywowane, rozpoznają i rozszczepiają składniki ECM oraz hamowane są przez płyn surowiczy i specyficzne pozakomórkowe inhibitory MMP.

Przykładowe enzymy MMPs oraz ich substraty

1. Kolagenazy: MMP-1, MMP-8, MMP-13 - mogą rozszczepiać wiele typów kolagenu, włączając typ I, II, III, V i IX, które są włókniste.
2. Żelatynazy: MMP-2, MMP-9 -potrafią przejąć i zaatakować IV typ kolagenu w błonie podstawnej naskórka, fibronektynę i lamininę.
3. Stromelyziny: MMP-3, MMP-7, MMP-10, MMP-11 -atakują podobne proteiny i peptydy.

Funkcje metaboliczne tych enzymów są zróżnicowane, nie tylko atakują tkankę łączną, ale również kierują rozwojem komórki poprzez regulację ilości czynnika wzrostowego.

4. Enzymy typu membranowego MT-MMPs - grają kluczową rolę w tej regulacji i w kontrolowaniu innych MMPs.

Enzymy MMPs można hamować za pomocą tkankowych inhibitorów TIMPs : TIMP-I, TIMP-II, TIMP-III, TIMP-IV.

Należy pamiętać, że owulacja i menstruacja oraz wzrost i spadek tych enzymów pojawia się cyklicznie co miesiąc, a cellulit jest ich procesem ubocznym, podobnie jak wiele chorób tkanki łącznej.

Hormony luteinizujące LH inicjują biochemiczną ścieżkę, która stymuluje produkcję progesteronu (hormonu ciałka żółtego), cytokin i prostaglandyn. Biochemiczne czynniki, działając na komórki granulosa i theca, produkują enzymy MMPs i ich tkankowe inhibitory TIMPs. MMPs niszczą pęcherzyk umożliwiający uwolnienie jajeczka. Inhibitory TIMPs uczestniczą przy produkcji progesteronu (corpus luteum) poprzez kontrolę rozrostu komórkowego i  rozwoju hormonów płciowych.

Chociaż sporo już wiadomo o fizjologii cyklu menstruacyjnego, to jednak nauka jest jeszcze bardzo daleko od zrozumienia wszystkiego. Na przykład nie wiadomo, jak estrogen jest powiązany z produkcją enzymów MMP i ich wykorzystaniem.

W cyklu menstruacyjnym pod koniec fazy wydzielniczej hormonów płciowych, następuje spadek estrogenów i progesteronów, który uważa się za krytyczny, jeśli nie kluczowy krok w procesie prowadzącym do bieżącej menstruacji.

Należy pamiętać, że błona śluzowa macicy jest grubą masą, złożoną z kolagenu i naczyń krwionośnych. Musi być wydalona z organizmu w ciągu kilku dni, aby zrobić miejsce dla rozwoju nowej błony śluzowej. Wymaga to zdecydowanego i błyskawicznego rozpadu substancji międzykomórkowej błony pod ścisłą kontrolą enzymów MMPs.

Chociaż pełna odpowiedź jest jeszcze nieznana, to wiadomo jednak, że spadek poziomu estrogenu i progesteronu inicjuje stymulację fibroblastów błony śluzowej macicy do wydzielania enzymu MMP-1. Wydzielanie to wydaje się być pod kontrolą interleukiny, szczególnie typu IL-1alphaf. Proces ten występuje podczas całej przymenstrualnej fazy, prawdopodobnie przez pięć do siedmiu dni.

Tajemnica powiązania cyklu menstruacyjnego z genezą cellulitu

Enzym MMP-1 jest wydzielany w takiej postaci nie tylko przez fibroblasty w macicy, ale również przez inne fibroblasty w całym organizmie. Ten fakt znajduje swoje potwierdzenie w chorobach skojarzonych z MMP. Choroba stawu skroniowo-żuchwowego czy więzadła przedniego krzyżowego jest domeną kobiet.

W przypadku tkanki tłuszczowej, zlokalizowanej na udach i pośladkach, głównym destrukcyjnym celem enzymu MMP jest tkanka łączna, a dokładnie rzecz ujmując- pasma włókien kolagenowych, które wspierają i utrzymują tkankę tłuszczową w oddzielnych przedziałach.

Jeszcze nie wiadomo, w jaki sposób niszczone są te pasma, ale przypuszcza się, że ta dewastacja odbywa się zupełnie przypadkowo (na chybił-trafił), toteż w rezultacie tkanka tłuszczowa pozyskuje przestrzeń, aby ją wypełnić i przesuwa się w górę i na boki. Pasma włokien kolagenowych, które nie zostały zniszczone, pozostają przymocowane do skóry właściwej (dermis).

Tworzy się zatem falisty układ wzgórz (bez pasm) i dolin (z pasmami wciąż przymocowanymi do dermis).
Beleczkowata postać tłuszczu jest podzielona w chaotyczny sposób. Tkanka tłuszczowa nie jest już ograniczana do anatomicznych przedziałów i ma wszelkie możliwości, aby rozwijać się wbrew prawidłowym procesom fizjologicznym, produkując nawet nowe komórki tłuszczowe w nowo stworzonych przestrzeniach.

I tak co miesiąc kolejny atak enzymów MMP  kierowany jest na niszczoną już wcześniej tkankę łączną i tłuszczową, uniemożliwiając jej naprawę i tworząc śmietnisko oraz spustoszenie dużą ilością rozdrobnionego kolagenu.

Rodzi się zatem pytanie, jak ten atak enzymów MMP wyhamować? 
Może jakoś za pomocą inhibitorów TIMPs?
---

Marzenna Siek
www.sawayaka.pl
www.aquauroda.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Mam jeść mniej niż 3 jajka tygodniowo ?

Autorem artykułu jest Anna Kacperska

Jajka to bardzo wartościowy produkt spożywczy, jednak ze względu na fakt, iż zawierają bardzo dużo cholesterolu, często promuje się zalecenie ograniczenia spożycia jaj do 3 sztuk tygodniowo.
Fakt czy mit ?

Jaja mają wysoką wartość odżywczą. Zawierają między innymi białko o wzorcowym składzie aminokwasów egzogennych. Aminokwasy wchodzą w skład białek, a te, które są egzogenne, organizm nie jest w stanie sam wytworzyć - musi je pobrać wraz z pożywieniem. Białko jaj dostarcza nam wszystkich niezbędnych aminokwasów.



Przyjmuje się, że średniej wielkości jajko waży 60g, w tym żółtko - 25g, białko - 30g, a skorupka - 5g. Jaja zawierają wszystkie ważne składniki mineralne (osobom chorującym na anemię zaleca się jedzenie żółtek, ponieważ w żółtku znajduje się więcej żelaza) oraz witaminy: A, B1, B2 i niacynę (brak witaminy C).

Jednak jedzenie jajek w dużych ilościach ma pewne "wady". Po pierwsze, jaja działają zakwaszająco na organizm. Dzieje się tak, ponieważ dostarczają dużą ilość fosforu. Dlatego przy dużej konsumpcji jaj, zaleca się spożywanie produktów o działaniu zasadotwórczym (odkwaszającym) - warzyw, owoców czy mleka i nabiału.

Poza działaniem zakwaszającym, tłuszcz żółtka zawiera dużą ilość cholesterolu - jedno żółtko o masie 25g ma 265mg cholesterolu. Zalecenie dzienne to spozywanie cholesterolu do 300mg. Wiadomo, że wysoki poziom cholesterolu we krwi powoduje znaczne zwiększenie ryzyka wystąpienia chorób serca. Stąd wzięła się idea zalecenia spożycia mniej niż 3 jaj na tydzień.


Jednak musimy wziąć pod uwagę, że aż 75% całkowitego cholesterolu w naszym organizmie jest wytwarzane przez nas! Więc cholesterol pochodzący z diety ma tak naprawdę niewielki wpływ na jego poziom we krwi. Podczas gdy, niektóre osoby mogą być bardziej wrażliwe na poziom cholesterolu pobranego ze zjadanych przez nas posiłków, większe znaczenie ma jednak spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych, zwłaszcza frakcji LDL-cholesterolu (tzw. "zły" cholesterol), które występują przede wszystkim w tłustym mięsie czy maśle. W jajkach zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych jest mniejsza.


Większość europejskich organizacji zajmujacych się ochroną zdrowia i dietetyką, nie kładzie większego nacisku na limitowanie spożycia jaj, lecz na spożywanie zdrowej, właściwie zbilansowanej diety, o niskim poziomie nasyconych kwasów tłuszczowych. Zatem, podsumowując: nie musimy się martwić, jeżeli w ciągu tygodnia zjedliśmy więcej niż 3 jajka. Zwracajmy większą uwagę na ograniczenie spożycia tłustych mięs, wędlin, podrobów czy masła, ponieważ kwasy tłuszczowe w nich zawarte oddziałują w większym stopniu na poziom cholesterolu we krwi niż jaja.

---

Anna Kacperska

Poradnia Dietetyczna Metamorfoza
www.metamorfozadiety.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 18 lipca 2010

Gotowanie według pięciu przemian


Autorem artykułu jest Praktyczne porady

Ten niezwykły sposób żywienia przywędrował do naszego kraju z Chin i od razu zyskał sobie wielu zwolenników. Zasad gotowania według cyklu pięciu przemian nauczyć się można z podręczników pojawiających się na naszym rynku wydawniczym oraz poprzez udział w organizowanych coraz częściej warsztatach

Sposób żywienia według 5 przemian został do nas sprowadzony prosto z Chin Zasad gotowania według cyklu 5 przemian nauczyć się można z poradników pojawiających się na naszym rynku wydawniczym oraz poprzez udział w organizowanych coraz częściej warsztatach

Podstawową zasadą diety według pięciu przemian jest zwracanie uwagi na to, do którego spośród żywiołów należy dany składnik potrawy oraz dodawania ich do siebie w ściśle określony sposób. Elementami składającymi się na poprawnie przyrządzone danie są Drzewo, Ogień, Ziemia, Metal i Woda. Każdy spośród tych pierwiastków przypisany jest do konkretnego smaku oraz wpływa na określone narządy w naszym organizmie.

Element Drzewa reprezentują te składniki, które charakteryzują się smakiem kwaśnym i dodawane są do potrawy w pierwszej kolejności. Ogień, drugi pierwiastek w cyklu pięciu przemian to smak gorzki, a za Ziemię uchodzą skłaniki słodkie. Metal odnajdziemy w tych produktach spożywczych, które są ostre, a Wodę w słonych. Kolejność dodawania składników jest niezmienna: zawsze rozpoczynamy od pierwiastka Drzewa, przechodząc w Ogień, Ziemię, Metal i Wodę. Jeśli nie kończymy przygotowywania potrawy na pięciu składnikach, po ostatnim produkcie przemiany znów dodajemy Drzewo. W zależności od tego, w którym elemencie ma się znajdować nasze danie, kończymy gotowanie na pożądanym przez nas pierwiastku. Jeśli więc przygotowywana przez nas potrawa ma mieć dobroczynny wpływ na naszą wątrobę i woreczek żółciowy, ostatnim dodawanym przez nas składnikiem musi być produkt kwaśny, reprezentujący Drzewo. O tym, które produkty odpowiadają poszczególnym pierwiastkom dowiedzieć się możemy z dostępnych w podręcznikach tabel.

Kuchnia pięciu przemian opiera się także na innych zasadach. Jedną z nich jest ta, żeby nasza dieta składała się z co najmniej trzech ciepłych posiłków dziennie, a nasz jadłospis przynajmniej w dziewięćdziesięciu procentach składał się z produktów roślinnych. Ważną zasadą tego sposobu odżywiania jest także rezygnacja z produktów mlecznych - spożywanie nabiału wskazane jest tylko w okresie niemowlęctwa, a dziecko w tym okresie przyjmować powinno tylko mleko matki.

Opisywany tu sposób żywienia przywiązuje także wielką wagę do tego, w jakim klimacie żyjemy, w której porze roku znajdujemy się w danym momencie oraz jaki jest stan naszych emocji. Te trzy zależności determinują, których produktów powinniśmy używać, by nasz organizm był jak najlepiej odżywiony, a nasze samopoczucie stawało się coraz lepsze.

Potrawy przyrządzane według zasad pięciu przemian są lekkostrawne, bardzo zdrowe i przyrządzone tak, by jak najlepiej wykorzystać dobroczynne składniki zawarte w przyjmowanych przez nas posiłkach. Ta chińska dieta przywiązuje dużą wagę do spożywania warzyw i owoców sezonowych, regularności posiłków, obecności ułatwiających trawienie ziół, a także celebracji procesu przyrządzania potraw, co pozwala spojrzeć na jedzenie w sposób bardziej mistyczny. Stosowanie tej diety gwarantuje powolną, ale systematyczną utratę wagi bez efektu jo-jo.
---

Jeśli zainteresował Cię temat diety wg. 5 przemian, zapraszamy na naszą stronę internetową:
http://www.5przemian.net.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 11 lipca 2010

Wpływ zielonej herbaty na zdrowie człowieka


Autorem artykułu jest Arek S

Zdrowie jest bardzo cenne i powinniśmy o siebie jak najlepiej dbać. Każdy kto dba o siebie powinien pić zieloną herbatę. Udowodniono, że zielona herbata wpływa bardzo dobrze na nasze całe ciało 

Człowiek nie zawsze o siebie jak najlepiej dbał z różnych powodów. Jeszcze do niedawna jedliśmy praktycznie wszystko i nie paczyliśmy na to jaki wpływ na pożywianie, które spożywamy. Obecnie jednak ta sytuacja się zmienia coraz to większą uwagę zwracamy na to co jemy, oraz jaki wpływ będzie to miało na naszą przyszłość.Zielona herbata jest napojem bardzo cennym i cenionym przede wszystkim w Chinach  skąd też pochodzi. Wszystko to za sprawą właściwości, które daje nam zielona herbata. Zielona herbata wpływa pozytywnie na nasz metabolizm, przyśpiesza trawienie co jest dobrą informacją dla osób, które się odchudzają i chcą zgubić niechciane kilogramy. Zielona herbata wpływa również na usuwanie toksyn z organizmu. W Chinach zielona herbata uważana jest za napój Bogów, oraz za eliksir długowieczności.

Przygotowanie zielonej herbaty. Herbata zielona może być przygotowana na dwa sposoby. Pierwszy to taki by uzyskać efekt pobudzenia wówczas zieloną herbatę należy parzyć około 3 minut. Jeżeli natomiast będziemy chcieli w pełni wykorzystać możliwości zielonej herbaty wówczas należy parzyć ją dłużej około 10 minut. W obu przypadkach ważną rzeczą jest temperatura wody w której będzie przygotowywana nasza herbaty, a więc powinna wynosić od 60-80 stopni C. Jest to bardzo ważne by nie zabić właściwości herbaty. Naczynie do którego będzie wlewana herbata najlepiej, gdy są to porcelanowe filiżanki.,

 Podsumowując na koniec zielona herbata jest napojem, który warto jest pić codziennie. Wpływa ona pozytywnie na nasze zdrowie. Zielona herbata nie jest droga, dlatego też każdego będzie na nią stać, oraz każdy będzie mógł się cieszyć aromatem i wyjątkowym smakiem zielonej herbaty. Zadbaj o to jak się odżywiasz by przyszłości móc cieszyć się lepszym zdrowiem.---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl