środa, 9 września 2015

Jagody Acai - co to takiego?

Autor: Krzysztof Jachimowicz

Na rynku pojawia się coraz więcej środków odchudzających. Jedne są bardziej skuteczne, inne mniej. Stosowanie jednych jest w pełni bezpieczne, innych wręcz przeciwnie. Wypada zacząć od wyjaśnienia, czym są jagody Acai. 

Jak wiele osób nie słyszało jeszcze o jagodach Acai – owocach z Amazońskiej Puszczy o niesłychanie interesujących właściwościach odchudzających?
Stosunkowo niedawne odkrycie tego środka całkowicie zaskoczyło specjalistów od gubienia zbytecznych kilogramów – wiadomość o jagodach acai obiegła świat, docierając niemal do wszystkich zainteresowanych. O tym, że ożywia ona metabolizm, jednocześnie przyśpieszając spalanie zbędnego tłuszczu, wiedzą już specjaliści, lekarze, dietetycy, jak i osoby zainteresowane odchudzaniem. 

Co jeszcze kryje się pod zagadkową nazwą AcaiBerry? Roślina zawiera 18 aminokwasów, 29 kwasów tłuszczowych, 21 pierwiastków śladowych, witaminę B1, B2 oraz B3, witaminę C i E, niacynę, beta karoten, fosfor, kwas nikotynowy, wapń, potas, miedź, cynk oraz fosfor.
Wszystkie te pierwiastki sprzyjają zdrowiu i prawidłowemu funkcjonowaniu organizmu.Tę roślinę o niesamowitych właściwościach można znaleźć w brazylijskich lasach równikowych. Wyrasta ona na amazońskiej palmie, a cudowne właściwości jej owoców są doskonale znane wśród tamtejszego ludu.
Błyskawicznie odkryto, że w prosty sposób pozwala ona na zachowanie młodego wyglądu i zgrabnej sylwetki, a także dobrze wpływa na ogólny stan zdrowia. Preparaty zawierające jagody Acai pomagają w pozbyciu się kilogramów, oczyszczając organizm z toksyn, nadając skórze zdrowy i młody wygląd. Udowodniono ich wpływ na znaczące spowolnienie procesów starzenia oraz wzmocnienie wytrzymałości. Preparaty poprawiają koncentrację, stabilizują cholesterol na właściwym poziomie.

Dodatkowe działanie to: ułatwianie zasypiania, wspomaganie układu krążenia, polepszenie sprawności seksualnej i układu immunologicznego (odpornościowego). 
Preparaty stworzone na bazie tej wyjątkowej rośliny polepszają także jakość widzenia.
Trzeba także wiedzieć, że jagody Acai mają niewielką ilość miąższu, natomiast większą część owocu stanowią nasiona. Między innymi właśnie z tego powodu nie są one dostępne w naturalnej postaci, lecz tej już przetworzonej, na przykład w formie suplementu. Preparat taki jest całkowicie bezpieczny. Stanowi bowiem jedynie skoncentrowaną postać tej drogocennej jagody.

Portal medyczny
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Krótki przewodnik: atopowe zapalenie skóry

źródło: wikimedia
Autor: Kowalska Magdalena


Są takie choroby, o których wiadomo niewiele – nie jest znana etiologia, nie ma wyznaczonych najskuteczniejszych metod leczenia, a czasem nie wiadomo nawet, jakie czynniki zwiększają zagrożenie. Do takich chorób należy między innymi atopowe zapalenie skóry.

Atopowe zapalenie skóry – czy na pewno jest nieznane?
Choć nie ulega wątpliwości, że sama choroba nie jest szczególnie dobrze poznana, to objawy charakterystyczne dla AZS były znane już dość dawno. Jednym z pośrednich dowodów na to jest mnogość nazw, jakimi określa się tę przypadłość to egzema, świerzbiączka oraz wyprysk atopowy.

Co do zasady jest to szczególny przypadek reakcji alergicznej – błędnego działania organizmu, co ma być odpowiedzią na konkretny bodziec środowiskowy. W medycynie obowiązuje bowiem pewna zasada, która jest bardzo podobna do jednej z podstawowych reguł fizycznych, III prawa Newtona. Mówi ona, że każda akcja wywołuje reakcję, która działa przeciwnie do zmian, jakie zaistniały. W przypadku chorób atopowych odpowiedź organizmu jest zbyt silna i powoduje powstanie widocznych i uciążliwych efektów ubocznych, opisywanych jako reakcje alergiczne.

AZS okiem pacjenta
Atopowe zapalenie skóry nie jest chorobą zagrażającą życiu, a jedyny negatywny efekt to ograniczenie komfortu pacjenta. Choroba ta zwykle przebiega z okresami zaostrzenia i remisji (warto zapamiętać, że remisja – wbrew często powtarzanemu błędowi – nie jest okresem nawrotu choroby, ale przeciwnie – czasem, w którym objawy nie są widoczne). O ile jednak AZS nie zagraża zdrowiu, to swędzenie, które nasila się (lub tylko subiektywnie postrzegane jest jako silniejsze) w godzinach wieczornych, jest dla wielu pacjentów najpoważniejszą dolegliwością.
Egzemy liszejowaciejące prowadzą również do powstania defektów kosmetycznych. Skóra reagująca atopowo pokrywa się wypryskami, drobnymi pęcherzykami i może po dłuższym czasie bliznowacieć. Jest to spowodowane towarzyszącym AZS przesuszeniu skóry, co może dodatkowo wpłynąć na obniżenie mechanicznej odporności skory i zwiększać jej podatność na kolejne podrażnienia.

Atopowe zapalenie skóry w wielu przypadkach nawet nie wymaga konsultacji lekarskich – przeprowadza się je w celu ustalenia etiologii przypadku oraz wystawienia diagnozy, ale na co dzień podstawowymi zabiegami, które obniżają dokuczliwość objawów lub mogą je całkowicie wyeliminować, są prowadzone w odpowiedni sposób zabiegi kosmetyczne – powinno używać się specyficznych kosmetyków oraz chronić skórę przed podrażnieniami.

Jak zwalczać AZS?
Forma, występowanie oraz stopień dokuczliwości objawów związanych z atopowym zapaleniem skóry zależy od dwóch podstawowych czynników: indywidualnej podatności na konkretny alergen, oraz wieku. Nie jest znany mechanizm przenoszenia się zmian wraz z wiekiem, można jednak zauważyć pewne prawidłowości.
  • U pacjentów najmłodszych (poniżej 2-3 lat) zwykle egzemy pojawiają się najpierw na delikatnej skórze twarzy. Dość agresywne są również powstające zmiany, ponieważ dość szybko tworzą się strupy i liszejowaciejące rany.
  • U nieco starszych pacjentów zmiany przemieszczają się na kończyny, a szczególnie na same dłonie i stopy. W tym okresie najczęściej powstają specyficzne grudki i blaszki, a także przemijające przebarwienia skóry.
  • U najstarszej grupy pacjentów (powyżej 10-12 lat) zmiany pojawiają się przede wszystkim w okolicy górnej obręczy kostnej, a zmianami charakterystycznymi dla pacjentów w tym wieku są nacieki, którym towarzyszy bardzo silne swędzenie skóry.
We wszystkich przypadkach podstawowymi zabiegami, jakie wykonuje się, aby poprawić komfort życia chorego, jest prawidłowe nawilżanie oraz zabezpieczanie skóry, co ma przywrócić jej naturalny rytm pracy.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zanim zjesz produkt węglowodanowy musisz to przeczytać

Autor: Piotr Budnik


Jemy wiele różnych produktów spożywczych. Każdy z nich w swym składzie zawiera pewne ilości makroskładników jakim są białka, węglowodany i tłuszczye. O tym jak zostaną wykorzystane w naszym organizmie decyduje ich ilość. Co się z nimi dzieje dowiesz się czytając dalej.

Od wielu lat utrzymuje się pogląd, że to właśnie glukoza która jest cukrem prostym ma być głównym i niezbędnym składnikiem energetycznym komórek mięśniowych. 
A lekarze i dietetycy straszą  Nas tłuszczem jak złym wilkiem który czeka na Nas w lesie by Nas pożreć. 
Wmawiają Nam by za dużo tłuszczy nie spożywać, bo przytyjemy lub będziemy mieć zawał serca. 

Czy jednak faktycznie mamy się obawiać tłuszczy i żyć w strachu? 
Ludzi otyłych przybywa którzy skłonni byli ograniczyć w swojej diecie tłuszcze na korzyść węglowodanów. Mimo przewagi w diecie węglowodanów zapasy glukozy w organizmie człowieka są bardzo małe a poziom glukozy w osoczu krwi jest na poziomie stałym i wynosi ok. 0,1%. Każdy nadmiar glukozy jest wysyłany do wątroby gdzie jest przetwarzany na glikogen który jest magazynowany również w mięśniach.  
Kolejną formą magazynowania węglowodanów w organizmie jest przetwarzanie ich na triaglicerole TG i magazynowanie ich w tkance tłuszczowej. Mogą one w późniejszym czasie zostać uwolnione i wykorzystane.  
Podczas wysiłku fizycznego zapasy glukozy szybko się wyczerpują i organizm przestawia się na utlenianie tłuszczy. Tłuszcze te mogą pochodzić z pożywienia oraz z tkanki tłuszczowej. Im wysiłek fizyczny trwa dłużej tym więcej kwasów tłuszczowych jest wykorzystywane w procesach otrzymywania energii. Jest to proces bardzo skomplikowany i w zależności od sposobu odżywiana i składu posiłku uruchamiane są różne procesy biochemiczne zachodzące w komórkach mięśniowych.
Bezpośrednim substratem energetycznym mięśni jest ATP. Związek ten może być wytwarzany na drodze przemian  kwasów tłuszczowych, węglowodanów, ciał ketonowych i niektórych aminokwasów. Procentowy udział poszczególnych substratów w pokryciu zapotrzebowania na źródła energii zależy od rodzaju włókien mięśniowych, wytrenowania, stanu czynnościowego mięśni, diety, wieku.  
W spoczynku 50% energii w mięśniach jest uzyskiwana z wolnych kwasów tłuszczowych. Wraz ze wzrostem intensywności wysiłku następuje ograniczenie wykorzystania składników lipidowych oraz składników dostarczanych przez krew głównie wolnych kwasów tłuszczowych. Wydłużanie wysiłku fizycznego przy danej intensywności zwiększa wykorzystanie substratów dostarczanych przez krew. Generalna zasada jest, że zwiększone wykorzystanie lipidów jako substratów energetycznych działa hamująco na wykorzystanie  i utlenianie węglowodanów i odwrotnie – wzrost utleniania glukozy działa na ograniczenie wykorzystania lipidów. 
Tą zależność jako pierwszy zauważył Randle i współpracownicy podczas badań mięsni serca i przepony. Obecnie jest ona znana pod pojęciem cyklu Radle lub glukoza-kwasy tłuszczowe. Wzrost dostawy wolnych kwasów tłuszczowych do mięśni zwiększa ich wykorzystanie w mitochondriach i zwiększenie beta-oksydacji – tlenowego otrzymywania ATP a co za tym idzie wzrost acetylokoenzymu A i cytrynianu. Związki te powodują ograniczenia aktywności dehydrenazy pirogronianowej i zwiększenie w mitochondrium magazynowania glukozo -6 –fosforanu.  Co z kolei wpływa na ograniczenie działania heksokinazy i wychwytywania glukozy z krwi.
Osoby których jest coraz więcej stosujących dietę niskowęglowodanową w której spożycie węglowodanów waha się w granicach 50 – 100 g węglowodanów na dobę, są szczupłe oraz są zdolne do wykonywania długotrwałych wysiłków. Poziom glukozy u tych osób we krwi utrzymuje się na stałym poziomie. Dlatego spożywanie węglowodanów w dużych ilościach nie jest konieczne. Wystarcza dziennie spożywać od 50 do 100 g na dobę. Wyjątkiem mogą być osoby aktywne fizycznie które potrzebują większe ilości glukozy do odnowienia zapasów glikogenu w mięśniach. 
Natomiast duża podąż węglowodanów w diecie wywołuje nasilenie syntezy czyli tworzenia lipidów w wątrobie i tkance tłuszczowej, oraz następuje zmniejszenie i ograniczenie wykorzystania lipidów jako substraty energetyczne. Dlatego właśnie te osoby  tyją i nie mogą schudnąć nawet wykonując ćwiczenia fizyczne. Te osoby mają ciągłą ochotę na jedzenie słodyczy i węglowodanów co kilka godzin.
Długotrwały wysiłek fizyczny oraz ograniczenie spożycia węglowodanów wywoła u tych osób spadek insuliny co przyczynia się do uwalniania kwasów tłuszczowych z tkanki tłuszczowej. Podczas wysiłku zwiększa się też aktywność lipazy lipoproteinowej – LPL która pozwala na uzyskanie wolnych kwasów tłuszczowych z trojglicerydów transportowanych przez krew. Dieta wysokowęglowodanowa obniża aktywność LPL i tym samym następuje  wzrost w osoczu krwi trójglicerydów które mogą być pochodzenia z węglowodanów i białek a nie spożytych tłuszczy. Co z kolei w następstwie takiego odżywiania przyczyniać się będzie do wystąpienia wielu dolegliwości i chorób dieto-zależnych.
Dziś już znając te zależności w wykorzystaniu poszczególnych składników energetycznych przez komórki naszego organizmu nie musimy się bać spożywając tłuszcze. Pamiętać musimy tylko o ograniczeniu jednocześnie spożycia węglowodanów, oraz o odpowiednich proporcjach pomiędzy poszczególnymi składnikami jakim są białka, tłuszcze i węglowodany.  

Piotr Budnik

sobota, 18 lipca 2015

Zmielone pestki winogron – OPC

Autor: sklepdietetyczny.pl

Pod pojęciem OPC, kryją się oligomeryczne proantocyjanidyny w postaci ekstraktu z pestek winogron. To produkt wysoce bogaty w przeciwutleniacze.

Zmielone pestki winogron są uzyskiwane poprzez wytłoczenie na zimno pestek z dojrzewających w słońcu czerwonych  winogron, które pochodzą z kontrolowanych upraw biologicznych.
Wyciąg z pestek winogron OPC został odkryty już w 1949 roku i uznany za najsilniejszy środek dla ochronny naczyń krwionośnych i najsilniejszy przeciwutleniacz.
Pestki winogron są spośród wszystkich znanych środków żywnościowych najbogatszym, jednocześnie naturalnym źródłem wtórnych substancji roślinnych z grupy polifenoli. To właśnie przy ich pomocy możemy najlepiej uchronić nasze ciało przed bardzo szkodliwym działaniem wolnych rodników. OPC z winogron w wysokim stopniu hamuje procesy starzenia wywołane ich działaniem. 
Oprócz tego sproszkowane pestki winogron cechuje naturalnie wysoka zawartość substancji balastowych błonnika oraz pierwiastków śladowych, którymi są wapń, magnez i żelazo. Jako antyoksydant OPC jest wobec niektórych rodzajów rodników 50 razy silniejszy od witaminy E i 20 razy silniejszy od witaminy C.
Flawonoidy osłaniają organizm przed mutacją przy podziałach komórkowych zmniejszając przy tym ryzyko powstania komórek nowotworowych. OPC posiada silne właściwości detoksykacji wzmacnia odporność, wspomaga układ krążenia, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, zmniejsza lepkość krwi powodując zwiększenie jej przepływu. 
OPC rozrzedza krew w naturalny sposób, która jest w stanie zapewnić przebieg wszystkich procesów życiowych. OPC absorbowane jest w ciągu 20 minut oraz działa ochronnie przez 72 godziny.
Ze względu na silne właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne pomaga w leczeniu ostrego zapalenia pęcherza moczowego, a także ogranicza rozwój bakterii i zapobiega zatrzymywaniu się ich na ściankach dróg moczowych.
Proantocyjanidyny mają właściwości przeciwzapalne, przeciwalergiczne i antyartretyczne, a także zdolność zapobiegania szkodliwym skutkom promieniowania UV. Skutecznie  wspomagają ochronę oczu przed szkodliwym promieniowaniem, zarówno tym słonecznym, jak i tym pochodzącym od monitorów komputerów i telewizorów. Stosowany może być jako suplement w profilaktyce zaćmy. Pozytywnie wpływa na mikrokrążenie w gałce ocznej, przyspiesza leczenie stanów zapalnych spojówek.

Ekstrakt z pestek winogron do nabycia w sklepiedietetycznym.pl
http://sklepdietetyczny.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

sobota, 23 maja 2015

Dlaczego warto pić kawę zbożową?

Cykoria - foto Alvesgaspar

Autor: Krzysztof Mroczko

Kawa zbożowa dobrze znana jest każdemu. Czy jednak nadaje się do picia tylko dla dzieci i osób w podeszłym wieku? Kawa zbożowa jest tak dobra dla naszego zdrowia, że powinien pić ją każdy, niezależnie od wieku.

Kawa zbożowa przywędrowała na polskie ziemie z Prus, gdzie była kawą przeznaczoną dla mniej zamożnych warstw społecznych, które nie mogły sobie pozwolić na picie kawy sprowadzanej z zagranicy. Wytwarzana z palonych ziaren żyta, pszenicy lub cykorii, była po prostu znacznie tańszym produktem. W okresie wojen była także popularnym substytutem kawy arabskiej. Po dziś dzień niektórzy, zwłaszcza osoby pamiętające jeszcze czasy „przejściowych trudności w zaopatrzeniu” kawę zbożową traktują często jako marny substytut kawy prawdziwej. To nieco mylne pojęcie, bo tego rodzaju kawa ma dobroczynny wpływ na nasze zdrowie.
Kawa zbożowa od dawna jest polecana przez wielu lekarzy i dietetyków. Ziarna zbóż zawierają niezwykle cenny błonnik, który jest bardzo korzystny dla organizmu. Szczególnie polecana jest osobom na diecie, bowiem tego rodzaju napój nie zawiera zbyt wielu kalorii, a dodatkowo wspomaga pracę jelit, co dzieje się dzięki wspomaganiu aktywności mikroflory jelitowej. Zwiększone w ten sposób przyspieszenie procesu przemiany materii znacznie ułatwiają trawienie.
Kawa zbożowa to również bogate źródło witamin z grupy B, które wspomagają pracę układu nerwowego i odpornościowego, dodatkowo wpływają korzystnie na wygląd skóry i włosów. Magnez, również obecny w kawie z palonych ziaren zbóż, to kolejny cenny dla organizmu składnik, bez którego utrudnione jest prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, odpowiedzialnego za prawidłowe przekazywanie impulsów nerwowo-mięśniowych.
W bardzo prosty sposób można dodatkowo wzmocnić chłonność cennych dla naszego organizmu składników kawy zbożowej. Wystarczy dodać do niej odrobinę mleka, a zawarte w niej mikroelementy i minerały będą jeszcze lepiej przyswajalne przez organizm. Z tego też względu picie kawy zbożowej zalecane jest dzieciom. Najmłodsi mający problem z przyswajaniem mleka również dzięki filiżance popularnej "zbożówki" przyzwyczają swój organizm do spożywania produktów mlecznych. 
Dziś kawa zbożowa jest powszechnie dostępna w wielu wersjach, w tym torebkowej i rozpuszczalnej. Nierzadko producenci, wśród których największe marki to „Inka” i „Anatol”, wzbogacają swoje produkty o dodatki smakowe, na przykład wanilię.



Kawy ziołowe, naturalne leki przeciwzapalne i inne preparaty ziołowe do kupienia we Wrocławiu.

czwartek, 7 maja 2015

Nauka w walce z chorobą alzheimera

source: wikimedia
Wiele razy, w tym i na moim blogu. udowadniano, jak dobre dla naszego organizmu jest picie zielonej herbaty.

Wiemy, że ten napój zawiera przeciwutleniacze, które zapobiegają zabijaniu komórek w mózgu.

Dodatkowo naukowcy z University of Missouri zbadali, że połączenie picie zielonej herbaty z bieganiem poprawia funkcjonowanie mózgu, wzmacnia pamięć i albo chroni przed chorobą Alzheimera albo spowalnia jej rozwój!

czwartek, 30 kwietnia 2015

Brokuł, warzywo o zbawiennym wpływie na nasze zdrowie

Na Uniwersytecie Stanowym Oregon trwają badania nad sulforafanem.
Idą one w kierunku wykorzystania tej substancji w profilaktyce i leczeniu raka i to tych najczęściej spotykanych, czyli nowotworów prostaty i rakowi piersi.
Barania zdają się wskazywać,że sulforafen selektywnie atakuje komórki rakowe i zapobiega ich dalszemu rozwojowi.

Ale to nie wszystko. Od dawna wiadomo, że brokuły chronią przed wrzodami żołądka i anemią. Korzystnie wpływają na funkcjonowanie wzroku i regulują poziom cukru we krwi.

I tu ważna sprawa: brokułów nie można gotować, bo stracą swoje wyjątkowe właściwości i wartości odżywcze.
Najlepiej blanszowane je w temperaturze max do 76 st. C. Można też przygotowywać je na parze, przez 3-4 minuty. 
Dlatego warzywa mrożone, są już mało co warte, bo wcześniej poddano je obróbce termicznej w znacznie wyższej temperaturze niż jest to dozwolone.

Brokuły to również cenne źródło witaminy C. Już 20 dag pokrywa dzienne zapotrzebowanie człowieka na witaminę. 
Roślina jest też zasobna w sole mineralne (wapń, fosfor, żelazo, siarka i potas), witaminy (A, B1, B2, PP). Jest bogata w magnez i selen.
Brokuły są niskokaloryczne i zawierają dużo błonnika pokarmowego, dlatego są polecane osobom dbającym o linię i odchudzającym się.

sobota, 18 kwietnia 2015

Co warto wiedzieć o propolisie - kicie pszczelim


Autor: Urszula Ochocka

O właściwościach prozdrowotnych miodu każdy z nas słyszał i wie od dzieciństwa. Na bolące gardło, gorączkę i ogólne złe samopoczucie nasze babcie i mamy wielokrotnie serwowały nam gorące mleko czy herbatę z miodem.

Jednak znacznie mniej osób zdaje sobie sprawę, że również inne wytwory pszczół potrafią pomóc na różne ludzkie dolegliwości.
Jednym z takich produktów jest propolis - znany również pod nazwą kit pszczeli. Jest to substancja wytwarzana przez pszczoły w celu ochrony ula przed wszelkimi chorobotwórczymi grzybami i bakteriami. Pszczoły szczelnie wykładają nim wewnętrzne ściany ula - tak aby ich dom był chroniony przed deszczem i wilgocią oraz nie stwarzał odpowiednich warunków do rozwoju śmiercionośnych dla pszczół grzybów.

Po co pszczołom propolis?
Pszczoły propolis wytwarzają z własnych wydzielin połączonych z olejkami eterycznymi, żywicą pąków drzew i wosków. Taka mieszanka jest wodoodporna, bakterio - i grzybobójcza. Niszczy także wirusy. Jego niezwykłe właściwości wynikają ze składu kitu pszczelego. Znaleźć w nim można ponad 250 aktywnych związków chemicznych - poczynając od flawonoidów, po estry, alkohole, kwasy tłuszczowe, sterole, terpentyny na mikroelementach kończąc.

Po co ludziom propolis?
Właśnie dlatego propolis znajduje zastosowanie zarówno jako środek leczniczy jak i składnik kosmetyków.
Znany jest z właściwości łagodzących wszelkiego rodzaju podrażnienia i zranienia. Przyspiesza proces gojenia się skóry, chroniąc jednocześnie przed wdaniem się zakażenia w ranę. Ma również właściwości znieczulające oraz jest skuteczny przy odtruwaniu wątroby.
Wykorzystywany jest do leczenia odmrożeń i oparzeń, a także zakażeń grzybami. Wzmacnia wytrzymałość naczyń krwionośnych oraz wykorzystywany jest do leczenia reumatyzmu stawów kręgosłupa. Zmniejsza ryzyko zachorowania na białaczkę oraz pozytywnie wpływa na regulację ciśnienia.

Propolis w kosmetyce?
Kit pszczeli wpływa także na nasz wygląd i samopoczucie - z tego powodu jest częstym składnikiem kosmetyków. Szczególnie tych przeznaczonych dla skóry łojotokowej, trądzikowej, zanieczyszczonej, skorej do podrażnień. Skutecznie reguluje pracę gruczołów łojotokowych i hamuje wysyp pryszczy, jednocześnie łagodząc podrażnienia i przyspieszając gojenie się ran.
Jest wykorzystywany również w profilaktyce grzybicy - skutecznie zmniejszając ryzyko pojawienia się i rozwoju grzybów na naszej skórze.
Dzięki nadawaniu blasku włosom oraz regulacji pracy gruczołów łojowych znajduje również zastosowanie w szamponach i odżywkach dla włosów przetłuszczających się

 Naturica.pl - drogeria internetowa z kosmetykami pszczelimi i z propolisem
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

piątek, 17 kwietnia 2015

Zaburzenia równowagi? Zawroty głowy? Jest rozwiązanie!


Autor: Anna Dzienio

Nastała wiosna. Zbliża się okres, w którym osoby starsze częściej przebywają na swoich działkach i w ogrodach. Bo cóż może być przyjemniejszego niż cały dzień spędzony pośród przyrody, sadzonych własnoręcznie kwiatów i drzewek, wśród śpiewu ptaków i ciszy, daleko od miejskiego zgiełku.

Jest tylko jedno niebezpieczeństwo. Przeważnie starsze osoby są na działce same. Ich rodziny pracują lub mają inne obowiązki. Czasami w ogrodzie obok obecny jest sąsiad. W związku z tym, osoby które cierpią na zawroty głowy lub mają problemy z równowagą, w trosce o swój komfort i bezpieczeństwo, powinny zadbać o siebie jeszcze przed rozpoczęciem sezonu działkowego.

Pierwszy krok - internista
Właściwa diagnoza i rozpoznanie to klucz do sukcesu każdego schorzenia. Z zaburzeniami równowagi często jest tak, że nie zostaje ono właściwie rozpoznane. Pacjent leczony jest tak jak gdyby cierpiał na bóle głowy lub bóle zatok. Warto wiedzieć, że od tego roku Katedry i Kliniki Otolaryngologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dzięki grantowi „Zaburzenia równowagi wieku podeszłego. Diagnostyka i leczenie” opracowała skuteczną procedurę diagnostyczno-leczniczą, której zastosowanie znacznie zmniejsza liczbę upadków u osób powyżej 60 roku życia. Jeśli chcemy otrzymać skierowanie na rehabilitację do kliniki należy postarać się o właściwie opisany dokument od lekarza internisty.

We własnym zakresie
Osoby, które cierpią na lekkie zawroty głowy i w celach profilaktycznych chciałyby wzmocnić ośrodek równowagi, mogą skorzystać z 20 ćwiczeń, zalecanych przez specjalistów, które znajdują się na stronie www.otolaryngology.pl/zaburzeniarownowagi. Wszystkie ćwiczenia można swobodnie wykonywać w zaciszu domowym.

Konsekwencje zaniedbań
Bagatelizując zawroty głowy, będziemy narażeni na zaburzenia równowagi, a tutaj efektem są upadki i urazy narządów ruchu. Powikłania wynikające ze złamania kości udowej są jednym z najczęściej występujących. Co jeśli upadek przytrafi się na działce? I przez długi czas nikt nie będzie mógł pomóc? Złamanie kości w wieku starszym, oznacza bycie zdanym na najbliższych i osoby trzecie. Taki stan może mieć wpływ na drastyczne pogorszenie jakości życia oraz ograniczenia aktywności życiowej. W efekcie może powodować całkowitą niezdolność do samodzielności. Osoby starsze wcześniej będące autonomiczne, często nie mogą pogodzić się ze swoimi ograniczeniami, zamykają się na pomoc innych, izolują, cierpią na depresję i są wykluczone społecznie.

Właściwa diagnoza oraz wypisanie odpowiedniego skierowania gwarantuje, że osoba starsza cierpiąca na dolegliwości związane z zaburzeniami równowagi nie będzie ofiarą wykluczenia społecznego oraz nie zapadnie na głęboką depresję. A uczestnicząc w rehabilitacji, wykonując regularne ćwiczenia pod okiem lekarzy i ćwicząc w domu, osoba starsza ma dużą szansę na powrót do normalnego, samodzielnego życia.

Anna Dzienio
www.dzieniopr.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Woda z cytryną, najtańszy detoks na wiosnę

Zbliża się wiosna i czas na oczyszczenie organizmu, czyli detoks.
Pewnie każdy z nas ma swoje sprawdzone osoby na oczyszczanie organizmu, wiele metod można znaleźć również w internecie.

Ja polecam najprostszy i chyba najtańszy sposób - woda z dodatkiem soku z cytryny.
Po pewnym czasie wchodzi w krew - wieczorem do przegotowanej lub przefiltrowanej dobrym filtrem wody dodajemy soku z połówki cytryny. Niektórzy dodają zamiast tego plasterki ze skórką (drobno pokrojone).

Codzienne rano, przez dwa tygodnie i na czczo wypijamy szklankę wody z cytryną.
Prócz działania oczyszczającego napój  wspomaga odkwaszanie organizmu!

niedziela, 8 marca 2015

Czystek - naturalny przeciwutleniacz

Autor: Iga Udziec


Cistus incanus to zioło od wieków znane jako substancja o niezwykłych właściwościach zdrowotnych. W internecie można przeczytać wiele o jego skuteczności w walce z wszelkimi infekcjami i chorobami. Czy czystek rzeczywiście potrafi leczyć?

Właściwości antyoksydantów
Czystkowi przypisuje się skuteczne działanie w leczeniu alergii, boreliozy, a nawet chorób nowotworowych – dobrą sławę zyskał dzięki zawartości polifenoli, czyli silnych antyoksydantów, które mają dobroczynny wpływ na zdrowie. Antyoksydanty, inaczej przeciwutleniacze, to substancje, które usuwają z organizmu nadmiar wolnych rodników. Polifenole mają hamować powstawanie oraz rozwój stanów zapalnych, a także wzmacniać i dodawać energii. Przypisuje się im działanie wspierające dla układu odpornościowego oraz zwalczanie drobnoustrojów i grzybów. Uwalniając histaminę, działają także antyalergicznie.

Czy czystek rzeczywiście działa?
Czystek zawiera polifenole, ale należy pamiętać, że jest jedynie suplementem diety. Dlatego nie można opierać się na jego działaniu w leczeniu poważnych chorób. Nie ma również badań klinicznych potwierdzających skuteczność w walce z nowotworami czy boreliozą. Zioło można natomiast polecać jako uzupełnienie diety w cenny dla zdrowia i organizmy antyoksydanty, które z pewnością poprawią twoje samopoczucie i funkcjonowanie. Warto dodać, że czystek nie posiada żadnych odnotowanych działań ubocznych, dlatego pijąc go można polepszyć swoje zdrowie, bez żadnej dla siebie szkody.

W medycynie alternatywnej twierdzi się, że czystek pomaga w:
- walce z przeziębieniami, na przykład z infekcjami górnych dróg oddechowych,
- schorzeniach prostaty; ma przynosić ulgę dzięki własnościom cytotoksycznym,
- utrzymaniu jamy ustnej w należytej higienie i wybielaniu zębów – napar można stosować zamiast płynów do płukania ust,
- leczeniu chorób skórnych; dzięki swym właściwościom antybakteryjnych i przeciwgrzybicznych czystek ma przynosić ulgę osobom cierpiących na łupież, łuszczycę, trądzik, egzemę, rozmaite grzybice skórne,
- leczeniu alergii,
- usuwaniu toksycznych metali ciężkich z organizmu – zioło polecane jest palaczom.

Herbatka z czystka – jak ją przygotować i pić?
Wystarczy wsypać 1 czubatą łyżkę suszonych ziół do szklanki i zalać je wrzącą wodą. Po zaparzeniu (około 5-8 minut) ziołowy napar jest gotowy do picia. Można go spożywać nawet dwa razy dziennie. Najważniejsza jest jednak systematyka – zwolennicy czystka twierdzą, że efekty są już widoczne już po pierwszym miesiącu codziennego stosowania.

Zdrowa herbatka z czystka doskonale smakuje także z dodatkiem soku z cytryny i miodu.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

sobota, 7 marca 2015

Yerba mate – naturalny energetyk

Autor: Milena Zamojska

O prozdrowotnych właściwościach naparu z liści ostrokrzewu paragwajskiego wiedzą mieszkańcy Paragwaju, Argentyny lub Urugwaju, którzy ziołowym naparem raczą się niemalże codziennie. Herbata o silnych właściwościach pobudzających organizm zawitała do Polski, stając się poważną konkurencją dla kawy.

Tradycja picia zielonego naparu
Jak mówi tradycja, yerba mate została odkryta przez Jezuitów w XVII wieku, którzy jako misjonarze dotarli do dorzecza Panay w Ameryce Południowej. Miejscowa ludność masowo piła napar z liści miejscowego krzewu, który redukował zmęczenie, zmniejszał uczucie głodu, jak i dodawał energii. Zielony napar misjonarze przywieźli do Europy i rozpropagowali jako alternatywę dla chińskiej herbaty.

W Ameryce Południowej picie yerba mate przyjęło postać pewnego rytuału. Ceremoniał picia powtarzany  jest codziennie, wpływając na zacieśnienie więzi międzyludzkich. Uczestnicy siadają w kręgu przy ognisku, a osoba najstarsza wiekiem bądź gospodarz przygotowuje mate, którą pije, a następnie przekazuje współtowarzyszom. Zużyty susz wyrzuca się na ziemię, by w symboliczny sposób oddać matce naturze to, co dała.

Jak prawidłowo zaparzyć yerba mate?
Rozpoczynając proces parzenia warto pamiętać o odpowiedniej temperaturze wody. Ziół nie wolno zalewać wrzątkiem, gdyż wtedy susz się zaparzy, tracąc swoje pobudzające właściwości, a i sam smak będzie nieprzyjemny. Yerba mate najlepiej zalać wodą w temperaturze od 70 – 84 stopni Celsjusza. Mniejsza temperatura złagodzi smak, jednak zbyt niska sprawi, że napar nie będzie smaczny. Tradycyjnie napar podaje się w naczyniu zwanym matę, a sączy się go przez bombillę, czyli słomkę zakończoną sitem. Ważne, aby aby lejąc wodę wypełnić przestrzeń pomiędzy suszem, a ścianką naczynka. Herbatę można zalewać wielokrotnie, aż do momentu gdy straci esencję.
Energia na cały dzień
Coraz szersze grono osób wybiera specyfik z Paragwaju, zamiast wypłukującej magnez – kawy. Yerba mate oprócz walorów smakowych niesie ze sobą potężną dawkę energii na cały dzień. Napar pobudza do działania dzięki zawartości substancji z grupy ksnatyn – kofeiny oraz teobrominy. Napar zawiera również wiele potrzebnych dla organizmu witaminy m.in. A, C, H, PP oraz minerały- magnez, cynk, potas i chrom. Napar odżywia organizm, a w momentach kiedy jest wyczerpany, potrafi przywrócić siły witalne i umysłowe, które są niezbędne do nauki czy pracy. Napar z suszu świetnie wpływa na nasze samopoczucie, a także poprawia nastrój. Jest niczym naturalny antydepresant, którego działanie można porównać do uwalnianych podczas aktywności fizycznej, hormonów szczęścia –  endorfin.  Pijąc napar z ostrokrzewu paragwajskiego, zachowasz zdrowe ciało i otwarty umysł.


Po inspirację zajrzyj na www.nokaut.pl/yerba-mate
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 10 lutego 2015

Jak się pozbyć łupieżu?

Autor: AgnieszkaMoryc


Dobry szampon przeciwłupieżowy to podstawa. Do tego zachowanie właściwej higieny, odpowiednia dieta i kilka sprawdzonych domowych sposobów, które stosowały jeszcze nasze babcie. Potem już tylko profilaktyka i mamy spokój. Ale po kolei!

Skąd się w ogóle bierze łupież?
Łupież jest efektem nadmiernej aktywności grzybów bytujących na powierzchni skóry głowy każdego człowieka. Pityrosporum ovale, bo o nich mowa, to mikroskopijne organizmy, które nie sprawiają nam większych kłopotów, dopóki nie stworzymy im do tego odpowiednich warunków. Jeśli takowe zaistnieją, drożdżaki namnażają się i wtedy zaczynamy mieć problem. W zależności od właściwości naszej skóry, borykamy się z łupieżem tłustym bądź suchym.
Tak zwany łupież tłusty, najczęściej w postaci żółtych odrywających się płatów skóry, pojawia się, gdy na skutek łojotoku na skórze głowy nadmiernie wzrasta liczba wspomnianych grzybów. Zwiększone ilości odchodów tych drobnoustrojów sprawiają z kolei, że skóra jest drażniona i rozwija się stan zapalny. Charakterystyczne objawy to zaczerwienienie i swędzenie skóry. Potem dochodzi do łuszczenia się naskórka. Żółtawe płatki, które najpierw dość mocno przylegają do skóry głowy, odrywają się…
Łupież suchy, dla odmiany, dotyka osoby, które nie mają łojotoku, ale mają za to bardzo wrażliwą skórę. W tym przypadku do jej podrażnienia dochodzi nawet wtedy, gdy liczebność pityrosporum ovale wzrasta tylko trochę. Pojawienie się na skórze głowy srebrnych suchych płatków to efekt tego właśnie podrażnienia, ewentualnie źle dobranych kosmetyków, które także mogą doprowadzać do nadmiernego złuszczania się naskórka.

Jak działa szampon przeciwłupieżowy?
W aptekach i drogeriach znajdziemy duży wybór tego typu produktów. Obecne dziś na rynku szampony przeciwłupieżowe są skuteczne i działają – w większości przypadków – wielopoziomowo. Oznacza to, że nie tylko efektywnie likwidują one łupież, ale także pielęgnują skórę głowy i zapobiegają jednocześnie nawrotom problemu.
Dobry szampon przeciwłupieżowy…
  • likwiduje przyczynę, a nie objawy łupieżu, czyli reguluje liczbę drożdżaków bytujących na skórze głowy;
  • zawiera w swoim składzie substancje przeciwgrzybiczne, które gwarantują szybkie i długotrwałe rezultaty, jak na przykład ketokonazol;
  • ma właściwości przeciwzapalne, nawilża skórę głowy i łagodzi podrażnienia, minimalizując jednocześnie uczucie swędzenia, co jest możliwe między innymi dzięki wyciągowi z aloesu, który powinien zawierać dobry szampon przeciwłupiezowy;
  • działa profilaktycznie, „uspojajając” nieco skórę panthenolem, alantoiną, gliceryną;
  • delikatnie i skutecznie myje, nie uczulając (dzięki minimalnej ilości substancji zapachowych czy konserwujących;
  • jest dostosowany do indywidualnych właściwości skóry (suchej lub łojotokowej), by regulować wydzielanie sebum;
  • ma odczyn pH 5,5.
A inne sposoby na łupież?
Warto pamiętać, że odpowiedzialne za łupież drożdżaki nie lubią słońca, gdyż promienie UV mają działanie przeciwzapalne. Dobrze jest zatem, gdy borykamy się z łupieżem, nie unikać zbytnio słońca. To, czego należy natomiast unikać, to na pewno ciepło w połączeniu z wilgotnością, bo to idealne warunki dla rozwoju grzybów.
Spośród domowych sposobów na łupież, najczęściej poleca się płukanki. Dobrze działa olejek herbaciany w połączeniu z lnianym i odrobiną soku z cytryny, a także napar z tymianku, który ma właściwości grzybobójcze.
Poza płukankami, można stosować również kompresy. Ciepła oliwa z oliwek na przykład daje bardzo dobre efekty łagodzące objawy łupieżu, jeśli raz lub dwa razy w tygodniu zapewnimy skórze głowy taki okład na około 20 minut.
Nie można zapominać oczywiście o zachowaniu właściwej higieny. Regularne mycie głowy i stosowanie dobrze dobranych kosmetyków, to już połowa sukcesu w walce z łupieżem, jak i w działaniach profilaktycznych.


Dowiedz się więcej na temat uswania łupieżu na:http://wylecz.to/pl/uroda/wlosy/dobry-szampon-przeciwlupiezowy.html

niedziela, 25 stycznia 2015

Jak pokonać raka? 10 wskazówek

Autor: Aneta Idzik

"Każdy będzie miał raka, musi go tylko dożyć". To zdanie najlepiej wyjaśnia cel naszego działania. Po prostu musimy tak żyć, żeby nie dożyć momentu wystąpienia raka.

Mówienie, że możemy zapobiec wystąpieniu raka, nie jest do końca prawdziwe. W pewnym momencie naszego życia uszkodzenia DNA stają się na tyle nieodwracalne i ulegają kumulacji, że nic nam już nie pomoże. Po prostu zawodzą mechanizmy naprawy tych uszkodzeń, takie jak aktywność niektórych enzymów - topoizomeraz i polimeraz DNA. Uszkodzenia te ulegają stopniowej kumulacji, co prowadzi do powstania dysplazji małego stopnia, potem dysplazji średniego i dużego stopnia, aż w końcu rozwija się rak - carcinoma in situ, na tym etapie wyleczalny w prawie 100% przypadków (stadium "0"). Jeżeli zmiana nie zostanie w porę zauważona, następuje progresja w raka inwazyjnego, o dużo gorszym rokowaniu.

Częstość i prawdopodobieństwo wystąpienia raka wzrastają z wiekiem. O ile w początkowej fazie, ryzyko wzrasta "liniowo", o tyle w pewnym momencie następuje przełamanie - i ryzyko wzrasta już wykładniczo. Dla jednej osoby będzie to 50 lat, dla innej 60 lat, dla jeszcze innej - 90 lat. Chodzi o to, żeby moment ten odsunąć w czasie. Bo jeżeli, dla przykładu, moment wykładniczego wzrostu ryzyka wystąpienia raka rozpocznie się w wieku 90 lat, to jest większe prawdopodobieństwo, że do tego czasu umrzemy na zawał serca, udar mózgu, lub "śmiercią naturalną", a nie z powodu cierpienia spowodowanego rakiem czy chemioterapią. Co drugi mężczyzna po 80 roku życia, który trafia na sekcję do zakładu patomorfologii lub medycyny sądowej, ma raka prostaty rozpoznanego po raz pierwszy w czasie wykonywania sekcji, mimo że to nie rak był bezpośrednią przyczyną zgonu, a pacjent nawet o nim nie wiedział.

1. Wzmocnij odporność
Wiadomo, że osoby chore na AIDS częściej zapadają na niektóre rodzaje nowotworów, takie jak chłoniaki, rak szyjki macicy czy guzy mózgu. Odporność organizmu ma duże znaczenie w usuwaniu komórek uszkodzonych lub zmienionych nowotworowo w pierwszym etapie zaawansowania raka. Zatem odporność odgrywa główną rolę zwłaszcza w zapobieganiu nowotworom, ale jest często nieskuteczna w zwalczaniu już powstałych nowotworów złośliwych. Przeczy to wcześniejszym poglądom, według których osoba chora na raka powinna wzmocnić swój układ odpornościowy tak, żeby pokonał raka. Niestety, najczęściej jest to niemożliwe. Dlaczego? W 2008 roku japońscy badacze odkryli antygen HLA-G na komórkach raka przełyku. Potem okazało się, że antygen ten występuje też na wielu innych złośliwych nowotworach - czerniaku, glejaku, raku płuc i innych. Antygen HLA-G łączy się z receptorami KIR na komórkach NK odpowiedzialnych za odporność przeciwnowotworową i przekazuje tym komórkom sygnał śmierci. Komórki NK ulegają w ten sposób apoptozie - śmierci programowej. Uczono nas w szkole, że komórki NK zabijają raka? Mała poprawka - komórki NK napływają, by zabić raka, ale najczęściej to rak zabija komórki NK.

2. Schudnij
Osoby otyłe mają nawet o 20% większe prawdopodobieństwo zachorowania na raka piersi i jelita grubego niż osoby szczupłe. U osób otyłych występuje większe stężenie estrogenów we krwi, odpowiedzialnych za wystąpienie estrogenozależnego raka piersi. Ponadto u tych osób obserwuje się większą aktywność kinazy mTOR blokowanej przez rapamycynę, odpowiedzialnej za nieprawidłowe i niekontrolowane podziały komórkowe.

3. Rzuć palenie
Zawarte w papierosach węglowodory aromatyczne - benzopiren, antracen, fenantren, pierwiastki promieniotwórcze (Cez, Polon), zwiększają ryzyko zwłaszcza raka płuc i pęcherza moczowego. Prawie 90% raków pęcherza moczowego jest skutkiem palenia nikotyny. Podobne działanie rakotwórcze występuje w dymie przy spalaniu marihuany, jednak oczyszczony THC może wykazywać nawet aktywność przeciwnowotworową.

4. Zrezygnuj z alkoholu
Alkohol nie ma bezpośredniego działania rakotwórczego, ale nasila działanie innych toksyn i sprawia, że
nieszkodliwe toksyny środowiskowe - protoksyny - ulegają przemianie w rakotwórcze toksyny.
Na przykład alkohol około 20-30 razy zwiększa ryzyko wystąpienia raka jamy ustnej i krtani u osoby, która jednocześnie pali papierosy i kilkanaście razy zwiększa ryzyko raka jelita grubego u osoby, która spożywa szkodliwe toksyny z pożywienia, ponieważ aktywuje cytochrom P-450 w nabłonku jelitowym i za jego udziałem protoksyny ulegają przemianie w toksyny już na poziomie błony śluzowej przewodu pokarmowego.

5. Spożywaj dużo wapnia.
Przyjmowanie wapnia w dawce 1000 mg dziennie w pożywieniu lub w postaci suplementów zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Wapń reguluje podziały komórkowe przez bezpośredni wpływ na cykliny i kinazy (enzymy szlaku cyklu komórkowego w nabłonku jelita), a ponadto tworzy trudno rozpuszczalne związki z kwasami żółciowymi, które dostają się z pęcherzyka żółciowego do dwunastnicy i do jelit, dzięki czemu ułatwia wydalanie tych soli, a razem z nimi innych toksyn środowiskowych.

6. Rodź dzieci i karm je piersią
Kobiety, które urodziły dziecko i karmią je piersią, mają mniejsze ryzyko zachorowania na raka piersi.

7. Spożywaj przeciwutleniacze
Dieta bogata w witaminę C i beta-karoten wykazuje działanie przeciwnowotworowe. Przeciwutleniacze zmniejszają ryzyko uszkodzeń DNA powstających pod wpływem wolnych rodników tlenowych, a witamina C ma dodatkowo działanie wzmacniające odporność komórkową nieswoistą. Wprawdzie nie ma doniesień, że doustnie podawana witamina C w dużych dawkach, powyżej kilkunastu gramów na dobę działa przeciwnowotworowo, jednak wykazano takie działanie przy pozajelitowym podawaniu witaminy C. Należy pamiętać, żeby nie łączyć witaminy C z posiłkiem bogato węglowodanowym, ponieważ glukoza osłabia działanie witaminy C, działając jako fałszywy, kompetycyjny zamiennik przy transporcie przezbłonowym (z uwagi na podobieństwo strukturalne witaminy C i glukozy).
Ponadto należy ostrożnie stosować takie przeciwutleniacze, jak kwasy tłuszczowe Omega-3 i witamina E, ponieważ łatwo ulegają utlenieniu z wytworzeniem szkodliwych produktów - w takim przypadku, przy diecie bogatej w kwasy Omega-3 (oleje), należy jednocześnie zwiększyć podaż witaminy C.

8. Lecz wszystkie przewlekłe stany zapalne
Przewlekły stan zapalny wywołany bakteriami lub wirusami może prowadzić do raka. Na przykład wirusowe zapalenie wątroby typu B i C zwiększa ryzyko raka wątroby, zakażenie H. pylorii zwiększa ryzyko chłoniaka żołądka z komórek MALT, zakażenie wirusem HPV zwiększa ryzyko raka szyjki macicy.

9. Ogranicz ryzykowne kontakty seksualne
Wirus HPV (niektóre serotypy) przenoszony podczas stosunków płciowych, wywołuje u kobiet raka szyjki macicy, u obu płci raka krtani, przełyku i raka odbytu, zaś u mężczyzn - raka prącia. Mężczyzna może się zarazić wirusem HPV i zachorować na raka przełyku lub krtani podczas stosunku oralnego.

10. Wykonuj badania przesiewowe
Rak wcześnie wykryty, jest najczęściej wyleczalny.
Badaj jelito grube - od 50 do 65 roku życia, raz na 10 lat, lub wcześniej, jeżeli jesteś z grupy ryzyka.
Wykonuj cytologię ginekologiczną - raz na 3 lata począwszy od rozpoczęcia aktywności seksualnej.
Zgłaszaj się na mammografię - pomiędzy 50 a 69 rokiem życia. Górna granica wieku nie oznacza, że powyżej tej granicy rak jelita grubego, piersi, czy szyjki macicy nie występuje, ale jest spowodowana brakiem uzasadnionych korzyści z wykonywania badań przesiewowych w tym wieku. Po prostu jest duże większe prawdopodobieństwo, że osoba w wieku 70 lat umrze z innego powodu niż rak jelita grubego lub piersi.

Polecamy:

Piperyna - cenny przybysz z Indii

Autor: AniaGala


Czarny pieprz jest wykorzystywany we wschodniej medycynie od wieków. Ale dopiero niedawno naukowcy odkryli jego cenne właściwości w leczeniu otyłości, bielactwa, a nawet nowotworów. Czego nie wiemy (a powinniśmy) o tej niepozornej przyprawie?

Zielone pnącza pieprzu uprawiane są głównie w Indiach. To stamtąd przywędrowały do Europy i zawojowały nasze kuchnie. Pasjonaci gotowania pokochali pieprz za jego wyrazisty smak. Mało kto uświadamia sobie jednak, że za aromat przyprawy odpowiada piperyna (wierzchnia warstwa pieprzu). Została ona odkryta w 1891 roku przez duńskiego chemika Hansa Christiana Ørsteda.

Piperyna jako cichy uzdrowiciel
To nie przypadek, że ekstrakt z czarnego pieprzu cieszy się tak orgomną popularnoscią wśród dietetyków, lekarzy a nawet trenerów fitness. Międzynarodowi badacze udowodnili, że piperyna ma wszechstronne działanie:

Polecana jest osobom z bielactwem. Zwiększa poziom melanocytów w organizmie (to one odpowiedzialne są za koloryt skóry).
* Ma korzystny wpływ oczyszczanie organizmu: działa moczopędnie, dezynfekując i lekko przeczyszczająco.
* Zbawiennie działa na trawienie: pobudza organizm do szybszego pozbywania się ubocznych produktów przemiany materii.
* Jest polecana osobom o zaburzonym wchłanianiu składników odżywczych: zwiększa ukrwienie przewodu pokarmowego. Pomaga to w przenikaniu składników pokarmowych z jelita do krwi i limfy.
* Doceniają ją osoby z nadwagą: Badania opublikowane w Journal of Agricultural and Food Chemistry ukazały, że piperyna potrafi skutecznie zahamować tworzenie się nowych komórek tłuszczowych.
* Często stosują ją sportowcy: wspomaga kształtowanie sylwetki i poprawia fizyczną wytrzymałość organizmu.

Obecnie w ogólnym obiegu pojawia się coraz więcej tabletek z piperyną. Standardowe stężenie substancji to 60-90%. Najskuteczniejsze są jednak ekstrakty z 95% zawartością piperyny. Otrzymanie takiego stężenia w domowych warunkach jest niemożliwe, ponieważ biały i czarny pieprz dostępny w sprzedaży, zawiera średnio jedynie od 5 do 10% piperyny. Natomiast zjedzenie pieprzu w dużych ilościach podrażnia żołądek oraz mogłoby przynieść negatywne skutki dla naszego przewodu pokarmowego. Dlatego najbezpieczniej sięgnąć po kapsułki oferowane przez przemysł farmaceutyczny i spożywczy tymbardziej, że zawierają one substancje pomocnicze, wspomagające działanie piperyny.

Więcej na ten temat znajdziesz tutaj: piperyna.

sobota, 3 stycznia 2015

Mango - tajna broń przeciw nowotworom

Od dawna wiadomo, że owoce mango są wielkim składem witamin A, C, PP, E i B. Wiadomo też, że są one bogate w przeciwutleniacze, co sprawia, że ich spożywanie pomaga w zapobieganiu nowotworom.
Według dr Susanne Talcott, związki zawarte w mango „namierzają” komórki raka okrężnicy i piersi, a następnie je eliminują nie naruszając zdrowych komórek!

Ale to jeszcze nie koniec. Lekarze z Australii odkryli, że regularne jedzenie owoców mango pozwala na obniżenie poziom cukru we krwi a dodatkowo zmniejsza poziom "złego" cholesterolu.

Duża zawartość różnych, korzystnych dla zdrowia składników sprawia, że owoce są stosowane w kosmetyce.
I już na sam koniec - lekarstwo (czyli mango) jest po prostu smaczne :-)

A poniżej filmik instruktażowy jak powinno się obierać i jeść mango: