sobota, 24 kwietnia 2010

TAPPING - Samouzdrawianie metodą EFT

Autorem artykułu jest DeepRiver

EMOTIONAL FREEDOM TECHNIQUE to prosta i skuteczna metoda, która szybko uwalnia, nas od negatywnych emocji. Stworzył ją Greg Craig w oparciu o akupunkturę, kinezjologię (badania dr. Kinezjologii stosowanej dr George Goodhearta), a także psychologię (badania dr Johna Diamonda i dr Rogera Callahana).

EMOTIONAL FREEDOM TECHNIQUE to prosta i skuteczna metoda, która szybko uwalnia, nas od negatywnych emocji. Stworzył ją Greg Craig w oparciu o akupunkturę, kinezjologię (badania dr. Kinezjologii stosowanej dr George Goodhearta), a także psychologię (badania dr Johna Diamonda i dr Rogera Callahana). Gównym założeniem EFT jest, że wszelkie negatywne emocje, ból i choroby spowodowane są zaburzeniami energii w naszym ciele. EFT pomaga w usunięciu tych zaburzeń.
Metoda polega na opukiwaniu specjalnych punktów mieszczących się na końcach meridianów, kanałów, które przenoszą informacje energetyczne w naszym ciele. Opukiwanie tych punktów w trakcie gdy koncentrujemy się na negatywnej emocji powoduje energetyczne uwolnienie tej emocji.

Jak pracować na co dzień z EFT

Zacznij od rzeczy najprostszej. Przypomnij sobie jakieś doświadczenie, które wydarzyło ci się ostatnio, na które nie miałeś wpływu. Przypomnij sobie uczucia i emocje związane z tą sytuacją lub ludźmi, którzy w niej uczestniczyli. Jaka to emocja? Jeżeli nie potrafisz jej nazwać, ale ją czujesz, nazwij ja po prostu „tą emocją”. Kolejny ważny krok: zauważ intensywność tej emocji. Czy jest ona silna, czy słaba? Na skali od 0 – 10 ma ona numer… .

Pierwszy Krok  – Nastawienie na problem

Masaż wrażliwego punktu na piersi z równoczesnym, 3 krotnym wypowiadaniem afirmacji.
Chcesz pozbyć się negatywnej emocji, najpierw psychicznie „nastawiasz” swoje myślenie na pozytywne, co robi się w formie afirmacji.
Brzmi ona następująco:
„Nawet jeżeli czuję ……………… (nazwa emocji, bólu lub problemu), kocham i akceptuję siebie całkowicie” lub
„pomimo mojego ……… samopoczucia, kocham i akceptuję siebie całkowicie”

Jeżeli nie potrafisz nazwać emocji, mów po prostu „tę emocję”. Np.:
„Nawet jeżeli czuję zdenerwowanie przed publiczną prezentacją, kocham i akceptuję siebie całkowicie”
„Nawet, jeżeli boję się pająków, kocham i akceptuję siebie całkowicie”
„Nawet jeżeli za bardzo przejmuję się krytyką szefa, kocham i akceptuję siebie całkowicie”

EFT działa również w radzeniu sobie z bólem fizycznym lub innymi dolegliwościami. Zamiast emocji możesz użyć nazwy problemu, lub fizycznej dolegliwości:

„Nawet jeżeli mam ten ból głowy, kocham i akceptuję siebie całkowicie”
„Nawet, jeżeli jestem zestresowana, kocham i akceptuję siebie całkowicie”
„Nawet, jeżeli boli mnie kręgosłup, kocham i akceptuję siebie całkowicie”

Wybraną afirmację powtarzaj na głos, 3 razy równocześnie masując punkt na piersi.

Drugi Krok  – sekwencja podstawowa opukiwania.

Opukiwanie punktów meridianowych z równoczesnym wypowiadaniem słowa kluczowego w celu uzyskania równowagi energetycznej w ciele.
Opukuj kolejno punkty meridianowe na twarzy, górnej części tułowia i palcach (rys1), używając palca wskazującego i środkowego. Każdy punkt opukuj ok. 7 razy nie za mocno,  ale tak, aby poczuć. Równocześnie powtarzaj słowo kluczowe dla problemu.
Słowo kluczowe, to kwintesencja twojego problemu, wybór słowa klucza jest dowolny, indywidualny dla każdego. Jest to słowo, które jednoznacznie dla danej osoby określa jej problem. Na przykład, w powyższych przykładach słowa klucze mogłyby brzmieć:  zdenerwowanie (lub prezentacja), pająki, krytyka (lub szef), ból (lub głowa), stres itp.eft500

Punkty meridianowe do opukiwania:
1 -   Na początku brwi, powyżej nosa
2 -   Bok oka – na kości znajdującej się po zewnętrznej stronie oka
3 -   Pod okiem – na kości poniżej oka, ok 2,5 cm poniżej źrenicy
4 -   Pod nosem, pomiędzy nosem a górną wargą
5 -   Podbródek – we wgłębieniu pomiędzy dolną wargą a brodą
6 -   Obojczyk – początek kości obojczykowej,  miejsce gdzie łączy się
obojczyk i żebro
7 -   Pod pachą, to na równi z brodawką sutkową u mężczyzn, u kobiet na
wysokości paska od stanika. Ten punkt opukujemy cała dłonią

8 -   Kciuk – u podstawy paznokcia po zewnętrznej stronie kciuka
9 – Palec wskazujący – u podstawy paznokcia, na boku placa, od strony
kciuka
10 – Palec środkowy – u podstawy paznokcia, na boku placa, od strony palca
wskazującego
11 – Mały palec – u podstawy paznokcia, na boku placa, od strony palca serdecznego
12 -Punkt Karate

Punkt Gamut – na zewnętrznej części dłoni, we wgłębieniu pomiędzy kostkami palca serdecznego i małego.

Kolejność

Punkty powyższe znajdują się po obydwóch stronach ciała. Możesz zacząć od dowolnej strony. Opukuj najpierw jedną stronę, a potem, jeżeli problem nie zniknął, drugą. Po zakończeniu sekwencji podstawowej opukiwania, zamknij na chwilę oczy i poczuj intensywność swojego problemu. Czy ból ustał, problem zniknął? Jeżeli nadal czujesz negatywną emocję, ból lub problem, zastanów się nad intensywnością twojego odczucia w tej samej skali od 0 -10 jak na początku procedury. Jeżeli emocje, ból lub problem całkowicie zniknął po zastosowaniu jednokrotnej procedury tappingu, to znaczy że świetnie sobie radzisz i bardzo dobrze reagujesz na EFT.

Czy zawsze działa?

Często zdarza się jednak, że obserwujemy częściową ulgę, to znaczy intensywność bólu, uczucia lub odczuwania problemu zmniejsza się powiedzmy z 7 do 3. W takiej sytuacji, należy powtórzyć obydwa kroki procedury EFT ale opukiwać resztki problemu. Należy zmienić nieco afirmację i zamiast uwalniać emocję, ból czy problem uwalniasz jego resztki.  W przykładach powyżej afirmacja brzmiałaby:
„Nawet jeżeli czuję jeszcze resztki zdenerwowania przed publiczną prezentacją, kocham i akceptuję siebie całkowicie”.
„Nawet, jeżeli jeszcze trochę boję się pająków, kocham i akceptuję się całkowicie”
itp.

Dobrze zdefiniuj problem

Jeżeli nie odczułaś ulgi w bólu ani zmniejszenia intensywności emocji po pierwszej rundzie EFT, być może to co opukiwałaś nie było źródłem Twojego złego samopoczucia. Spróbuj bardziej konkretnie określić swój problem i emocje leżące u jego podłoża.   Jeżeli opukiwałaś np. stres – określ czego on dotyczył i zamiast mówić „Nawet jeżeli jestem zestresowana”, użyj np. „Nawet jeżeli jestem zestresowana jutrzejszą rozmową kwalifikacyjną, kocham i akceptuję siebie całkowicie”. Jako słowa klucza możesz wtedy użyć np. „rozmowa kwalifikacyjna”.
Spróbuj kilka rund z nowym określeniem problemu. Zanim dojdziesz do wprawy w określaniu źródła swoich problemów i emocji może upłynąć trochę czasu, ale naprawdę warto. Skuteczność metody określana jest na 60-90%.

zdjęcie: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Eft_punkte.jpg

---

www.corporate-wellness.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Słoma owsiana - roślina jednorocza z rodziny traw


Autorem artykułu jest Katrin

Słoma owsiana (łac. Avena Sativa) to roślina jednoroczna z rodziny traw. Jest powszechnie uprawiana w całej Europie. W lecznictwie stosuje się słomę owsianą przeciwbólowo i w schorzeniach reumatycznych. Słoma owsiana ma wspaniały wpływ na stan skóry, włosów i paznokci.

Ziarna i płatki zawierają skrobię. Mąka owsiana składa się głównie ze skrobi.

Wodne wyciągi z ziela owsa działają przeciwbólowo w schorzeniach reumatycznych, kamicy moczowej i chorobach nerek. Ponadto stanowią dobry środek mineralizujący, bogaty w rozpuszczalną w wodzie krzemionkę, wpływającą dodatnio na przemianę materii, stan naczyń krwionośnych, narządów wewnętrznych, kości, skóry, włosów i paznokci.
Słoma owsiana ma działanie wzmacniające system nerwowy. Polecana jest zwłaszcza w bezsenności, wyczerpaniu nerwowym i epilepsji. Kąpiele w odwarze ze słomy owsianej wykazują korzystne działanie w artretyzmie, chorobie reumatycznej, kamicy nerkowej i schorzeniach nerek.

Kąpiel z wyciągu słomy powoduje, że:
• twoja skóra staje się miękka i jedwabista
• znakomicie oczyszczona i wygładzona
• kąpiel łagodzi dolegliwości skórne ( np. łuszczyca)
• uspokaja
• jest stosowana także w nerwicach i bezsenności
Kąpiel owsiana

100 g słomy owsianej zalać w naczyniu 3-5 l ciepłej wody i odstawić na około pół godziny. Następnie ogrzać do wrzenia i gotować chwilę pod przykryciem. Odcedzić do wanny. Czas kąpieli 15-20 minut.

Polecam również herbatkę sporządzoną ze słomy owsianej. Herbata taka była środkiem leczniczym już w czasach starożytnych.
Picie herbatki ze słomy owsianej „uwalnia" ciało od wszelkich szkodliwych produktów przemiany materii. Jest ona szczególnie pożyteczna w przypadkach zapaleń artretycznych stawów, gdy poziom kwasu moczowego w moczu jest wysoki, oraz w przypadkach skazy moczanowej. „Zielona" herbatka ze słomy owsa uwalnia szkodliwe produkty metabolizmu oraz usuwa niepotrzebną wodę, która jest zatrzymywana w tkankach.
Przepis na herbatkę:
W celu podtrzymania i wyeksponowania leczniczych walorów oraz działania słomy osianej dodajemy do niej takie zioła jak pokrzywa, dziurawiec czy przewrotnik alpejski.

A oto składniki, które będą nam potrzebne w czasie sporządzania tego jakże zdrowotnego napoju.

75 g słomy owsianej
10 g pokrzywy
5 g przywrotnika alpejskiego (Alchemilla alpina)
10 g dziurawca
Poprzez wymieszanie wszystkich wymienionych wyżej składników otrzymujemy mieszankę herbatki ziołowej.
1 do 2 łyżek stołowych herbatki ziołowej dodajemy do 2 lub 3 szklanek (500 - 750 ml) wrzącej wody. Gotujemy zioła na wolnym ogniu około 20 minut.
Inną metodą sporządzenia takiej herbatki jest macerowanie się w zimnej wodzie ziół przez kilka godzin. Następnie gotujemy herbatkę na wolnym ogniu przez 10 minut czekamy kolejne 10 minut zanim herbatka będzie gotowa do przecedzenia. Herbatkę ziołową należy pić trzy razy dziennie po szklance, jeśli jest to możliwe, nie słodzić jej.

---

Wasz Sklep Zdrowa Tradycyjna i Ekologiczna Żywność ul. Koszykowa 20 Warszawa
http://www.waszsklep.com.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 9 kwietnia 2010

Kurzajki - powiedz im "NIE" raz na zawsze!


Autorem artykułu jest Michal Barejko

Kurzajkami nazywa się małe, kalafiorowate brodawki, występujące na dłoniach i stopach. Powodowane są przez wirusa brodawczaka ludzkiego, którym zazwyczaj zarażamy się od innych ludzi; poprzez dotyk.

Przypadkłość ta nęka ludzi od wieków, dlatego w naszej tradycji zdążyły się nagromadzić różne skuteczne domowe sposoby na kurzajki.


1. GLISTNIK (JASKÓŁCZE ZIELE)

Jaskółcze ziele jest najpopularniejszym naturalnym lekiem na kurzajki. Wystarczy przełamać łodygę rośliny i posmarować kurzajkę sączącym się z niej żółtym mleczkiem. Czynność tę należy powtarzać możliwie często.
Zaleca się zakleić nasmarowane kurzajki plasterkiem: Glistnik jest zielem trującym i powinno się unikać spożywania go (zwłaszcza w ostatnich miesiącach ciąży. Wyjątkiem są zalecenia lekarzy w przypadku leczenia innych przypadłości tym zielem).

Największą zaletą tej metody jest je przystępność. Jaskółcze ziele występuje na całym obszarze Polski i jest pospolitą rośliną polną. Jego nazwa powstała z ludowych przekonań, że zioło to wzrasta na przybycie jaskółek, a obumiera, gdy te odlatują.


2. CZOSNEK

Czosnek jest szeroko stosowany w domowym leczeniu metodami naturalnymi (zobacz trądzik, opryszczka, przeziębienie).

Tym razem sposób zastosowanie również nie jest specjalnie skomplikowany. Kawałek ząbka czosnku lub odrobinę rozgniecionej miazgi nakładamy punktowo na kurzajki i zaklejamy plasterkiem. Opatrunek zmieniamy 2-4 razy dziennie, stosujemy również na noc. Kurację powtarzamy przez minimum półtora tygodnia.


3. MNISZEK LEKARSKI

Mniszek lekarski jest powszechnie występującą w Polsce rośliną. Inna jego nazwa, funkcjonująca w regionie podlaskim, brzmi brodawnik – czyli że od dawna ceniony był jako lek na kurzajki.

Aby najpełniej wykorzystać jego właściwości w tym zakresie, smarujemy kilka razy dziennie brodawkę sokiem sączącym się ze złamanej łodygi rośliny lub liścia.

Uwaga! Mniszek lekarski często zwyczajowo bywa nazywany mleczem, jednak wg systematyki roślin mlecz jest innym gatunkiem z tej samej rodziny roślin. Ze względu na duże podobieństwo obu roślin radzimy zapoznać się dokładnie z ich wyglądem przed wyruszeniem na łąkę.



4. DOMOWE OKŁADY
Potrzebujemy cytrynę obraną ze skórki i ocet.

Cytrynę kroimy na małe kawałeczki, wielkością odpowiadające kurzajce. Wrzucamy do szklaneczki i zalewamy octem. Odstawiamy na noc. Rano odławiamy kawałki cytryny, delikatnie przykładamy w miejsce brodawki i zaklejamy plasterkiem. Okład zmieniamy kilka razy dziennie, dodatkowo stosujemy także na noc. Kuracja powinna trwać minimum półtora tygodnia.

Aby sposób ten był skuteczniejszy, można uprzednio wymoczyć dłonie i stopy w ciepłej wodzie z mydłem. Wtedy brodawki rozmiękną i będą bardziej podatne na działanie kwasku cytrynowego i octu.


5. KĄPIEL MORSKA
Innym sposobem jest wymaczanie kurzajek w nasyconym roztworze soli morskiej.

Do miski z gorącą wodą wsypujemy sól morską w proporcji 0,2 kg soli na litr wody. Mieszamy. W uzyskanym roztworze moczymy dłonie i stopy około pół godziny. Zabieg powtarzać codziennie, aż do ustąpienia objawów.


6. ŻYWOTNIK, CZYLI TUJA

Kurzajki można też usunąć codziennym smarowaniem zmian olejkiem lub nalewką z żywotnika. Nakrapiamy kilka kropel na brodawkę, zaklejamy. Zabieg powtarzamy kilka razy dziennie i aplikujemy na noc.

Warto też nadmienić, że wyciąg z tui jest wykorzystywany w homeopatycznych lekach na kurzajki.


7. OLEJEK Z DRZEWKA HERBACIANEGO
Jakkolwiek pierwszym skojarzeniem kojarzymy je z herbatą, drzewko herbaciane nie ma z nią nic wspólnego. Najprawdopodobniej roślina swoją nazwę zawdzięcza temu, że jej liście barwią wodę na brązowy kolor .

Aby pozbyć się kurzajek, smarujemy zmiany olejkiem z drzewka herbacianego kilka razy dziennie, również na noc. Kuracja powinna trwać minimum dwa tygodnie.


Agata Wodecka
Domowe-Sposoby.pl
---

Domowe-Sposoby.pl - Setki sprawdzonych porad!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nieświeży oddech - fakty i mity


Autorem artykułu jest Jakub Bartosik


Nieświeży oddech jest przypadłością, z którą każdego dnia zmaga się niezliczona ilość osób. Dowiedz się, czym tak naprawdę jest, jak go rozpoznać i w jaki sposób współczesna nauka sobie z nim poradziła.

Nieświeży oddech - medyczna nazwa: "halitoza" - to przypadłość, z którą boryka się 15-30% całej populacji świata. Niektóre statystyki przytaczają dane mówiące nawet o 60% jednak wówczas brane są pod uwagę wszystkie przypadki, w których dochodzi do pogorszenia oddechu - w tym także te tymczasowe, jak np. poranny oddech. Znane są też przypadki tzw. halitofobii, czyli halitozy urojonej. Osoby takie uważają, iż cierpią na halitozę, chociaż nie można tego potwierdzić w żaden sposób.

Pomimo skali problemu, w Polsce zagadnienie halitozy i ogólnie nieświeżego oddechu jest stosunkowo rzadko omawiane, i to nawet wśród samych Stomatologów. Nie może więc dziwić fakt, iż świadomość społeczna dotycząca tego problemu, możliwych przyczyn, sposobie przebiegu, jak i metod leczenia, jest znikoma, obfitując jednocześnie w najróżniejsze tezy i domniemania, nie mające żadnego poparcia w badaniach.
Wbrew powszechnej opinii np., halitoza wcale nie musi być (wprost) związana z brakiem higieny jamy ustnej. Absurdem jest wręcz mówić chronicznym, nieświeżym oddechu, gdyż nieprzyjemny zapach wynika wówczas tylko i wyłącznie z naszego niedbalstwa. Równie błędne (a co gorsza często powielane w wielu artykułach medycznych) jest przeświadczenie, iż halitoza w głównej mierze wynika z problemów z układem trawiennym. Jest to mit, całkowita nieprawda, nie mająca absolutnie żadnego poparcia w wynikach badań. Halitoza wywołana problemami gastrologicznymi dotyczy bowiem mniej niż 5% wszystkich osób, które na nią cierpią, czyli bardzo wąskiej grupy osób.

Pojawienie się nieświeżego oddechu potrafi mocno utrudnić zarówno życie towarzyskie, jak i kontakty zawodowe. W skrajnych przypadkach może wręcz uniemożliwić nawiązywanie długotrwałej rozmowy doprowadzając osobę, która się z nim boryka do wielu rozterek, izolacji, a nawet depresji.

Symptomy halitozy

Samodzielna odpowiedź na pytanie, czy zaliczamy się do osób cierpiących na halitozę, wbrew przypuszczeniom może okazać się dość trudna. Powszechnie stosowana metoda tj. zakrycie dłonią ust i nosa, i chuchnięcie - w rzeczywistości jest całkowicie niemiarodajna i za jej pomocą wyczujemy, co najwyżej zapach naszej dłoni oraz tego, co niedawno zjedliśmy. Zmysł węchu u człowieka zbudowany jest bowiem w taki sposób, by nie wyczuwał naszego własnego zapachu. Sprawia to, iż osoby dotknięte nieświeżym oddechem często pozostają zupełnie nieświadome swojego problemu.


Do najczęstszych symptomów wskazujących na nieświeży oddech zaliczamy:
- biały lub żółty nalot na języku,
- brak poprawy oddechu po szczotkowaniu zębów,
- suche usta, gęsta ślina, piekący język,
- nieprzyjemny posmak w ustach nad ranem,
- białe grudki na migdałkach,
- pogorszenie się oddechu po spożyciu produktów bogatych w białka,
- pogorszenie się oddechu po spożyciu alkoholu, kawy lub słodyczy,
- cofanie się rozmówców w czasie konwersacji,
- bycie nader często częstowanym np. gumą do żucia,
- stały kwaśny, gorzki lub metaliczny posmak w ustach.

Co wywołuje nieświeży oddech?

W ponad 90% przypadków bezpośrednią przyczyną nieświeżego oddechu są bakterie beztlenowe, która kolonizują naszą jamę ustną. Gdy warunki do ich rozwoju są sprzyjające, liczba tych bakterii znacznie wzrasta. Warto w tym miejscu nadmienić, iż w ludzkich ustach "zamieszkuje", aż 600 różnych gatunków bakterii. Nas jednak interesują w tym momencie głównie dwa z nich: bakterie Fusobacterium oraz Actinomyces.
Biorą one udział we wstępnym procesie trawienia, rozkładając białka zawarte w spożywanych pokarmach, śluzie, krwi, czy obumarłej tkance. Jak wiadomo białka składają się z aminokwasów, zaś dwa z nich - Cysteina i Metionina - zawierają w swym składzie siarkę. Innymi słowy, nadmierna liczba bakterii rozkłada na wstępnym etapie zbyt dużą liczbę białek, a efektem tego procesu jest uwalnianie się siarki pod postacią lotnych związków mających nieprzyjemny, a przy odpowiednio dużym stężeniu wręcz odpychający zapach i posmak.

Dlaczego tak się dzieje?

Nie jest do końca jasnym, co dokładnie powoduje tak gwałtowny wzrost liczby tych bakterii u niektórych osób i idące za tym pogorszenie oddechu. Różne badania przypisują ten problem przeróżnym przyczynom takim, jak: zmiany hormonalne, diecie bogatej w produkty, w których skład wchodzą duże ilości związków siarki, długiemu okresowi zażywania leków, niektórym antybiotykom, zaburzeniom wydzielania śliny, a nawet zmianom genetycznym.

Ze względu na mnogość możliwości, prawidłowe określenie przyczyn pojawienia się halitozy, dla konkretnego przypadku, może niekiedy okazać się problematyczne. Warto więc zapisać się na wizytę u lekarza stomatologii, by ten przebadał nas pod kątem nieświeżego oddechu i/lub by wykluczył niektóre z przyczyn (chodzi głównie o dwa czynniki: ubytki, w których gromadzić się mogą gnijące resztki pożywienia, lub też o różnego rodzaju choroby przyzębia). Warto też zwrócić uwagę na z pozoru trywialne kwestie, jak ilość wypitej w trakcie dnia wody. Zbytnie odwodnienie ogranicza bowiem ilość wydzielanej śliny, która nie tylko przepłukuje jamę ustną ze wszelkich resztek, ale i pomaga ją natlenić.


Przełom w badaniach

Choć - co przykro jest stwierdzić - zagadnienie nieświeżego oddechu nie jest zbyt często omawiany w Polsce, to na świecie (zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych) prowadzone są liczne badania związane z tym problemem. Prawdopodobnie największe doświadczenia na tym polu posiada California Breath Clinic, która rozpoczęła badania już we wczesnych latach 90'tych XX wieku, kładąc podwaliny pod współczesną wiedzę dotyczącą halitozy, jak i metod jej zwalczania. To właśnie tamtejszy zespół, jako pierwszy poddał w wątpliwość, a ostatecznie całkowicie obalił tezę, wiążącą pojawienie się nieświeżego oddechu z problemami żołądkowymi. Natomiast za główną przyczynę pogorszenia się oddechu, uznano niedobór tlenu w jamie ustnej i gardle. Rezultatem tych prac jest również powstanie opatentowanej przez klinikę formuły, którą wykorzystano do stworzenia całej gamy specjalistycznych preparatów, znanych w Europie pod marką TetroBreath.

Jak sobie z tym poradzić?

Jak pokazują wyniki badań California Breath Clinic, kluczem do rozwiązania i wyeliminowania nieświeżego oddechu jest kontrolowane "utlenienie" środowiska jamy ustnej. Poprzez wprowadzenie aktywnego tlenu do środowiska beztlenowego, możliwym stało się ograniczenie zdolności bakterii do rozwoju, a w konsekwencji tego udało się ustabilizować ilość rozkładanych przez nie białek do przeciętnego poziomu. Dodatkowo opracowana przez klinikę formuła zamienia wytworzone już lotne związki siarki na całkowicie bezwonne i bezsmakowe sole organiczne.

Wydaje się, iż jest to wspaniała informacja, dla wszystkich, którzy dotąd na własną rękę zmuszeni byli zmagać się z tą uciążliwą dolegliwością. Oznacza to również, że i wśród samych stomatologów zaczęła w końcu dojrzewać potrzeba zainteresowania się tym zagadnieniem. Miejmy więc nadzieję, że przełoży się na to jeszcze większą wiedzę o problemie, by każdy mógł się cieszyć świeżym oddechem.

---

Autor: Jakub Bartosik
Źródło: www.swiezyoddech.com.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl