środa, 31 października 2012

Co warto wiedzieć o indeksie glikemicznym?

Autorem artykułu jest M.B.

Mówiąc o indeksie glikemicznym, oznaczanym często skrótem IG, mamy na myśli specjalną klasyfikację produktów żywieniowych stworzoną po to, aby odpowiedzieć sobie na pytanie o to, w jakim tempie po ich spożyciu rośnie poziom glukozy we krwi.
Specjalnie opracowana tabela pozwala nam przewidzieć reakcje naszego organizmu, z którymi będziemy mieli do czynienia nawet dwie lub trzy godziny po spożyciu posiłku, jest więc znakomitym wsparciem podczas konstruowania menu.
Pierwsze prace nad indeksem glikemicznym i jego wykorzystaniem przygotowywane były przede wszystkim z myślą o pacjentach chorych na cukrzycę. IG miał za zadanie uświadomić im, jak niebezpieczne są produkty podnoszące w znaczący sposób poziom glukozy we krwi, miał jednak również ułatwić im opracowanie diety, która byłaby różnorodna i zbilansowana, a jednocześnie korzystna dla organizmu. Nie minęło jednak wiele czasu, a okazało się, że z możliwości IG z powodzeniem korzystają nie tylko cukrzycy. 
Grupą, która powinna w szczególny sposób zainteresować się tym, jak odczytywać indeks glikemiczny, są osoby, które zastanawiają się nad tym, jak zrzucić zbędne kilogramy. Związki IG z odchudzaniem są bardzo silne, a diety wykorzystujące IG (takie, jak choćby dieta Montignaca oraz dieta South Beach) przynoszą zadowalające rezultaty i stosowane są z powodzeniem już od wielu lat. Osoby, które chcą odzyskać zgrabną sylwetkę, powinny koncentrować się przede wszystkim na eliminowaniu ze swojego jadłospisu produktów z wysokim IG oraz ograniczaniu spożycia tych ze średnimi wartościami indeksu glikemicznego.

Tego rodzaju działania eliminują negatywne zjawisko produkcji przez trzustkę dużej ilości insuliny, dzięki której glukoza bardzo szybko trafia do komórek, pozostając tam w postaci tkanki tłuszczowej. Mądrym posunięciem jest również zestawianie ze sobą w jednym posiłku produktów o wysokim i niskim indeksie glikemicznym. Działanie tego typu przyczyni się do tego, ze posiłek zyska na walorach smakowych, a same IG zrównoważą się. Niestety, propozycja tego rodzaju jest skierowana przede wszystkim do osób, którym zależy na zrzuceniu zaledwie kilku, a nie kilkunastu kilogramów nadwagi.
Oczywiście, bez względu na to, czy mówimy o diabetykach, czy też o osobach odchudzających się, nie można utrzymywać, że przyswojenie sobie informacji na temat IG rozwiąże wszystkie ich problemy. Nawet mądre odżywanie nie zda się na wiele, jeżeli nie zostanie poparte aktywnością fizyczną, a w przypadku osób chorych na cukrzycę – stosowaniem się do innych zaleceń lekarza. Warto jednak pamiętać o tym, że informacje dotyczące stężenia glukozy we krwi po spożyciu produktów zawierających węglowodany są ogólnie dostępne i można z nich robić użytek.
---

cukrzyca - co warto o niej wiedzieć?

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Soki roślinne - źródłem świeżości i zdrowia

Autorem artykułu jest Basia K

Są bardzo zdrowe, chociaż często niedoceniane przez swój niezbyt przyjemny smak. Wyciskane bezpośrednio przed spożyciem, nie tracą swoich wartości i często zapobiegają wielu chorobom. Niektóre dostępne są w aptece albo sklepach zielarskich. Warto jednak przyrządzać je samemu.
Przyrządzenie soku jest oczywiście dość proste, pod warunkiem, że posiadamy sokowirówkę. Rośliny, z których chcemy zrobić sok, powinny być przede wszystkim świeże.
Najlepsze są te, które zbierzemy samodzielnie. Należy jednak pamiętać, żeby wyszukiwać ich w miejscach odległych od ulic, dróg czy zakładów przemysłowych. Jeśli kupujemy je w sklepie, pamiętajmy o zwróceniu uwagi na ich pochodzenie. Ważne, by były z upraw ekologicznych. Po nabyciu roślin po prostu myjemy je i od razu wyciskamy z nich sok. Mętnych soków nie powinniśmy filtrować, gdyż bardzo często w cząstkach osadu są zawarte substancje czynne. Należy go spożyć od razu, nie powinniśmy go przechowywać ani podgrzewać. Nie należy go też słodzić cukrem. Dla smaku można użyć miodu lub syropu klonowego. Są nieocenione dla zdrowia i urody. Niektóre z tych roślin wykorzystujemy również w kuchni.
Sok z karczochów - zawiera glikozydy, taniny, inulinę działające moczopędnie, obniżające poziom cholesterolu, wspomagające pracę wątroby.
Sok z brzozy - garbniki i glikozydy w nim zawarte działają moczopędnie, są skuteczne w dnie moczanowej, dolegliwościach nerek i pęcherza moczowego oraz przypadłościach reumatycznych.
Sok z pokrzywy - liście tej popularnej rośliny zawierają sole mineralne, garbniki, karoten. Mają działanie oczyszczające krew, łagodzą stany zapalne jelita, dolegliwości reumatyczne i artretyczne. Kuracje tym sokiem powinny trwać od czterech do sześciu tygodni. Potem należy zrobić kilkutygodniową przerwę i ponownie zastosować.
Sok z dziurawca - zawiera barwniki, olejki eteryczne, kwas chlorogenowy, kwas kawowy. Ma działanie antydepresyjne, przeciwskurczowe. Obniża ciśnienie tętnicze, działa łagodząco na żołądek i jelita, hamuje stany zapalne. 
Sok z marchwi - karoten w nim zawarty wzmacnia wzrok. Picie tego soku zapewnia również zdrową skórę, sprawia, że znikają krosty i trądzik, zwiększa odporność na zapalenia żołądka i jelit oraz pobudza apetyt.
Sok z ziemniaka - garbniki i gorycze w nim zawarte łagodzą zgagę i zobojętniają nadmiar kwasu żołądkowego.
Sok z mniszka lekarskiego - zawarte w nim karotenowce, fitosterole, cholina, taniny, substancja gorzka, tzw. taraksacyna, działają wzmacniająco na wątrobę i woreczek żółciowy, oczyszczają organizm i krew.
Sok z selera - zawiera woski, olejki eteryczne, kwas szczawiowy. Pomaga w  trawieniu, przy wzdęciach, działa moczopędnie i napotnie. Łagodzi bóle reumatyczne.
Sok z głogu - zawarte w nim barwniki, olejki eteryczne, kwas chlorogenowy i kwas krategolowy powodują obniżenie nadciśnienia tętniczego, zapobiegają powstawaniu złogów na ścianach naczyń krwionośnych. Picie soku wzmacnia serce oraz układ krążenia.
Sok ze skrzypu polnego - kwas krzemowy, saponina, barwniki i sole potasowe, które znajdują się w tym soku zapobiegają zwapnieniu tętnic, powodują, że łatwiej goją się rany i złamania kości, powstrzymują krwawienia, np. przy żylakach odbytu, łagodzą stany zapalne błon śluzowych i gardła.
Sok z babki lancetowatej - zawiera kwas krzemowy, substancje śluzowe, gorycze i garbniki. Działa skutecznie na przeziębienie. Wmasowany w skórę likwiduje swędzenie w miejscu ukłucia owadów.
Sok z czarnej rzodkwi - glukozynolany, kwas tiocyjanowy i witaminy C, B zapobiegają dolegliwościom wątroby i pęcherzyka żółciowego. Picie tego soku pobudza przemianę materii.
Sok z podbiału - polifenole i sole mineralne zawarte w soku powodują rozrzedzenie śluzu przy dolegliwościach dróg oddechowych i sprzyjają wyzwoleniu odruchu wykrztuśnego.
Sok z krwawnika - zawiera substancje gorzkie, tj. achilleinę i moszatinę oraz olejki eteryczne. Picie tego soku łagodzi skurcze przewodu pokarmowego, pobudza wytwarzanie żółci, oczyszcza naczynia krwionośne oraz hamuje zbyt silne krwawienia miesiączkowe.
Sok z kozłka lekarskiego - olejki eteryczne i wiele innych składników zawartych w tym soku działają uspokajająco w stanach lękowych i nadmiernej nerwowości, łagodzą zaburzenia snu.

 Źródło: W. Meidinger "Naturalna siła z apteki Pana Boga".
---



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 18 października 2012

Groźne powikłania pogrypowe – jesienna zmora układu odpornościowego

Autorem artykułu jest Małgorzata Jakubczyk

Co roku, wraz z nadejściem jesieni, wzrasta ilość infekcji bakteryjnych oraz zachorowań na sezonową grypę.
Nie można zapominać, że niewyleczona grypa prowadzić może do bardzo poważnych powikłań, a nawet do śmierci.
Grypa to nic innego, jak jeden z rodzajów wirusowej infekcji układu oddechowego. Przenoszona jest drogą kropelkową przez wydychane powietrze, kaszel lub drogą kontaktów pośrednich, a za jej rozwój odpowiedzialne są 3 rodzaje wirusów (A, B i C), które niestety rokrocznie ulegają mutacjom, przez co walka z nimi jest znacznie utrudniona.
Zazwyczaj grypa rozwija się bardzo szybko –  atakuje nagle i dosłownie „zwala z nóg”. Towarzyszy jej złe samopoczucie, gorączka powyżej 38˚ C (a nawet 39˚C - 41˚ C), dreszcze, bóle mięśni, głowy i gardła, a także suchy kaszel oraz brak apetytu, a w przypadku dzieci często również nudności czy biegunka.
Grypa jest wirusową chorobą zakaźną i nie należy jej mylić z przeziębieniem, które przebiega o wiele łagodniej i jest zazwyczaj skutkiem przemarznięcia, zmiany temperatury, przemoknięcia etc.
Grypy absolutnie nie można lekceważyć, trzeba skonsultować się z lekarzem oraz pogodzić się z myślą pozostania przez kilka dni w domu, aby umożliwić organizmowi walkę z infekcją. Jeśli jednak wysoka gorączka utrzymuje się dłużej niż 5 dni, towarzyszy jej przyśpieszony lub utrudniony oddech, nawrót gorączki, kaszlu i innych objawów po okresie poprawy, ból lub ucisk w klatce piersiowej,  uporczywe wymioty, omdlenia czy dezorientacja, wówczas może to oznaczać rozwój niebezpiecznych powikłań pogrypowych, bardzo groźnych dla zdrowia.

Szczególnie narażone na powikłania pogrypowe narażone są osoby powyżej 65 roku życia, dzieci poniżej dwóch lat, chorzy na przewlekłe choroby układu krążenia, dróg oddechowych, cukrzycę, z osłabioną odpornością, a także po transplantacjach narządów, poddawane radio- i chemioterapii, zakażone wirusem HIV oraz kobiety w ciąży.

            Do powszechnie występujących powikłań niewyleczonej grypy zalicza się zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia, które prowadzić mogą do całkowitej niewydolności tego organu, a w efekcie do zgonu – u młodych dorosłych zapalenie mięśnia sercowego jest odpowiedzialne za ponad 20 % przypadków nagłej śmierci(1). Podkreślić należy, że powikłania grypy mogą się ujawnić jako zaburzenia niemal ze wszystkich układów i narządów ciała, chociażby w postaci zapalenia oskrzeli, płuc, zatok, ucha środkowego, opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu, niewydolności krążenia czy zespołu Guilliana-Bare, choroby o podłożu autoimmunologicznym prowadzącej do całkowitego niedowładu. Powikłania te są groźniejsze od samej grypy.
Zamiast leczyć, zapobiegaj!
Chociaż przed gwałtownym rozwojem grypy może uchronić szczepionka, najważniejsza jest profilaktyka, czyli dbałość o stan swojego układu odpornościowego. Odpowiednia ilość snu i wypoczynku (organizm przemęczony jest podatniejszy na infekcje), bogata w antyoksydanty i witaminy dieta, ruch na świeżym powietrzu, rezygnacja z używek, hartowanie organizmu (np. naprzemienne natryski ciepłą i zimną wodą) – wszystkie te elementy, które zazwyczaj określamy jako zdrowy tryb życia. Warto sięgnąć także po naturalne preparaty uodparniające organizm, np. aloes, żeń-szeń czy czosnek.

(1) Eckart RE., Scoville SL., Campbell CL., Shry EA., Stajduhar KC., Potter RN., Pearse LA., Virmani R. Sudden death in young adults: a 25-year review of autopsies in military recruits.. „Ann Intern Med”. Dec 7;141. 11, s. 829-34, 2004.
---

Poznaj Siłę Serca

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 17 października 2012

Właściwości zdrowotne błonnika

Autorem artykułu jest Arek Czapla


Błonnik pokarmowy  jest bardzo ważnym elementem naszej diety. Dieta uboga w błonnik może być powodem poważnych problemów zdrowotnych.

Na co narażona jest osoba, której dieta uboga jest w błonnik pokarmowy?

Choroby układu krążenia: choroby serca, nadciśnienie, udary, wylewy krwi do mózgu, żylaki, wysoki poziom cholesterolu.

Choroby układu trawienia: zaparcia, hemoroidy, rak okrężnicy, zapalenie okrężnicy, zespół jelita nadwrażliwego, choroba Crohna, polipy jelita grubego.

Choroby związane z przemianą materii: nadwaga, cukrzyca, kamienie nerkowe, kamienie żółciowe, dna moczanowa.

Inne choroby: próchnica, stwardnienie rozsiane, problemy skórne, zaburzenia immunologiczne, anemia złośliwa.

Błonnik pokarmowy jest tym rodzajem produktu pochodzenia roślinnego, który nie ulega strawieniu w naszym przewodzie pokarmowym. Z tego powodu odgrywa bardzo ważna rolę w prawidłowym funkcjonowaniu całego organizmu.

W naturze występują różne postacie błonnika pokarmowego. Został on podzielony na błonnik, który rozpuszcza się  wodzie i na błonnik nierozpuszczalny w wodzie.

Błonnik rozpuszczalny w wodzie (pektyny):

bardzo łatwo rozpuszcza się on  wodzie i tworzy rodzaj galaretowatego żelu dużej objętości. Błonnik ten jest przeważnie pochodzenia owocowego (ale nie tylko). Największą skuteczność ma pektyna jabłkowa, pektyna grejpfrutowa oraz pektyna owsiana.

Błonnik nierozpuszczalny w wodzie (celulozy):

ten rodzaj błonnika pochlania wodę i  pęcznieje. Mechanicznie stymuluje także ściany jelita, dzięki czemu zostają one pobudzone do wykonywania delikatnych ruchów perystaltycznych. Występuje on głównie w warzywach liściastych, strączkowych, a także w łuskach nasion lnu, otrębach.

Jakie korzyści daje spożywanie błonnika w odpowiednich proporcjach?

Błonnik rozpuszczalny w wodzie:

tworzy on rodzaj galaretowatego żelu, który wyściela ściany przewodu pokarmowego i w ten sposób zapobiega drażnieniu ścianek przez pokarm, który jest trawiony. Trawiony pokarm nie przykleja się tęż do ścian, a to zapobiega niestrawności oraz gniciu.

Tak powstała trudno przepuszczalna błona spowalnia wchłanianie cukru z pożywienia (jesteśmy dłużej syci i zmniejsza się wydzielanie insuliny).

Błonnik pektynowy kontroluje także uwadnianie masy kałowej, dzięki czemu  nie wysusza się ona nadmiernie i nie ma problemów z zaleganiem stolca, co mogłoby doprowadzić do stanów zapalnych i zaparć.

Błonnik nierozpuszczalny w wodzie:

ten rodzaj błonnika pochłania bardzo duże ilości wody. Pęcznieje i zwiększa swoją objętość, a to w zasadniczy sposób zwiększa objętość stolca.

Podrażnia on także delikatnie ścianki jelit i stymuluje je do odpowiedniego przesuwania pokarmu w dół przewodu pokarmowego.

Organizm człowieka będzie prawidłowo funkcjonował, gdy będą zachowane odpowiednie proporcje tych dwóch błonników.

Idealna proporcja, która pomoże pozbyć się zaparć i przywróci prawidłową pracę jelit, to 60% błonnika pektynowego i 40% błonnika celulozowego.

Błonnik ma niezwykle korzystny wpływ na na układ trawienny:

podrażniając mechanicznie ścianki jelit informuje o konieczności przesuwania masy kałowej ku dołowi przewodu pokarmowego, otacza stolec galaretowatym żelem, co nadaje mu poślizg i zapobiega powstawaniu gnijących niestrawionych resztek. W ten sposób ułatwia nam fizjologiczne trawienie i wypróżnianie się w krótszym czasie. Pozwala to na prawidłowe przyswajanie składników odżywczych, a dzięki odpowiedniej masie stolca odstępy między wypróżnieniami są prawidłowe.

odpowiednia ilość błonnika w diecie zapewnia prawidłowy rozwój korzystnej flory bakteryjnej, przy diecie ubogiej w błonnik następuje nadmierny rozwój szkodliwych bakterii,a to będzie w przyszłości skutkowało nieprawidłowym funkcjonowaniem jelit i całego organizmu.

Błonnik a cholesterol

Osoby, których dieta bogata jest w błonnik pektynowy (szczególnie ten owsiany), mogą łatwiej kontrolować poziom cholesterolu we krwi poprzez właściwości wyłapywania tzw. złego cholesterolu (LDL) i trójglicerydów.

Przeprowadzono badania, które wykazały, że u osób z wysokim poziomem cholesterolu, którym podawano regularnie minimum 3 gramy błonnika z płatków owsianych - poziom cholesterolu całkowitego spadł  o 8-23%. Przy dawce 10g–15g błonnika redukcja całkowitego cholesterolu po 3 miesiącach wyniosła 14%, złego cholesterolu (LDL) o 28% , a poziom dobrego cholesterolu (HDL) wzrósł o 21%.

Błonnik pomaga utrzymać prawidłową wagę

Jeżeli chcemy utrzymać prawidłową wagę, to należy dostarczyć organizmowi odpowiednie proporcje obu błonników.

Dostarczając błonnika pektynowego spowolnimy wchłanianie cukru, a to spowoduje, że będziemy dłużej syci i zmniejszymy wyrzut insuliny do krwiobiegu.

Błonnik celulozowy to zwiększenie objętości stolca (działa on na mechanoreceptory jelit). Będziemy dzięki temu pełni i syci.

Oba rodzaje błonnika pochłaniają pewną ilość tłuszczu (30-180 kcal dziennie), a to może w ciągu roku przynieść spadek wagi od 1,5 kg do nawet 9 kg.

Działanie błonnika to także kontrolowanie przepływu wody, normalizowanie procesu trawienia, zmniejszenie nadmiaru toksyn i wody w organizmie, a to ma duży wpływ na zmniejszenie obwodów ciała.

Poprawa wyglądu skóry i cery

Właściwości błonnika pektynowego pomagają skutecznie wypłukiwać zanieczyszczenia z organizmu. Pomaga to odtruć organizm oraz poprawić wygląd i kolor skóry i cery (ważne dla kobiet – zmniejsza się skłonność do cellulitisu).

Zapominasz o wzdęciach

Błonnik pektynowy poprzez wytworzony żel w jelitach wiąże gazy jelitowe wewnątrz swojej struktury. Przywraca też równowagę korzystnej flory bakteryjnej oraz normalizuje proces fermentacji i trawienia pokarmów.

Naturalne źródła błonnika

Błonnik pektynowy: jabłka, grejpfruty, owoce cytrusowe, płatki owsiane, pełnoziarniste pieczywo, rośliny strączkowe, większość owoców i warzyw.

Błonnik celulozowy: ryż, kukurydza, otręby pszenne, orzechy, truskawki, maliny.

Suplementy

Najlepsze dla naszego zdrowia jest spożywanie obu rodzajów błonnika równocześnie zachowując odpowiednie proporcje (błonnik pektynowy 60 %, błonnik celulozowy 40 %). Lepiej skorzystać z błonnika sproszkowanego w naturalnej formie (jest kilkakrotnie skuteczniejszy od tego w tabletkach).

Błonnik w takiej formie to pewność skutecznego działania, a to daje nam gwarancję zdrowego układu pokarmowego i jego naturalnie stabilnej pracy.

Nasza dieta powinna być uzupełniona w od 1 do 3 gram błonnika dziennie.
---

Ostropest plamisty – jak wyleczyć wątrobę?

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 11 października 2012

Jak kawa wpływa na nasz organizm?

Autorem artykułu jest beata wy

Kawa to jeden z najpopularniejszych napojów na świecie. Jednak z jednej strony dochodzą do nas informacje o pozytywnym wpływie kawy, a z drugiej strony ciągle słyszymy, że kawa jest bardzo niezdrowa. Jak jest naprawdę?
Najnowsze badania naukowców stwierdzają, że picie kawy w umiarkowanych ilościach ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie.
 - Kawa zawiera duże ilości kofeiny, która stymuluje nasz organizm, zmniejsza senność, dodaje energii oraz polepsza pamięć krótkotrwałą. W zależności od rodzaju kawy, w filiżance znajduje się od 80 do 150 mg kofeiny. Najwyższy poziom stężenia we krwi osiąga w ciągu 30 minut po wypiciu kawy;
- Kawa zawiera silne przeciwutleniacze – kwas chlorogenowy oraz kawowy. Neutralizują działanie wolnych rodników, odpowiedzialnych za niszczenie zdrowych komórek. Przeciwutleniacze poprawiają mechanizmy obronne organizmu przed nowotworami, chorobami wieńcowymi serca, stanami zapalnymi;
- Kawa może obniżyć ryzyko cukrzycy typu II nawet o 60% dzięki zawartości przeciwutleniaczy, składników mineralnych oraz kofeiny. Picie kawy zwiększa wrażliwość organizmu na działanie insuliny, która kontroluje prawidłowy metabolizm glukozy;
- Pijąc od 2 do 4 filiżanek kawy, możemy obniżyć ryzyko zapadnięcia na chorobę Alzheimera, dzięki ochronie komórek nerwowych przez antyoksydanty;
- Regularne picie kawy zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona o około 80%. Choroba spowodowana jest utratą komórek mózgowych, które produkują neuroprzekaźnik – dopaminę. Zawarta w kawie kofeina chroni komórki mózgowe, zapobiegając utracie neuronów;
Picie kawy ma również negatywne skutki, szczególnie w zbyt dużych ilościach. Lekarze zalecają spożycie do 500 mg kofeiny dziennie, czyli do 4 filiżanek kawy;
- Zbyt duża ilość kawy może spowodować tzw. rozdrażnienie kofeinowe, które objawia się nerwowością, niepokojem oraz drażliwość;
- Picie kawy w zbyt dużych ilościach lub w godzinach wieczornych może powodować problemy z zasypianiem, a nawet powodować bezsenność;
- Wysokie spożycie kawy zwiększa utratę gęstości mineralnej kości. Kofeina zawarta kawie zwiększa wypłukiwanie z organizmu wapnia, lecz wystarczy dodać mleka, aby zniwelować ten proces;
- Picie niefiltrowanej kawy może zwiększyć poziom cholesterolu, poprzez substancję o nazwie kafestol.
---

Kawa

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 10 października 2012

Kminek zwyczajny (Carum carvi)

Kminek zwyczajny (żródło:Wikimedia)
Autorem artykułu jest Basia K

Przyprawa znana i ceniona od wieków w wielu krajach. Bardzo popularna w Niemczech. Ma szerokie zastosowanie zarówno w kuchni, jak i medycynie naturalnej.
Owoce tej rośliny znaleziono w neolitycznych osadach budowanych na palach na terenie południowych Niemiec i Szwajcarii. Kminek był prawdopodobnie znany także w Grecji i Rzymie. W Polsce używany był już w okresie wczesnopiastowskim (X–XIII w.)
W dawnych czasach uważany za ziele czarodziejskie — noszone w woreczku na piersiach chroniło przed czarami. Wiadomo też, że garnek z naparem kminku stawiano pod kołyską dziecka, aby w ten sposób odstraszyć wszystkie złe duchy. Napoje miłosne też sporządzano z dodatkiem kminku, co miało zapewnić miłość i namiętność do osoby, która napój podała.
Obecnie kminek rośnie dziko na łąkach i pastwiskach Europy, Azji i Afryki. Ma przyjemny, swoisty, silnie korzenny zapach i aromatyczny, ostry smak. Zawdzięcza go wysokiej zawartości olejku lotnego, którego głównymi składnikami są karwon i terpen-limonen. Zawiera też tłuszcze, białka i cukry.
W kuchni używamy dojrzałych owoców tego ziela. Smaczną przyprawą są także młode liście mające silnie korzenny zapach. Zawierają te same substancje co owoce i jeszcze dodatkowo witaminy, enzymy, kwasy organiczne. Jadalny jest też korzeń wykształcony w pierwszym roku wegetacji. Można go gotować i przyrządzać jak marchew.
Kminkiem przyprawiamy potrawy z kapusty, kapustę kiszoną, sałatki warzywne, buraczki, wieprzowinę, gęsinę, kaczki, sery, twarogi. Dodawany jest też do wypieku chleba, paluszków, pasztecików. Świeżymi listkami można przyprawiać kartoflankę, zupy jarzynowe, grzybowe, sałatki z ziemniaków, potrawy mięsne, pasty do chleba.
Nasiona używane są do produkcji wódek i likierów. Kminek dobrze komponuje się z cebulą i czosnkiem. Należy go jednak stosować z umiarem.
W ludowej medycynie nasiona kminku uważane są za rozgrzewające. Mają też działanie żółciopędne, wzmagają czynność gruczołów trawiennych, hamują szkodliwe procesy gnilne i fermentacyjne w jelitach. Napar z nasion ziela stanowi środek mlekopędny i jest polecany karmiącym matkom.
Owoce kminku wchodzą w skład różnych leczniczych herbatek i mieszanek. Poprawiają apetyt. Mają też działanie uspokajające. Napar z nasion kminku polecany jest przy skurczach żołądka, zaburzeniach w trawieniu i wzdęciach.
Kminek należy przechowywać w szczelnie zamkniętym naczyniu, chronić przed światłem i mielić bezpośrednio przed spożyciem.
---






Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 7 października 2012

Co to jest półpasiec

Półpasiec, czyli inaczej ziarnica, to choroba zakaźna, która dotyka osoby, o osłabionym układzie odpornościowym, a źródłem tego schorzenia jest wirus który odpowiada również za opryszczki czy nawet ospę wietrzną.
Najczęściej pojawia się u osób w wieku powyżej 60 roku życia, a ryzyko zachorowania wzrasta, jeśli w przeszłości chorowaliśmy na ospę.
Pewnie wyda się to skomplikowane, ale to bardzo inteligentny wirus, który przez wiele lat, a nawet kilkadziesiąt, może spokojnie sobie czekać, na najbardziej dogodny do ataku moment.
Najpierw pojawia się dziwny ból, oraz dziwne uczucie nadwrażliwości naszej skóry, potem pojawia się wysypka. Tutaj należy nie mylić tego typu bólu z innymi schorzeniami, jak zwykła grypa, z czasem jednak wspomniane pęcherze, zaczynają się powiększać, i zapełniać dziwną wydzieliną.

Co ciekawe, ten inteligentny wirus, obiera sobie sam drogę pod naszą skórą, obierając ją w najbardziej unerwionych miejscach. Dlatego charakterystyczna jest dosyć wysypka, która często pojawia się tylko wzdłuż jednego, atakowanego nerwu. Z czasem wspomniane pęcherze pękają, i przeradzają się w strupy, takie systematycznie się ich pojawianie, trwa około 4 tygodni, pamiętajmy, że w niektórym przypadkach, półpasiec nie musi charakteryzować się pęcherzami, wystarczy sam ból.

Ciężko powiedzieć, co jest przyczyną pojawienia się półpaśca, i gdzie należy szukać przyczyny, na pewno brak witamin, i niezdrowe odżywianie. Czasem pojawia się w chwili niedoboru witaminy B, spowodowane jest to wysiłkiem psychicznym a nawet fizycznym. Często na to schorzenie, chorują ludzie już walczący z różnego rodzaju chorobami, jak AIDS a nawet rak, najnowsze badania naukowe, potwierdzają, że nawet zdjęcia rentgenowskie, poprzez uszkodzenie skóry, mogą pobudzić wirusa do aktywniejszego działania.

W przypadku tego schorzenia, nie da się go wyleczyć, jest tylko możliwość uśmierzenia bólu, lub skrócenia działania samej choroby. Lekarz przepisze nam odpowiednie leki i maści, to wszystko co może w tym momencie zrobić. Chyba, że półpasiec atakuje gałkę oczną, lub narząd słuchu, czyli ucho, tutaj forma leczenia jest już bardziej skomplikowana. Po wyleczeniu, raczej nie ma żadnych powikłań, a jedyne co nas dotyka podczas walki z tym schorzeniem, to swoisty dyskomfort, i bardzo przeszywający nasz organizm ból. Oczywiście, możemy sami profilaktycznie, nie dopuszczać do półpaśca, sposób jest prosty, wystarczy przyjmować odpowiednie dawki witamin,zwłaszcza witamina B, odgrywa tutaj bardzo ważną rolę. Dobrym i sprawdzonym sposobem, jest spożywanie czosnku oraz miodu, zatem konserwujmy się, w najbardziej znane nam od wieków metody.
--
Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.