czwartek, 21 lutego 2013

Podstawowe informacje o trądziku

Podstawowe informacje o trądziku

Autorem artykułu jest Anna Rosłaniec

 Trądzik pojawia się w wielu postaciach, jego objawy mogą być bardzo różne, a leczenie jest zindywidualizowane. Informacje publikowane w sieci i to, co mówią lekarze, trzeba przepuścić przez pryzmat własnych doświadczeń. Wtedy naprawdę zyskamy szansę na to, żeby pokonać trądzik.

 Kiedy się pojawia?
Najpierw u nastolatków, a później u osób pomiędzy 30 a 50 rokiem życia. W pierwszym przypadku jest to tzw. trądzik młodzieńczy, w drugim trądzik różowaty.
Trądzik może nam jednak zagrażać przez całe życie. Nawet jeśli wykwity z okresu, kiedy mieliśmy naście lat, zniknęły i nie przysporzyły nam wielu problemów, to nasze życie zawodowe, leki, jakie przyjmujemy i kosmetyki, jakich używamy, mogą wywołać trądzik w dowolnym okresie naszego życia. Czy to znaczy, że cały czas trzeba mieć się na baczności? Nie. Wystarczy po prostu dbać o siebie i swoją twarz, prawidłowo pielęgnować skórę i żyć zdrowo, a ryzyko pojawienia się wykwitów stanie się minimalne (a nawet bliskie zeru).

Trądzik młodzieńczy
Jest skutkiem wzmożenia aktywności hormonów płciowych, a konkretnie - testosteronu, męskiego hormonu płciowego. Hormony kształtują nasze ciała i zmieniają nas z dzieci w dorosłych, razem z tymi zmianami dochodzi do zmian w funkcjonowaniu naszych organizmów i wskutek tych zmian pojawia się trądzik. Testosteron jest obecny również w organizmach dziewcząt, stąd na trądzik cierpimy niezależnie od płci, ale to nastoletni chłopcy narażeni są na zmiany o największej intensywności. Co gorsza, zmiany te mogą się utrzymać znacznie dłużej niż przez czas trwania okresu dojrzewania płciowego. Niejednokrotnie znikają późno po dwudziestym roku życia.
Pod wpływem testosteronu organizm młodego człowieka zaczyna wytwarzać więcej łoju, do tego zwężeniu ulegają pory, a łój jest utwardzany przez bakterie trądzikowe. Sebum nie mogąc się wydostać na zewnątrz skóry tworzy charakterystyczne wykwity. Najpierw są to tzw. mikrozaskórniki, z których mogą powstać zaskórniki otwarte lub zamknięte, grudki, krosty, a nawet ropnie i cysty.
Zmianom towarzyszą stany zapalne i aktywność bakterii. Nie należy ich wyciskać. Trzeba skupić się na oczyszczaniu (kosmetycznym tj. przy pomocy przeznaczonych do tego żeli, mleczek itp.) oraz odkażaniu skóry. Wyciskanie zmian może prowadzić do wtórnych zakażeń, a to znacznie zwiększa ryzyko pojawienia się blizn.

Trądzik różowaty
Jest przypadłością osób dojrzałych, przy czym wcale nie jest powiedziane, że pierwsze symptomy wskazujące na możliwość pojawienia się trądziku zostaną zaobserwowane tuż po trzydziestce. Trądzik różowaty może rozwinąć się w każdym wieku. Związany jest z zaburzeniami naczyniowo-ruchowymi i również towarzyszą mu pryszcze. Niemniej jednak wszystko zaczyna się od rumienia. Początkowo pojawiającego się pod wpływem zmiany temperatur czy stresu, z czasem utrwalającego się w okolicy nosa i na policzkach - w częściach położonych blisko nosa. Oprócz rumienia mogą pojawić się pękające naczynka, a z czasem skóra staje się tłusta i świecąca, dochodzi do rozszerzania się porów i pojawiania wyprysków charakterystycznych dla trądziku. Ten rodzaj trądziku również panowie przechodzą ciężej, choć częściej pojawia się on u kobiet.
Kluczem do walki z trądzikiem różowatym jest zdrowy tryb życia i odpowiednie, dostosowane do wymogów skóry, nawyki pielęgnacyjne.

Inne rodzaje trądziku
To trądzik polekowy pojawiający się zazwyczaj na skutek leczenia steroidami. Kolejnym typem trądziku osób dorosłych jest trądzik zawodowy. Ten może pojawić się wskutek stałego narażenia skóry na oddziaływanie substancji (lub ich oparów) takich jak dziegcie czy chlor. Kobiety mogą zostać dotknięte trądzikiem w wyniku używania nieodpowiednich kosmetyków, podobnie zresztą panowie, ale trądzik kosmetyczny najczęściej pojawia się pod wpływem źle dobranych pudrów i fluidów (rzadziej kremów).
Trądzik miewają też niemowlęta (trądzik niemowlęcy) i osoby starsze.
Jest on przypadłością egalitarną i nie omija żadnej z grup społecznych, wiekowych ani żadnej z płci.
To dlatego od lat (a może i wieków) ludzkość usiłuje znaleźć nań jakiś sposób, ale jak na razie jednego niezawodnego i uniwersalnego sposobu nie ma.
---

Pokonać trądzik

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 17 lutego 2013

Witamina C jako podstawowe źródło zdrowia i życia człowieka

Witamina C jako podstawowe źródło zdrowia i życia człowieka

Autorem artykułu jest Ren C

Kwas askorbinowy, czyli dla większości z nas po prostu witamina C, jest najważniejszym składnikiem wspomagającym układ odpornościowy. Zapewnia ona prawidłowe funkcjonowanie organizmu i bierze udział w przebiegu wielu procesów życiowych - jest niezbędna m.in. do tworzenia kolagenu, tkanki łącznej oraz tkanki chrzęstnej. 
Intensywne badania nad właściwościami leczniczymi witaminy C rozpoczął w 1928 roku naukowiec z Węgier Albert Szent-Gyorgyi. Wyizolował on z cytryn i papryki kwas askorbinowy jako związek mogący zapobiegać szkorbutowi. Była to choroba, która w ówczesnych czasach w znacznej mierze dotykała marynarzy ze względu na ich ubogą dietę w czasie długich wypraw (słynny Vasco da Gama w czasie swojej podróży do Indii stracił 100 marynarzy wskutek tej strasznej choroby, a pozostali powrócili bardzo chorzy).
Kontynuacją badań zajmowali się również dwaj słynni naukowcy - laureat nagrody Nobla profesor Linus Pauling oraz Ewan Cameron. Stwierdzili oni dużą przydatność witaminy C w leczeniu przypadków nowotworów hormonozależnych (nowotwór prostaty, jąder, macicy, jajników, pochwy i piersi). Mechanizm polega na tym, że cząsteczki witaminy C rozpadają się w komórkach i wytwarzają nadtlenek wodoru, który przekształcając się w wodę utlenioną, zabija komórkę rakową. Ponadto doktor Pauling doniósł, że witamina C niezbędna w organizmie jest dla prawidłowego przebiegu procesów fagocytozy, czyli pochłaniania drobnoustrojów chorobotwórczych przez białe krwinki.
Organizmy większości zwierząt i roślin wytwarzają witaminę C same. Wyjątkiem są jedynie organizmy ssaków naczelnych,  w tym człowieka, świnki morskiej i niektórych gatunków nietoperzy, którym musi być ona dostarczana wraz z pokarmem. Dzieje się tak, ponieważ ludzka wątroba nie posiada odpowiedniego enzymu, a w związku z tym nie jest w stanie wytworzyć kwasu askorbinowego. Ta poważna wada genetyczna wszystkich ludzi nazywana jest hipoaskorbemią. Określenie to zostało stworzone w 1950 roku przez amerykańskiego biochemika Irwin Stone'a.  Ten znany naukowiec również zajmował się analizą znaczenia kwasu askorbinowego, a jego badania potwierdziły, że dawki witaminy C wskazane przez dietetyków to ilości, które mają zapobiec szkorbutowi, czyli śmierci.
Minimalne zapotrzebowanie na kwas askorbinowy wynosi około 60 mg na dobę. Jednakże, jak uważał doktor Pauling - można żyć dłużej nawet o 12–18 lat, przyjmując codziennie 3,2–12 gram witaminy C, ilość porównywalną z zawartością witaminy C z 50–170 pomarańczy. Źródeł naturalnej witaminy C można szukać w większości owoców i warzyw, jednakże ich zawartość jest bardzo zróżnicowana. Wbrew powszechnemu mniemaniu owoce cytrusowe wcale nie nie stanowią najlepszego źródła tego składnika – 100 g cytryny zawiera zaledwie 50 mg kwasu askorbinowego. Znacznie lepiej pod tym względem prezentuje się chociażby papryka czerwona – 144 mg, a niewątpliwie bezkonkurencyjna jest dzika róża – 1700 mg.
Przeprowadzono już dostatecznie wiele badań, by upewnić się, że witamina C rzeczywiście posiada wiele cennych właściwości leczniczych. Kwas askorbinowy może być skuteczny w leczeniu chorób wirusowych, takich jak: wśród dzieci różyczka, ospa wietrzna, opryszczka pospolita, rumień nagły, mononukleoza zakaźna i inne, a u dorosłych: wirusowe zapalenie płuc i wątroby, różne grypy i przeziębienia. Ponadto według najnowszych odkryć naukowców dieta bogata w witaminę C opóźnia proces starzenia i pojawiania się zmarszczek. Jest to więc składnik o zbawiennym działaniu na nasz organizm i powinniśmy o nim pamiętać w codziennym odżywianiu.
---

Więcej cennych informacji na temat najbardziej wartościowego źródła witaminy C – dzikiej róży można znaleźć na stronie: polskaroza.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zdrowy tłuszcz dla mocnego układu krwionośnego


Coraz częściej słyszy się o świetnym działaniu kwasów omega-3 na ludzki organizm. Wpływają one na odporność, wspomagają skupienie, pomagają chudnąć szybciej i bardziej efektywnie. Zaleca się je zarówno dla dzieci, ale także dorosłych. Ich efekty są takie, że cera staje się gładsza i wolniej się starzeje.
Oprócz tego są też polecane jako ważny suplement dla osób borykających się ze schorzeniami kardiologicznymi lub tych, którzy przed takimi dolegliwościami próbują się ochronić. Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne zaleca codzienne przyjmowanie 2 gram nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 w formie estrów etylowych.
Dlaczego kardiolodzy zalecają akurat estry etylowe?
Estry nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 pełnią niepowtarzalną rolę w naszym organizmie. Sami nie potrafimy ich syntetyzować, z tego powodu musimy przyjmować je z pożywieniem. Na nieszczęście, ze względu na współczesną, ubogą w składniki odżywcze dietę, niejednokrotnie nie będzie to w pełni osiągalne.
Estry etylowe omega-3 czyli ALA stanowią rodzaj pewnego depozytu w ludzkim organizmie. W ramach potrzeby są przekształcane w bardziej efektywne postacie. Mobilizuje to nasz system lipidowy do działania i uzupełnia pojawiające się niedobory.
Substancje rozpuszczone w estrach są niezwykle łatwo przyswajane, a my możemy cieszyć się pełnym wigorem i lepszym samopoczuciem.
Dlaczego nienasycone kwasy tłuszczowe dobrze wpływają na serce?
Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe pełnią ważną rolę w procesie normowania poziomu cholesterolu, a także powstawania choroby miażdżycowej. Są też podstawowym komponentem struktury błon komórkowych i wyjściową budowy hormonów tkankowych. Dlatego omega-3 to ważny punkt w zapobieganiu i walce z chorobami serca. Odpowiednia podaż tego typu tłuszczu w żywieniu minimalizuje istotnie ryzyko zbyt wysokiego ciśnienia, arytmii czy nawet zawału mięśnia sercowego.
Wspomaganie leczenia miażdżycy
Jedną z podstawowych przyczyn miażdżycy jest nadmierna liczba trójglicerydów we krwi. Nienasycone kwasy tłuszczowe poprawiają transportowanie lipidów we krwi, również cholesterolu LDL (zwanego często złym cholesterolem), obniżając w ten sposób jego ilość. Działania takie uzyskiwane są dzięki ponadprzeciętnym zdolnościom tych kwasów, które zatrzymują syntezę trójglicerydów w wątrobie. Dzięki temu, jak pokazały badania, zmniejszają ich poziom we krwi o ponad jedną czwartą.
Na ratunek chorym na niemiarowość
Omega-3 pomaga nie tylko w dolegliwościach związanych z niemiarowością, ale też dokłada się do redukowania zbyt dużego ciśnienia krwi. Dlatego zmniejsza się także prawdopodobieństwo wylewu krwi, gdyż obniża się ryzyko pęknięć naczyń krwionośnych. Taka sytuacja występuje gdyż nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 zmniejszają podatność naczyń sercowych na skurcze wywoływane przez niezsynchronizowane bodźce płynące z ciała człowieka.
Jak uzupełnić braki?
Zrównoważona dieta jest najbardziej efektywnym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Jednakże Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne zaleca zarówno przyjmowanie ich ze źródeł pożywienia, ale też specjalistycznych preparatów. Mając na uwadze, że szczególnie zalecane są środki mające w swoim składzie estry etylowe, na szczególną uwagę zasługuje olej OmegaRegen Cardio, który jest jednym z niewielu produktów na naszym rynku oferującym odpowiedni dla pacjentów zmagających się z chorobami serca skład. Niewątpliwie pomoże to w polepszeniu standardu funkcjonowania zarówno osób chorych jak także dbających o odpowiednią prewencję chorób serca.
Źródło: Zdrowy tłuszcz dla mocnego układu krwionośnego - agne.shall

Precz z łupieżem!

Precz z łupieżem!

Piękne włosy to marzenie każdej kobiety. Najpiękniejsze to, oczywiście te, które wyglądają zdrowo, są długie, ładnie wystrzyżone i … bez łupieżu. Niestety ten nieprzyjemny problem białego proszku na głowie pojawia się co raz częściej. Co więcej, pozbyć się go nie jest wcale tak łatwo.
Łupież sam w sobie nie jest groźny. Powstaje co prawda na chorej skórze głowy, ale nie zagraża ani naszemu, życiu ani zdrowiu. Jego pojawianie się powoduje jednak, że w niektórych przypadkach czujemy zakłopotanie. Zwłaszcza wtedy, gdy biały proszek pojawia się na naszych ramionach i plecach. Bywają przypadki, że łupieżu niczym nie możemy wyleczyć. Pomimo stosowania różnych leków wciąż się pojawia i powoduje nieprzyjemne swędzenie. No cóż z łupieżem jest tak jak z trądzikiem. Jeśli raz pojawi się na naszej głowie może pojawiać się w różnych etapach naszego życia. Ważne zatem, aby nauczyć się systematycznie dbać o włosy i skórę na głowie.

Co możemy zrobić?
Jeśli zaufaliśmy mocy szamponów to tylko tych, które zawierają siarczek selenu, pirytion cynku lub dziegieć. Gdy jednak okaże się, że nie pomagają na tyle byśmy rzeczywiście poczuli komfort zastosujmy środek, który zawiera ketokonazol. Znajdziemy je w aptekach, jako preparat grzybobójczy.
Pamiętajmy, że głowa na której pojawia się łupież bardzo szybko przyzwyczaja się do danego środka. Dlatego co jakiś czas powinniśmy zmieniać szampon. Podczas mycia głowy liczy się natomiast to, by nie spieszyć się podczas jej mycia.
Szampon musi mieć wystarczającą ilość czasu, aby móc zaatakować łupież i rzeczywiście zadziałać. Oprócz szamponów, niezastąpiony w walce z łupieżem jest również olejek drzewa herbacianego. Jego zastosowanie polega na wtarciu kilku kropel w skórę głowy i pozostawienie najlepiej na całą noc. Następnie rano należy spłukać głowę szamponem, jak podczas zwykłego mycia.
Ciekawym sposobem jest również wtarcie w skórę głowy jogurtu naturalnego. Nie jest to może najprzyjemniejszy zabieg, ale nałożony na 30 minut skutecznie radzi sobie ze wzrostem drożdży będących przyczyną łupieżu.
Uwaga! Jeśli domowe środki nie zaczną działać pomimo stosowania ich systematycznie przez dwa tygodnie lepiej udać się do lekarza. Tym bardziej jeśli nasza skóra głowy będzie nas swędzieć i pojawią się na niej czerwone płaty. Może się bowiem okazać, że zamiast zwykłego łupieżu nabawiliśmy się łojotokowego zapalenia skóry.
-- O autorze

Czekolada i piwo jako środek na grypę?

Czekolada i piwo jako środek na grypę?

 
16.02.2013, 03:57
Okazuje się, że na zwalczanie wstrętnych wirusów dobre są nie tylko gorzkie pigułki. Oto wynik nowych badań dotyczących smacznego leczenia przeziębień. Niewiele rzeczy potrafi tak poprawić humor w zimnych i pochmurnym dniu, jak filiżanka gorącej czekolady czy ulubiony serial.
Okazuje się, że na zwalczanie wstrętnych wirusów dobre są nie tylko gorzkie pigułki. Oto wynik nowych badań dotyczących smacznego leczenia przeziębień.

Niewiele rzeczy potrafi tak poprawić humor w zimnych i pochmurnym dniu, jak filiżanka gorącej czekolady czy ulubiony serial. Od dawna udowodniono, że ziarna kakaowca są uważane z najlepszy naturalny środek na depresję. Jednak, jak wyjaśnili eksperci z Europejskiego Stowarzyszenia Dietetyków, do składu miazgi kakaowej należy substancja, która potrafi leczyć kaszel. Ta substancja nazywa się teobromina. Okazało się, że zawartość teobrominy w czekoladzie jest w pełni wystarczająca dla uzyskania efektu nawet nie zapobiegawczego, lecz leczniczego. Udowodniono to w trakcie doświadczeń klinicznych przeprowadzonych w kilku europejskich szpitalach, gdzie pacjentom w ciągu dwóch tygodni dawano teobrominę, uzyskaną z czekolady. W końcu kuracji 60 procent chorych na chroniczne zapalenie oskrzeli poczuło się lepiej.
Źródło: Głos Rosji.

wtorek, 12 lutego 2013

Naturalny lek - kit pszczeli

Naturalny lek - kit pszczeli

Autorem artykułu jest Danuta Nowak

    Propolis, czyli kit pszczeli, stanowi produkt uboczny produkcji miodu naturalnego. Jest balsamiczno-żywiczną substancją zbieraną przez pszczoły z wydzielin pączków topoli, brzozy oraz innych drzew liściastych i iglastych.
    Kit służy pszczołom głównie do uszczelniania ula. Jest  lepką, aromatyczna masą i doskonale nadaje się do wypełniania wgłębień i szpar w jego ściankach. Ponadto pszczoły pokrywają  nim  ciała martwych szkodników, które wtargnęły do ula dokonując pewnego rodzaju mumifikacji i dezynfekcji martwych owadów.
    Od tysięcy lat miód i produkty uboczne jego produkcji cieszyły się wielką popularnością wsród zielarzy i medyków.
Już 400 lat p.n.e Hipokrates zalecał propolis do leczenia oparzeń i trudno gojących się ran. Współcześni zielarze-naturaliści zalecają kit pszczeli w stanach grypowych, gdyż skutecznie łagodzi objawy przeziębień. Mało kto wie, że propolis, podobnie jak aspiryna, działa przeciwbólowo i przeciwgorączkowo. Uważany jest za naturalny antybiotyk i specyfik zapobiegający powstawaniu chorób nowotworowych. Wykazuje dużą aktywność w stosunku do niektórych grzybów i pierwotniaków. Przyspiesza metabolizm komórkowy i działa ogólnie odtruwająco. Ma szczególne zastosowanie w leczeniu odleżyn, oparzeń, owrzodzeń i trudno gojących się ran oraz wrzodów żołądka. Nie sposób tu nie wspomnieć o  odmładzającym działaniu propolisu u osób starszych. Niesamowicie przyspiesza oczyszczanie organizmu z toksyn, udrażnia żyły, wspomaga wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii. Tak więc, starszych odmładza, a młodym pomaga utrzymać urodę.
    Niektórzy stomatolodzy twierdzą, że żucie kitu wzmacnia dziąsła i tym samym zapobiega paradontozie. Najlepsze produkty pszczele występują w postaci maści, kropli czy tabletek. Najwięcej właściwości leczniczych posiada jednak kit w postaci naturalnej, zakupiony bezpośrednio od pszczelarza. Warto więc stosować go w naszym jadłospisie. Każda domowa apteka powinna posiadać leki z propolisu. Kit rozpuszcza się w alkoholu i dlatego  występuje głównie w preparatach wykonanych na jego bazie i jest  stosowany w medycynie naturalnej w postaci kropli lub nalewek. Jest cudownym specyfikiem dla dzieci, dorosłych i osób w podeszłym wieku. Wracajmy do natury!
---

Danuta Nowak www.zyjmy-zdrowiej.manifo.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 9 lutego 2013

Imbir – przyprawa oraz lekarstwo znane od pięciu tysięcy lat

Imbir – przyprawa oraz lekarstwo znane od pięciu tysięcy lat

Autorem artykułu jest Ewelina Kowalska

Niepozorne, o mocnym zapachu, jasne kłącze znamy głównie z kuchni azjatyckiej, w której jest powszechnie używane, podnosząc zapach i walory smakowe przygotowywanych potraw. Zastosowanie imbiru w kuchni nie jest przypadkowe – ta roślina ma wyjątkowe właściwości lecznicze, które zostały poznane już pięć tysięcy lat temu.
Początkowo, imbir stosowany był wyłącznie w celach leczniczych, dopiero później odkryte zostały jego walory smakowe. Mitologia hinduska przedstawia imbir jako roślinę pomagającą wszelkim stworzeniom na ziemi – ludziom, zwierzętom, innym roślinom. Posadzony w ogrodzie ponoć wytwarza korzystne pole energetyczne, które wspomaga rozwój przebywających w jego otoczeniu organizmów, zapewniając im jednocześnie dobre zdrowie.
imbirImbir zawiera bardzo dużą ilość olejków eterycznych, a jego kłącze używane w stanie świeżym, jak i jako suszone. Jakie cudowne właściwości odkryto w niepozornym kłączu imbiru? Stosowany jest w stanach zapalnych dróg oddechowych, wywar z imbiru można stosować do płukania nosa i gardła. Pomaga w stanach reumatycznych – należy go wcierać w bolące miejsca. Jednocześnie rozgrzewa i działa przeciwbólowo. Wcieranie w zmarznięte miejsca ciała pomoże przywrócić prawidłowe krążenie krwi, a tym samym rozgrzeje.
Z poważniejszych schorzeń, w których imbir jest przydatny to zwalczanie stanów zapalnych jelita grubego, odtruwanie wątroby, zwalczanie bakterii chorobotwórczych. Imbir jest doskonałym środkiem przeciwgrzybiczym, przeciwwirusowym, przeciwzapalnym. Niepozorne kłącze o znamionach najlepszego antybiotyku, z ogromną przewagą nad środkami farmaceutycznymi – jest naturalnym środkiem. Domowe nalewki z imbiru, w połączeniu z miodem, cytryną, bądź spirytusem, jako herbatki do picia, nalewki do smarowania, nacierania, powinny się znaleźć w każdym domu, jako podręczna apteczka na wiele dolegliwości.
Chyba niewiele roślin, ziół, ma aż tak wiele zastosowań jak imbir. Czytając opracowania na temat właściwości imbiru, właściwie nie znajdziemy choroby, w której nie powinien być stosowany. Obniża cholesterol, zwiększa odporność, mobilizuje organizm do życia, chroni przed bakteriami, grzybami – przecież to są wymagane funkcje organizmu w każdej chorobie, czy podczas rekonwalescencji. Pomaga w odchudzaniu. Same zalety, brak przeciwwskazań do stosowania.
Wiele azjatyckich narodów nie wyobraża sobie życia codziennego bez obecności imbiru – jest codziennym, podręcznym lekarstwem na wiele dolegliwości, oraz niezastąpioną przyprawą w kuchni azjatyckiej. Może więc trzeba przyjrzeć się naszej domowej apteczce i zobaczyć, czy możemy któreś z lekarstw zastąpić lub wspomóc kłączem imbiru.
---

Więcej informacji: imbir oraz właściwości imbiru.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Charakterystyka oraz zastosowanie aloesu

Charakterystyka oraz zastosowanie aloesu

Autorem artykułu jest Ewelina Kowalska

Każdy wie, że aloes to roślina. Jednak  nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że pod tą ogólną nawą kryje się ponad 300 różnych gatunków. Mogą one mieć postać drzew, krzewu, byliny bądź liany.
Aloes rośnie na Półwyspie Arabskim, Madagaskarze i Afryce. Nie oznacza to jednak, że w innych częściach globu nie możemy go spotkać. Tam gdzie nie sprzyja klimat, roślinę tę hoduje się w szklarniach bądź doniczkach. Zatem każdy z nas może sprawić sobie prywatną hodowlę.
Aloes aloessłynie głównie ze swoich właściwości leczniczych. Niektórzy naukowcy mówią, że jego cudowną moc wykorzystywano już w starożytności. Podobno Kleopatra wykorzystywała aloes, aby zachować piękność i młodość. Grecy doceniali jego cudowne właściwości w gojeniu się trudnych ran. Ta ostania zaleta tej rośliny wykorzystana jest do dziś. Jej właściwości antyseptyczne wykorzystuje się w leczeniu trudno gojących się ran. Aloes przyjemnie chłodzi zmienione miejsce, przynosząc znaczną ulgę. Oprócz tego nie dopuszcza do gromadzenia się w ranie bakterii i grzybów. Poza tym przyspiesza krążenie krwi w zmienionym chorobowo miejscu, co stymuluje procesy odnowy skóry. Uważa się również, że aloes potrafi bardzo skutecznie zapobiec bliznom po oparzeniach. Podobny oparzone miejsce należy natychmiast przemyć sokiem z tej rośliny, a z całego wypadku wyjdzie się bez szwanku.
Przemysł kosmetyczny również zainteresował się aloesem.
Coraz więcej preparatów kosmetycznych zawiera ten składnik. Przede wszystkim wykorzystuje się go do pielęgnacji włosów. Szampony i odżywki produkowane na bazie tej rośliny skutecznie nawilżają oraz regenerują włosy. Miąższ aloesu ma działanie antybakteryjne, więc z powodzeniem nadaje się do produkcji dezodorantów, nawet tych dla alergików. Roślinę tę wykorzystuje się również w balsamach do ust. Takie produkty doskonale nawilżają cienki naskórek warg i przyczyniają się do szybszego gojenia ran. Oprócz tego chronią usta przed szkodliwym działaniem wiatru, mrozu i słońca. Z uwagi na to, że aloes chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego sprawia, że wykorzystuję się go w balsamach do opalania. Wyciąg z tej rośliny dodaje się też do żeli pod prysznic, dzięki czemu kąpiel jest prawdziwą ucztą dla zmysłów.
Jak już wiadomo, właściwością aloesu jest działanie bakteriobójcze. Właśnie dlatego wykorzystuje się do produkcji past do zębów, co ma zahamować produkcję bakterii i grzybów. Takie pasy działają również łagodząco, dlatego przyspieszają gojenie ran oraz pomagają tym, którzy mają wrażliwe na uszkodzenia dziąsła.
---

Więcej informacji: Aloes oraz właściwości aloesu.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 7 lutego 2013

Osiem rzeczy, które ułatwiło mi życie z niemowlakiem

Osiem rzeczy, które ułatwiło mi życie z niemowlakiem

Autorem artykułu jest Alicja Fraszyńska
Zostanie po raz pierwszy mamą uczyniło mnie szczęśliwą, ale też i wprawiło w ciągłe zdumienie. Wiele sytuacji, na które nie byłam przygotowana, nauczyło mnie pokory i wzbogaciło o doświadczenia na przyszłość.
Okazało się, że są produkty, które znacznie upraszczają życie codzienne z niemowlęciem w domu i poza nim, dzięki którym zyskałam więcej czasu i opanowałam niejedną trudną sytuację.

1. Body kopertowe dla noworodka. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że noworodek nie współpracuje podczas ubierania miniciuszków. Noworodek nie podnosi jeszcze główki, nie za wiele się rusza, o czym nie pomyślałam, kompletując wyprawkę niemowlęcą. Koleżanka poradziła mi, bym spróbowała z body kopertowym, które rozpinane jest na całości. Takiego body nie trzeba przekładać dziecku przez głowę. Wystarczy rozpiąć ubranko, położyć malucha na tak przygotowanym ubraniu i zapiąć. Zakładanie body kopertowego pozwoliło mi nabrać wprawy w ubieraniu noworodka i przygotowało na zakładanie innych ubranek wkładanych już przez głowę, takich jak tradycyjne body niemowlęce, bluzki czy sweterki.

2. Odbijak. Mój noworodek zaskoczył mnie ciągłym ulewaniem. Nikt wcześniej nie przygotowywał mnie na ciągłe chlusty pokarmu, a żadna położna w szkole rodzenia nie wspomniała nawet o ulewaniu. Maluch noszony pionowo i przytulony do mojego ramienia po posiłku mlecznym zaraz zwracał treść pokarmową na moje ubranie. Przykrycie ramienia pieluszką tetrową nie pomagało, bo ciecz szybko przenikała tkaninę i brudziła ubranie. Niemowlęta często ulewają z powodu niedojrzałości układu pokarmowego lub refluksu. Gdybym o tym wiedziała, wcześniej kupiłabym odbijak, czyli śliniak dla rodzica na ramię. To specjalnie wykrojony do kształtu ramienia osoby dorosłej śliniak podszyty ceratką. Wierzch odbijaka to kolorowa miękka frotka i tej części odbijaka dotyka buzia dziecka. Ubranie jest chronione dzięki folii ochronnej wszytej od spodu produktu. Moja pociecha ulewała przez kilka miesięcy, więc odbijak był z nami długo.

3. Zawieszka przytrzymująca smoczek. Smoczek to najczęściej stykający się z podłogą przedmiot dziecięcy, jaki znam. Maluch, gdy już oczywiście potrafi, ciska nim o podłogę w najmniej oczekiwanych momentach, na przykład w bardzo brudnej windzie czy w poczekalni przychodni podczas epidemii grypy.  Takich sytuacji możemy uniknąć, przypinając smoczek do specjalnej zawieszki składającej się z klipsa i łańcuszka. Całość produktu jest wykonana z plastiku i bezpieczna dla dziecka. Klips mocuje się do ubranka na wysokości klatki piersiowej dziecka, a drugi koniec zawieszki do trzymaka smoczka. Gdy niemowlę wypluwa smoczek, ląduje on nie dalej jak na ubranku dziecka. I smoczek ocalony!

4. Kubek niekapek. Kubek niekapek nie raz uratował mnie od konieczności szybkiego zmywania podłogi, gdy dziecko rozlało soczek, a pies i kot tylko czekały, by wytarzać się w kałuży płynu i roznieść wszystko łapkami po całym domu. Dobry kubek niekapek pełni dwie funkcje. Uczy dziecko picia z "dorosłego" kubka z płaską krawędzią i ratuje rodziców przed ciągłym sprzątaniem. Maluszek podczas posiłku zachowuje się jak dyrygent orkiestry dętej - wymachuje rękami, rozkazuje marchewce, testuje brokuły w powietrzu i przewrócenie pojemnika z napojem jest na porządku dziennym każdego posiłku. Kubek niekapek ułatwia życie i dzieciom, i ich rodzicom.

5. Mechaniczna suszarka do ubrań. Prasowanie ubrań nie należy do moich ulubionych czynności. Zabiera mnóstwo czasu, którego przy małym dziecku brak. Suszarka rozwiązuje ten problem. Nie dość, że eliminuje konieczność posiadania wielu kompletów ubrań, to jeszcze wyprasuje ubrania za nas! Czyste, wysuszone ubranka są gotowe po około dwóch godzinach w zależności od wybranego programu suszenia. Wystarczy wyjąć ciuszki od razu po zakończeniu programu suszenia, strzepnąć i złożyć lub powiesić na wieszaku. W ten sposób unikamy wielogodzinnego stania przy desce do prasowania.

6. Przewijak przenośny. Przewijak przenośny doceniłam w wielu sytuacjach poza domem. Jest to przewijak podszyty ceratką, wypełniony cienką gąbką i wykończony materiałem frotkowym. Można go zwinąć do małych rozmiarów i schować do torby. Przydał mi się każdorazowo podczas wizyty u lekarza, podczas której położyłam na nim malucha do badania. Przydał się także podczas zmiany pieluszki w samochodzie. Położyłam przewijak na tylnym siedzeniu i przewinęłam dziecko bez strachu, że tkanina siedzenia samochodu zostanie zmoczona.  Przewijak jest znacznie lepszy niż pielucha tetrowa lub flanelowa, bo nigdy nie przepuści wilgoci.

7. Golf zamiast szalika. Zimową porą nastawał czas, którego bardzo nie lubiłam - ubieranie dziecka na zimowy spacer. Niemowlak płakał podczas wiązania szalika, a szalik rozwiązywał się złośliwie podczas zabaw na śniegu, odsłaniał szyję i kark. Kupiłam więc golf zamiast szalika. Golf szczelnie zakrywa szyję dziecka, ale także klatkę piersiową i kark. Nie przesuwa się. Od tamtej pory ubieranie na zimowe spacery przestało być problemem.

8. Ochraniacz na tył siedzenia samochodu. Dziecko w foteliku kopie nieustannie fotel samochodowy, ćwicząc przy tym nóżki i pozbywając się błota oraz śniegu z butów. Tkanina fotela jest po takich ćwiczeniach w opłakanym stanie. Można temu zaradzić, mocując ochraniacz na tył siedzenia samochodu. To proste rozwiązanie, które każda z nas może zamontować sama. Wystarczy przywiązać ochraniacz do zagłówka fotela i czystość w aucie gwarantowana.
Moje dziecko podrosło już i z rozrzewieniem wspominam czasy, gdy powyższe produkty ratowały mi życie. Moje doświadczenie rodzicielskie każe mi polecać te produkty innym.
---

Polecam artykuły dziecięce ułatwiające życie rodziców i niezbędne produkty dla dzieci

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 2 lutego 2013

Dieta niskoglikemiczna

Dieta niskoglikemiczna

Autorem artykułu jest Maksymilian Mędrygał

Dieta niskoglikemiczna, którą można również nazywać dietą Montinganca, jest bardzo wartościowa. Dzięki niej osoba próbująca obniżyć swoją wagę je tylko i wyłącznie produkty spożywcze o jak najniższych indeksach glikemicznych.
Dzięki temu poziom cukru we krwi nie będzie się zbyt gwałtownie podnosił. Kiedy się spożywa jakąś potrawę, to dostarcza ona do krwi glukozę, bez której nikt nie może żyć. Jednak jeśli zbyt duża ilość glukozy jest dostarczana do organizmu, to nie jest on w stanie jej użyć w całości i ją magazynuje w postaci tłuszczu. Do tego ilość spożywania zdrowej żywności jest nieograniczona, a produktów jest wiele, więc na pewno ta dieta nikogo nie znudzi.
Większość produktów, które nie mają w swoim składzie węglowodanów, ma zerowy indeks glikemiczny. Jest to przykładowo olej czy mięso. Niski indeks ma również większość owoców i warzyw. Stosując tą dietę, należy wykreślić ze swojego jedzenia cukier, produkty mrożone czy też słodycze. Wiadomo, że w małych ilościach nie powinno to nikomu zaszkodzić, ale nie można z tym również przesadzić. Wykluczyć powinno się również picie napoi z kofeiną, takich jak kawa czy cola, a także napoje gazowane (np. piwo). Jednak nie można zapominać o spożywaniu wody w bardzo dużych ilościach. Oczyszcza ona wtedy organizm. Ważnym i kluczowym elementem w tej diecie jest regularność jadania posiłków, powinno to się odbywać co trzy-cztery godziny, o stałych porach.
dieta
Stosowanie diety niskoglikemicznej jest w stu procentach zdrowe. Wszystkie zalecenia z piramidy zdrowego żywienia są w niej zawarte. Dlatego nie można zapominać o produktach, które zawierają białko, węglowodany i tłuszcze. Do tej pierwszej grupy należy na przykład mięso, jaja, ser, jogurty, drób czy też owoce morza. Do drugiego zestawu zaliczymy chociażby pieczywo, ryż, makron, ziemniaki, buraki, marchew czy też kasze. Z kolei tłuszcz zawiera olej, czekolada, masło czy też margaryna. Tak więc ilość produktów dostępnych w tej diecie jest szeroka, możliwości przyrządzania zdrowego posiłku są bardzo duże.
Jeżeli więc chcemy zastosować tę dietę, to trzeba pamiętać o tym, że czeka nas dużo wyrzeczeń. Początek może okazać się trudny, jeśli jednak przyzwyczaimy się do niej, to później nie będzie żadnych problemów z jej stosowaniem. Żeby móc prowadzić zdrowy tryb życia, ważne jest, by budować odpowiednie nawyki żywieniowe. Więc jeśli zdecydujemy się na zastosowanie diety niskoglikemicznej, możemy być pewni, że nie będziemy się głodzić i liczyć kalorii, a do tego łatwo można zapobiec efektowi jo-jo.
---

Dieta niskoglikemiczna zapobiega wielu chorobom taki jak grzybica i wielu innnym które są trudne do leczenia.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wzmocnij swoją linię obrony i nie daj się wirusom

Wzmocnij swoją linię obrony i nie daj się wirusom

Autorem artykułu jest Maksymilian Mędrygał

W okresie zimowym wzrasta ilość zachorowań na grypę oraz często dopada nas przeziębienie. Jest to czas próby dla układu odpornościowego. Stanowi on naszą linię obrony, przez którą próbują dostać się do naszego organizmu złowrogie mikroorganizmy i wirusy.
Jeśli nasz odpornościowy pancerz będzie dziurawy, to czeka nas spędzenie kilku dłuższych chwil w łóżku z gorączką i długie kolejki do lekarza. Jest jednak kilka sposobów, aby tę zbroję wzmocnić i stać się fortecą nie do zdobycia dla wrogów.
Przede wszystkim zadbaj o swój nastrój. Stres, samotność, kłopoty ze snem powodują, że spada odporność naszego organizmu. Dobrą metodą jest przebywanie w gronie przyjaciół, którzy pomogą zapomnieć o problemach, w wyniku czego napięcie spadnie i poczujesz się o wiele lepiej. Nie unikaj podawania ręki, przytulania czy żartobliwych przepychanek, dzięki temu zwiększa się ilość komórek odpowiedzialnych za zwalczanie komórek rakowych i wirusowych.
pasożyty
Kolejną rzeczą, o której warto pamiętać, to aktywność fizyczna. Spędzanie długich godzin przed telewizorem na kanapie nie jest korzystne dla naszego układu immunologicznego. Wystarczy godzina niezbyt wysokiej aktywności fizycznej, aby zapewnić sobie dobrą formę. Weź na spacer psa, potruchtaj kilka kilometrów, a Twój mur odporności będzie grubszy o kilka milimetrów.
Dla wielu z pewnością dobrą wiadomością będzie fakt, iż częsta i regularna aktywność seksualna jest jak najbardziej korzystna, gdyż obniża poziom kortyzolu w organizmie. W zamian natomiast podnosi aż o 30% poziom immunoglobuliny A, która odpowiada za ochronę przed wirusami w górnych drogach oddechowych.
pasożyty   pasożyty
W sezonie grzewczym pomieszczenia, w których przebywamy, są często przesuszone, co sprawia, iż nasza śluzówka jest wysuszona. W efekcie bakteriom o wiele łatwiej wniknąć do naszego organizmu. Wilgotność powietrza w pomieszczeniu powinna wynosić ok. 50%; aby uzyskać taki stan rzeczy, należy kupić nawilżacz powietrza z higrometrem. Nie zapominajmy także o uzupełnianiu płynów.
Jeśli lubisz wino, to ta informacja z pewnością cię ucieszy. Profilaktycznie pij do dwóch lampek czerwonego wina dziennie, aby poprawić swoje zdrowie. Mimo iż alkohol ma negatywny wpływ na naszą odporność, to na szczęście po winie takich skutków nie odnotowano.
Najbardziej konwencjonalną metodą wspomożenia własnej odporności jest szczepionka. Warto zaszczepić się na grypę oraz przeciwko żółtaczce. Może nie ochroni Cię to przed wszystkimi wirusami, ale zdecydowanie zwęzi pole manewru dla złowrogich bakterii.
---

wirus to pasożyt który nieszczy organizm zywiciela wszelakie opisy wirusów, bakterii, pasożytów znajdziesz na www.pasozyty.eu


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl