poniedziałek, 27 września 2010

Nowe korzyści z jedzenia ryb


Autorem artykułu jest Anna Kacperska

Ryby w Polsce szczególnie dawniej nie były popularnym daniem, jednak odgrywają bardzo ważną rolę w żywieniu człowieka, zwłaszcza ryby morskie, takie jak: makrele, sardynki, śledzie, tuńczyk, łosoś, halibut, dorsz. Dlaczego warto jeść ryby?

Tłuszcz ryb morskich zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3, które mają działanie zapobiegające zmianom miażdżycowym. Ryby są także bardzo dobrym źródłem jodu, niezbędnego dla prawidłowego działania tarczycy. Ostatnio odkryto NOWE, bardzo istotne z punktu widzenia medycznego korzyści z jedzenia ryb.

 

istock_000003314329xsmallRyby morskie są bardziej polecane niż ryby słodkowodne, ponieważ zawierają więcej tłuszczu - nie, to nie błąd! Akurat w przypadku ryb, więcej tłuszczu - to zdrowiej! Tłuszcz ryb zawiera niezbędne dla zdrowia wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Są one wykorzystywane w profilaktyce miażdżycy i choroby niedokrwiennej serca. Zmniejszają stężenie triglicerydów we krwi oraz jej krzepliwość, zapobiegając w ten sposób tworzeniu się zakrzepów.
Jeśli chodzi o wartość energetyczną ryb, to dostarczają one około 70 - 115 kcal/100 g mięsa, słodkowodne zaś 25-75 kcal w 100g.
Poza zdrowym tłuszczem ryby zawierają także wiele innych cennych składników, m.in. fosfor, selen, magnez, wapń (jedzone ze szkieletem) oraz witaminę D. Szczególnie ważny jest jod - składnik mineralny konieczny do prawidłowej pracy tarczycy. Ryby są także źródłem selenu, skutecznie przeciwdziałającego nowotworom. Dlatego ryby naprawdę WARTO JEŚĆ!
Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu w Sydney wykazały kolejną korzyść z jedzenia ryb - najkrócej mówiąc: jedząc ryby dbamy o nasz słuch! (Am J Clin Nutr, 08.2010)
W badaniu wzięło udział prawie 3000 osób powyżej 50 roku życia. Konsumpcję ryb zbadano przy pomocy specjalnie opracowanego do tego celu kwestionariusza. Wyniki są bardzo ciekawe - okazało się, że osoby spożywające 2 lub więcej ryb / tydzień w porównaniu z uczestnikami badania spożywającymi mniej niż 1 porcję ryby w tygodniu, miały aż o 42% zmniejszone ryzyko utraty słuchu! Za to korzystne działanie na nasz słuch jest odpowiedzialny właśnie tłuszcz ryb, a konkretnie kwasy PUFA z rodziny omega-3.
Chyba nie musimy przedstawiać więcej dowodów, żeby jeść ryby. Spożywajmy je przynajmniej 2 razy w tygodniu, a nasz organizm na pewno wynagrodzi to dobrym zdrowiem w przyszłości.
Już teraz pomyślmy o naszym zdrowiu. Co dzisiaj zaplanujesz na obiad :) ?

---

Anna Kacperska-dietetyk

Poradnia Dietetyczna METAMORFOZA przy WASZSKLEP Zdrowa Tradycyjna i Ekologiczna Żywność

www.waszsklep.com.pl

blog: www.metamorfozadiety.blogspot.com

e-mail: metamorfozadiety@gmail.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Owsiki, czyli "trudne" pasożyty


Autorem artykułu jest Michał Andrys

Owsiki - są to pasożyty, którymi zarażamy się drogą pokarmową, lub wziewną. Ich "naturalnym" środowiskiem życia jest przewód pokarmowy, a w zasadzie jego koniec, czyli jelito grube, odbyt i okolice odbytu.

Owsik jest "bolączką" ludzi. Co roku zakażonych zostaje 1 miliard osób na Świecie, jego występowanie w Polsce również jest bardzo duże. U dorosłych wynosi około 18%, a w przypadku dzieci około 35%. Jest tak jak wspomniałem "bolączką", bo nie tak łatwo pozbyć się tego pasożyta.

Owsiki bardzo szybko się mnożą w naszym organizmie. Samica może złożyć nawet 10 000 jajeczek. Proces ten dzieje się w nocy, stąd pojawia się objawy owsicy takie jak bezsenność, drażliwość, płaczliwość, czy ogólne przygnębienie. Samice składają jajeczka w okolicach odbytu i tam rozpowszechniają się dalej. Stąd bardzo dokuczliwe swędzenie i nawet zapalenia skóry występujące w tamtych miejscach.

Profilaktyka polega głównie na higienie osobistej. Bez niej możemy zapomnieć o wyleczeniu się z choroby. Osoba zarażona koniecznie musi używać własnego ręcznika i dbać o higienę jak nigdy, kilkanaście razy myć ręce, aby nie zarazić przy tym innych członków rodziny.

Kuracja na owsiki powinna być stosowana na wszystkich członkach rodziny, ponieważ jest to choroba o bardzo dużej masowości i łatwości zakażenia. Wszyscy domownicy powinni przestrzegać higieny, gdyż nawet po wyleczeniu z choroby, na jakimś przedmiocie w pokoju nadal może "czaić się" owsica. Jej zalążki w temperaturze pokojowej mogą przetrwać nawet do 30 dni. Dlatego, nie może dojść do sytuacji, kiedy po wyleczeniu złapiemy za zakażony przedmiot, a potem nieświadomie nie myjąc rąk zjemy zalążki owsicy wraz z posiłkiem.
---

Sklep CaliVita - naturalne suplementy diety.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 22 września 2010

Odchudzanie brzucha


Odchudzanie brzucha

Autorem artykułu jest Iza Salamon

W osiągnięciu i utrzymaniu szczupłej sylwetki brzuch jest jedną z części ciała najpowszechniej sprawiających nam kłopoty. Na niekorzystny wygląd brzucha skarży się większość osób – nawet cztery na pięć osób jest niezadowolona z wyglądu swojego brzucha i chciałaby w nim coś poprawić.

 W rzeczy samej wielu z nas ma genetyczną skłonność do otyłości brzusznej. W drugiej kolejności sprawia nam kłopoty trudność w wyszczupleniu bioder i ud. Tylko niektóre osoby, jeśli przybierają na wadze, tyją równomiernie na całym ciele, bez wyraźnego szybszego zwiększania obwodu w jednych częściach ciała niż w innych. Należy dodać, że otyłość brzuszna, poza tym, że jest taka powszechna, jest również szczególnie niebezpieczna dla zdrowia, ponieważ wiąże się ze szczególnym otłuszczeniem narządów wewnętrznych – na przykład serca i wątroby – co może zaburzać poprawne funkcjonowanie niezbędnych do życia organów. Dlatego zakończone sukcesem odchudzanie brzucha to nie tylko dążenie do uzyskania pozytywnego efektu estetycznego i zadowolenia z własnego wyglądu, ale także istotne zadbanie o zdrowie.

Czemu odchudzanie brzucha jest takie trudne

Jak wspomnieliśmy, wiele osób ma skłonność genetyczną do tak zwanej otyłości brzusznej. Powoduje to, że jeśli przybierają na wadze, to właśnie brzuch jest obszarem, który ulega otłuszczeniu najszybciej. Nie znaczy to jednak, że nie możemy nic zrobić z naszą skłonnością do zbyt wystającego brzucha. Zresztą w ogóle brzuch jest bardzo „trudną” częścią ciała, jeśli chodzi o zachowanie smukłej sylwetki: zarówno mężczyźni, jak i dieta przybierają na wadze szczególnie łatwo w okolicach brzucha; wiele osób, nawet jeśli ma ogólnie szczupłą sylwetkę, nie może sobie poradzić z nieestetycznie wystającym brzuchem. Rzeczywiście płaski brzuch zapewnia niezwykle korzystny wygląd: mając brzuch odpowiednio płaski i umięśniony będziemy prezentować się korzystnie nawet w obcisłym ubraniu. Płaski brzuch powoduje, że dobrze na nas leżą zarówno spodnie, jak i dopasowane sukienki czy obcisłe bluzki lub koszulki. Jednak na szczególnie trudne osiągnięcie satysfakcjonującego wyglądu tej części ciała składają się różne czynniki: skłonność do dieta szczególnie w okolicach brzucha, fakt, że mięśnie brzucha trudno jest wyćwiczyć, a także – że na nasz brzuch nieustannie działa grawitacja, która powoduje rozciąganie skóry i jej nieestetyczne zwisanie. Dochodzi dieta ciąży – wiele kobiet nie potrafi wrócić do figury sprzed zajścia w ciążę zwłaszcza jeśli chodzi o okolice brzucha. W rzeczy samej na korzystny wygląd brzucha składa się bardzo wiele elementów, a o wszystkie powinniśmy zadbać, jeśli chcemy móc pochwalić się płaskim brzuchem.

Jak odchudzić brzuch – fakty i mity

Aby osiągnąć sukces w odchudzanie brzucha dieta przede wszystkim obalić pewne mity, jakie wciąż pokutują na temat tej kwestii. Najpowszechniejszym jest chyba rola ćwiczeń w odchudzanie brzucha. Wiele osób żywi przekonanie, że podstawą do spłaszczenia brzucha są ćwiczenia przeznaczone specjalnie do tej partii ciała. Myślenie to jest błędne. Ćwiczenia na mięśnie brzucha powodują wzmacnianie mięśni, ale nie odchudzanie samo w sobie – chyba że wykonujemy tych ćwiczeń tyle, że bilans energetyczny jest ujemny, bo spalamy więcej kalorii, niż spożywamy. Jednak nawet dieta chudnie się nie tyle z brzucha, co na całym ciele równomiernie. Z tych samych powodów osoby cierpiące na otyłość brzuszną, a nawet mające po prostu kilka kilogramów za dużo nie powinny liczyć na to, że robienie kilkunastu brzuszków dziennie (czy nawet bardziej intensywnych ćwiczeń na brzuch) spowoduje, że w ciągu kilku tygodni (jak to chętnie obiecują autorzy programów ćwiczeń) będą mogli się pochwalić płaskim, umięśnionym brzuchem niczym u zawodowego sportsmena czy dieta. Podstawą do osiągnięcia płaskiego brzucha jest schudnięcie, czyli zrzucenie przykrywającej mięśnie warstwy tłuszczu. W tym celu najlepiej wykorzystać jest połączenie dieta i ćwiczeń aerobowych zapewniających intensywne spalanie kalorii. dieta już schudniemy, ćwiczenia, które wykonujemy specjalnie w celu wzmocnienia brzucha, rzeczywiście zaczną przynosić widoczne efekty – po prostu mięśnie będą lepiej widoczne, bo nie będzie ich przykrywała warstwa tłuszczu. Najlepiej zacząć wykonywać ćwiczenia na mięśnie brzucha już na początku odchudzanie – będziemy mieli się czym pochwalić, dieta uda nam się schudnąć, bo to w końcu silne mięśnie brzucha odpowiadają za sprężysty, twardy brzuch. Nie należy jednak żywić przekonania, że wyłącznie ćwiczenia na mięśnie brzucha bez dodatkowych ćwiczeń i dieta zapewnią nam osiągnięcie celu.

Inne sposoby

Tak naprawdę najwięcej w kwestii odchudzanie brzucha może zdziałać cierpliwość i systematyczność. Co jednak, jeśli nie chcemy tyle czekać bądź zależy nam na przyspieszeniu efektu? Są pewne wskazania, w przypadku których możemy się uciec do dodatkowych metod „wspomagających”. Osoby, które dużo schudły i regularnie ćwiczą, a mimo to nie mogą pozbyć się tłuszczu z brzucha i mimo odchudzanie sylwetki jest on nieproporcjonalnie wystający, mogą zdecydować się na  odsysanie tłuszczu lub lipolizę. Ten pierwszy zabieg daje lepsze efekty, ale jest bardziej inwazyjny oraz droższy, daje też większe ryzyko powikłań; lipoliza jest tańsza i mniej inwazyjna, ale nie prowadzi do uzyskania tak spektakularnych efektów. Tak czy inaczej pozwala na zrzucenie kilku centymetrów w wybranym miejscu – idealny sposób dla osób, które nie chcą schudnąć, a jedynie wymodelować sylwetkę. Nie poleca się natomiast w odchudzanie brzucha stosowania tak zwanych pasów wibracyjnych – są to urządzenia, które przez stymulację prądem mają wzmacniać mięśnie brzucha. Nie spowodują jednak odchudzanie brzucha, a przy tym mają wiele przeciwwskazań zdrowotnych. Zdecydowanie lepszym i zdrowszym pomysłem są więc tradycyjne ćwiczenia.

---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 11 września 2010

Co wiemy o chorobach intymnych


Autorem artykułu jest malakretek


Współcześnie Polacy niestety nie wiedzą dużo o chorobach intymnych, zwłaszcza o nadżerkach. Powszechnie przyjmuje się, że nadżerki są tylko problemem kobiet, które po zachorowaniu na tą nieprzyjemną chorobę powinny zamknąć się w swoich domach i szpitalach, aż do ustąpienia dolegliwości.

nadżerkiNiestety bardzo niewiele osób wie, że nadżerka to także problem mężczyzn. Kobiety chorują na nadżerki zazwyczaj z powodu własnego zaniedbania. Nie chodzą regularnie na badania profilaktyczne, nie zachowują należytej ostrożności w czasie stosunku i narażają się na urazy mechaniczne, zwłaszcza gdy uprawiają sporty takie jak jazda konna czy kolarstwo wysokogórskie. Jednak mężczyźnie mają i tutaj swój wpływ. Często zbyt wiele oczekują od kobiet, stawiają im nierealne wymagania, którym one nie są w stanie sprostać. Kobieta ma być matką, żoną, kochanką i przyjaciółką w jednym. W rezultacie, pochłonięta coraz trudniejszymi obowiązkami, nie ma czasu o siebie zadbać, lub dba tylko o dietę, ciało i makijaż, zapominając o zdrowiu. Gdy pojawia się choroba, szczególnie tak nieprzyjemna jak nadżerki, większość mężczyzn unika wszelkiej odpowiedzialności i odsuwa się od swoich partnerek.


 Mężczyzna powinien brać udział w terapii.

infekcje intymne

I to jest podstawowy błąd i przyczyna niepowodzeń wielu związków. Chora na nadżerkę kobieta potrzebuje wsparcia i potwierdzenia własnej wartości. Nadżerka może przytrafić się praktycznie każdej pani, nie jest zaraźliwym stygmatem, którego należy się wstydzić. Dlatego wsparcie i dobre relacje z partnerem są aż tak ważne. Zaleca się, by w leczeniu nadżerek mężczyzna brał czynny udział, łącznie z przyjmowaniem leków przeciwbakteryjnych. Nie jest to jedynie wymysł lekarek – feministek, które postulują równouprawnienie również w kwestii leczenia. Naukowcy dowiedli, że taka pomoc partnerów może przyspieszyć całą kurację i zwiększyć jej skuteczność. Ponadto żyjąc z kobietą zarażoną tą chorobą również mogli nabawić się infekcji własnych narządów rodnych, infekcji intymnych która chwilowo nie daje o sobie znać. Profilaktyczne leczenie może w tej sytuacji okazać się zatem bardzo pomocne.

---
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czarna rzepa – smaczny sposób na zdrowy organizm


Autorem artykułu jest JBmedia

Wiek XX przyniósł ludzkości setki kuracji lekowych, które ratowały i wydłużały życie. Niestety, dały nam one również kilka pokoleń lekomanów. Zamiast aktywnie dbać o zdrowie, uprawiać sport i zdrowo się odżywiać, zażywają oni garściami lekarstwa. Tymczasem wielu chorobom można zapobiec stosując naturalną profilaktykę.

Nasze prababcie nie znały setek „cudownych” leków bez recepty, jednak wiele z nich cieszyło się dobrym zdrowiem przez dziesiątki lat z rzędu, również jesienią i zimą. Czemu zawdzięczały taką odporność? Wśród wielu czynników należy wymienić – pracę na świeżym powietrzu (jakże odległą od siedzącego trybu życia w biurze), kąpiele – zazwyczaj w zimnej wodzie (jeszcze w XIX wieku polscy chłopi myli się wielokrotnie częściej niż francuscy eleganci), brak kontaktu z toksynami w konserwowanym pożywieniu i zanieczyszczonym powietrzu a także wolniejsze tempo życia.  Skupmy się na pożywieniu.

Przeciwutleniacze w każdej spiżarni

Menu naszych przodków to nie tylko tłuste mięsiwa, produkty mączne, miody i mocniejsze trunki. Każda gospodyni wiedziała o zdrowotnych właściwościach cebuli czosnku i czarnej rzepy – a najczęściej potraw z ich zawartością lub przetworów. Picie w „aptekarskich” ilościach nalewki czosnkowej nie zapewni być może świeżego oddechu, jednak  pomoże obniżyć zawartość cholesterolu. Ząbek świeżego czosnku ma znakomite działanie bakteriobójcze. Syrop cebulowy pomagał szybko wyzdrowieć z przeziębienia i grypy. Ponadto obie te rośliny są cennym źródłem przeciwutleniaczy, zatem pomagają oczyścić organizm z wolnych rodników. Czosnek zawiera aż 15 różnych antyoksydantów! Mniej znaną rośliną o dobroczynnym wpływie na organizm jest czarna rzepa.

Ostra, ale zdrowa.

Wracająca do łask czarna rzepa to jedna z odmian rzodkwi (Raphanus sativus var. Niger – rzodkiew czarna), ma zatem bliskie pokrewieństwo genetyczne z chętnie jedzoną rzodkiewką. Roślina ta, w przeciwieństwie do wielu innych uprawianych gatunków, nie jest wynikiem długotrwałego kojarzenia różnych odmian, lecz ma wiele wspólnego z roślinami korzennymi rosnącymi dziko. Pierwsze wzmianki o rzodkwi czarnej pojawiły się już... na hieroglifach w piramidzie Cheopsa. Egipscy robotnicy jedli ją bowiem przy pracy, podobnie zresztą jak czosnek i cebulę. To, o czym wiedzieli nasi przodkowie, potwierdzają badania naukowe. W jadalnej części czarnej rzepy znajdziemy witaminę C, A oraz witaminy z grupy B. Gospodarkę biochemiczną organizmu usprawniają dobrze przyswajalne pierwiastki: potas, żelazo, magnez, cynk i wapń, a duże ilości siarki („odpowiadającej” za ostry smak i zapach rośliny) zapewniają zdrowie skórze, włosom i paznokciom oraz zrównoważoną pracę gruczołów łojotokowych – czyli cerę bez trądziku. Właściwości żółciopędne czarnej rzepy sprawiają, że jej jedzenie pomaga w trawieniu, odciąża wątrobę i oczyszcza organizm z toksyn. Przed chorobami chronią fitoncydy, czyli substancje bakteriobójcze. Miąższ tej rośliny działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo, dlatego dobrze służy osobom cierpiącym na bóle zwyrodnieniowe, reumatoidalne zapalenia stawów, podatne na infekcje a nawet mające problemy z wypadaniem włosów. Istnieją jednak również przeciwwskazania do spożywania czarnej rzepy a są nimi: nieżyt jelita cienkiego, niewydolność serca, niewydolność nerek, wrzody żołądka lub jego nadkwaśniość. Rzodkiew czarna oraz potrawy i przetwory z tej rośliny mają pikantny smak, podobnie jak czosnek zmieniają woń oddechu. Istnieją jednak leki roślinne i suplementy diety wolne od tych wad.

---

Artykuł może być przedrukowywany jedynie w niezmienionej postaci z zachowaniem aktywnych linków.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Rozpoznanie rodzaju łysienia – sposobem na walkę z wypadaniem włosów


Autorem artykułu jest JBmedia

Wiedza o rodzajach łysienia pozwala skutecznie przeciwdziałać wypadaniu włosów. Wypadanie włosów nie tylko zagraża dobremu samopoczuciu i samoocenie, bowiem łysienie często jest objawem groźnych chorób.

Łysienie androgenowe, zwane nie do końca słusznie męskim (przytrafia się także kobietom, jest jednak rzadko spotykane) jest najczęściej występującym typem łysienia. Razem z określeniami takimi jak „zakola”, „zaczeski”, „pożyczki”, dowcipami o łysieniu androgenowym – oby zawsze bawiącymi również dotkniętych przez tę przypadłość – przypadłość ta dobrza zadomowiła się w kulturze. Nie każdego bawi łysienie od czoła i od czubka głowy, dlatego łysi od dawna stosują peruki i treski, a współcześnie coraz większym zainteresowaniem cieszą się operacje przeszczepów włosów, kuracje hormonalne lub różne formy stymulacji mieszków włosowych. Za łysienie androgenowe odpowiada prawdopodobnie zbyt silne działanie DHT (pochodnej męskiego hormonu testosteronu) na mieszki włosowe, które ulegają osłabieniu. Dobre kuracje hormonalne powodują wychwyt nadmiaru DHT i regenerację mieszków włosowych – co prowadzi do zatrzymania łysienia a nawet odrastania włosów. 

Znamy również dwa typy łysienia, odróżniane w zależności od fazy wzrostu włosów, w której występują. Są to łysienie anagenowe i telogenowe. Łysienie anagenowe pojawia się, gdy włos ma zbyt krótką fazę wzrostu. Jest wówczas słaby i szybciej niż zdrowe włosy wypada. Zaburzenie to pojawia się u osób w trakcie ciężkich infekcji, lub jako skutek uboczny leczenia nowotworów. Łysienie telogenowe pojawia się, gdy włosy całymi partiami wchodzą w stan spoczynku (telogen). Po kilku miesiącach możemy się spodziewać, że wypadną, a fryzura znacznie się przerzedzi. Ta dolegliwość daje się we znaki osobom z niedoczynnością tarczycy, młodym matkom (kobietom po świeżo przebytej ciąży) a także chorującym na ostre infekcje organizmu lub grzybice skóry głowy. Łysienie telogenowe może wynikać również z kuracji niektórymi lekami.Wypadanie włosów „łatami”, skutkujące widocznością łysych placków nagiej skóry to łysienie plackowate, występujące w dwóch typach. Typ I występuje u osób młodych, jest uciążliwy w leczeniu i prawdopodobnie w znacznym stopniu deteminują go geny. Typ II pojawia się najczęściej po 30 roku życia, ogniska łysienia są zazwyczaj nieliczne. Łysienie plackowate jest chorobą autoimmunologiczną – organizm sam, z nieznanych przyczyn, zwalcza mieszki włosowe. Choroba ta powinna być leczona z pomocą lekarza. Powrót do pełnego zdrowia i wyglądu sprzed choroby możliwy jest u nawet 90% pacjentów.

Łysienie bliznowaciejące jest dolegliwością powodującą często zaburzenia emocjonalne, niską samoocenę a nawet stany depresyjne. Przejawia się ono powstawaniem blizn na skórze głowy po utraconych włosach. Do łysienia dochodzić może wskutek urazu mechanicznego, poparzenia wrzątkiem lub kwasem, napromieniowania, choroby, infekcji lub grzybicy. Nie ma prostego sposobu na leczenie łysienia bliznowaciejącego – sposobem na szpetne blizny, które są jego skutkami, są zabiegi chirurgii kosmetycznej, w tym przeszczepy włosów.

---

Artykuł może być przedrukowywany jedynie w niezmienionej postaci z zachowaniem aktywnych linków.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 6 września 2010

Kakao - napój bogów


Autorem artykułu jest Piotr Budnik

Kakao - Łacińska nazwa została nadana drzewu przez szwedzkiego przyrodnika Karola Linneusza który był świadomy właściwości nasion kakaowca, przypisał ten gatunek rośliny do rodzaju, który nazwał Theobroma (theos – bóg, vroma – pożywienie) czyli właśnie pożywienie bogów.

Kakao otrzymywane jest z nasion owoców kakaowca (łac. Theobroma cacao), drzewa pochodzącego z Ameryki Łacińskiej. Łacińska nazwa została nadana drzewu kakaowca przez szwedzkiego przyrodnika Karola Linneusza który był świadomy właściwości nasion kakaowca, przypisał ten gatunek rośliny do rodzaju, który nazwał Theobroma (theos – bóg, vroma – pożywienie) czyli właśnie pożywienie bogów.

O korzystnych zdrowotnych właściwościach kakao wiedziano w Europie już w szesnastym wieku. Aby jednak zrozumieć jak narodziło się to wyobrażenie, należy zacząć od Indian Ameryki Środkowej, którzy pierwsi na świecie pili kakao i uważali ten napój za eliksir. Dzisiejsze znane nam pojęcia kakaowiec, kakao i czekolada pochodzą od dawnego nazewnictwa gorzkiego, ale aromatycznego napoju, znanego jako 'xocoatl' lub 'chocolatl', który przyrządzali Indianie z małej brązowej "fasolki". Aż do czasów imperatora azteckiego Montezumy ten czekoladowy napój był przeznaczony tylko dla wojowników i elity oraz miał wielkie znaczenie religijne i rytualne jako napój godny bogów.

Roślina Kakao na pewno należy do tych pożytków, które mają bardzo wszechstronne lecznicze działanie, a przecież jest to napój bogów, aniołów z Niebios. Kakao leczy, pomaga wielce w około 100 różnych chorobach i dolegliwościach, dlatego ludzie powinni nauczyć się cenić ten wspaniały naturalny lek i nauczyć prawidłowo go stosować. Odpowiednio przygotowany napój kakao może być lekiem dla ludzkości na rozmaite jej przypadłości. Nie wolno pić ani spożywać Kakao z sacharozą, czyli z białym cukrem, gdyż cukier powoduje w tej postaci wiele chorób jak próchnica, kwasica, zaburzenia trzustki czy problemy z krwią lub wzrokiem. Można Kakao używać razem z miodem, który ma cukry naturalne, lecznicze oraz cukrem trzcinowym lub z glukozą, która nie ma destrukcyjnych wpływów trującej zdrowie sacharozy. Nie pije się ani nie spożywa Kakao z mlekiem zwierząt, gdyż traci wtedy znaczną część swoich leczniczych właściwości, a pamiętać o tych zastrzeżeniach trzeba, tym bardziej, że mleko krowie jest generalnie nieodpowiednie lub szkodliwe dla większości ludzi.

Cukier biały, rafinowany, sacharoza powoduje uzależnienie chorobowe, powoduje nałogi i uzdatnia organizm ludzki do nałogów, stąd jego spożywanie jest dodatkowo niewskazane. Cukry w miodach czy owocach, takie jak glukoza mają generalnie dobroczynne właściwości. Wielocukrów w ogóle należy unikać z uwagi na ich chorobotwórczość i zaburzanie odporności organizmu, którą Kakao, Boski Napój akurat wzmaga.

Ziarno kakaowe zawiera wiele bioaktywnych składników, takich jak polifenole (flawanony, antocyjanidy, flawonole, flawanole izoflawony i flawony), teobrominę, fenyloetyloaminę, anandamidy, fenyloalaninę i tyrozynę. Ziarno kakaowca ma wyższą zawartość flawanoli w porównaniu do innych produktów roślinnych. Dzięki tak bogatej zawartości tych substancji wykazuje bardzo silne działanie antyoksydacyjne.

Proszek kakaowy używamy do przyrządzania napoju bez dwucukrów i bez mleka, to żelazna zasada dla wykorzystania leczniczych i dobroczynnych właściwości Kakao. Napoje kakaowe przyprawia się wanilią, miodem, chili, płatkami kwiatów, cynamonem, tapioką, mączką z bulw storczykowych, a mocny napój kakaowy bardzo dobrze popija się chłodną źródlaną wodą. Kakao chroni zęby przed próchnicą, a cukier niestety przyczynia się do powstania próchnicy, bo dwucukry jak sacharoza wytwarzają środowisko dla gnilnych procesów i żyjątek niszczących uzębienie. Kto potrzebuje słodzić Kakao, niech używa miodów, cukru trzcinowego o minimalnej zawartości dwucukru, a dużej ilości monocukrów jak glukoza! Uważa się, że bardziej korzystny dla organizmu jest cukier ciemny – trzcinowy.

Cukrowiec lekarski, z którego produkuje się cukier trzcinowy jest silnie krzewiącą się trawą. Jej grube łodygi mogą sięgać nawet 6 m i są wypełnione silnymi włóknami. Właśnie w łodygach gromadzi się cukrodajny sok. Sama trzcina stosowana była w ziołolecznictwie i medycynie ludowej jako roślina o właściwościach bakteriobójczych. Używano jej jako środka kojącego, przeciwbólowego, wykrztuśnego. A dziś w krajach, w których rośnie, trzciny używa się zamiast Prozaku – na poprawę humoru.

Magnez zawarty w kakao, napoju bogów, reguluje sprawność komórek nerwowych, a cynk i selen zwiększają wydzielanie endorfin – substancji znieczulających, co obniża poziom napięcia i stresu. Kakao działa rozluźniająco, odprężająco i rozweselająco. W kakao znajdziemy Wit. E i B oraz fosfor, potas czy wapń w łatwo przyswajalnej postaci. Kakao zawiera pewne ilości kofeiny i teobraminy, co powoduje, że łączy w zdrowy sposób właściwości kawy czarnej i czarnej herbaty działając ożywiająco i usuwając apatię. Dobre kakao nie jest jednocześnie toksyczne tak jak czarna kawa i czarna herbata. Amatorom marihuany należy przypomnieć, że w Kakao zwarte są te same substancje, co w Konopiach (cannabis), ale w małej, homeopatycznej dawce leczniczej, stąd Kakao zwiększa przepływ energii, lekko rozwesela, działa kojąco i przeciwdepresyjnie likwidując ból po rozstaniach czy innych przykrych przeżyciach emocjonalnych. Fenyloetyloamina, znana jako hormon F wywołuje stany euforyczne, stan poczucia bycia zakochanym, bo to związek wydzielający się w stanie zakochania. Hormon F powoduje stan uniesienia, wzniosłości, podobnie jak amfetamina, ale bez destrukcyjnych skutków ubocznych charakterystycznych dla długotrwałego zażywania amfetaminy. Na tym polega wyższość naturalnej, boskiej medycyny, że skutki uboczne są wyeliminowane bądź zminimalizowane do stopnia nieszkodliwego.

Badania potwierdzają kardioochronne działanie kakao – jako źródła związków o charakterze przeciwutleniającym, głównie proantocyjanidyn występujących w postaci monomerów jako katechiny i epikatechiny lub oligomerów katechin i epikatechin jako procyjanidyn, które wykazują korzystny wpływ na prawidłową funkcję śródbłonka naczyń krwionośnych, zapobiegają procesom zapalnym i zakrzepowym, prowadzącym do rozwoju miażdżycy. Działanie przeciwmiażdżycowe związków polifenolowych polega na: – hamowaniu enzymatycznej i nieenzymatycznej peroksydacji lipidów, – obniżaniu poziomu lipidów w osoczu krwi, – uszczelnianiu naczyń krwionośnych i zapobieganiu przenikania frakcji LDL cholesterolu do ściany tętnic, – chelatowaniu metali biorących udział w procesie oksydacji frakcji LDL cholesterolu (żelazo, miedź), – hamowaniu proliferacji komórek mięśni gładkich (miocytów), hamując proces przebudowy ściany komórkowej naczyń, – hamowaniu aktywacji płytek, – obniżaniu ciśnienia tętniczego krwi, – zmniejszaniu wytwarzania i uwalniania wolnych rodników przez makrofagi, – hamowaniu mechanizmów naczynioskurczowych Bogate we flawonoidy kakao poprawia ukrwienie mózgu, pamięć krótkotrwałą oraz krążenie. Spożywanie kakao o dużym stężeniu flawonoidów szczególnie poleca się osobom starszym, gdyż może ono usprawnić pracę mózgu. Kakao powinny pić tez osoby młode uczące się, osoby pracujące fizycznie jak i umysłowo. A ich praca będzie znacznie efektywniejsza. Od niedawna znane jest połączenie kakao z wyciągiem z ganodermy. Dzięki temu możemy wzmacniać Nasz organizm każdego dnia oraz skutecznie prowadzić profilaktykę antynowotworową. Aby zachować zdrowie i siły witalne powinniśmy spożywać kakao każdego dnia.

Piotr Budnik
---

DXN Polska

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl