sobota, 10 marca 2012

Wegetarianizm - dobry czy zły?

Wegetarianizm - dobry czy zły?

Wegetarianizm często postrzegany jest przez nas jako wymysł pewnej grupy ludzi, którzy ze względów religijnych, osobistych przekonań, poszanowania życia lub innych powodów, przestali spożywać mięso zwierząt.
Twierdzą oni, że taki styl życia, bliżej natury, jest zdrowszy, ponadto zmniejsza cierpienie wielu milionów zwierząt. Niektórzy jak weganie w ogóle odstąpili od jedzenia jakichkolwiek produktów pochodzenia zwierzęcego.
Z drugiej strony zasypywani jesteśmy z wielu różnych źródeł informacjami zupełnie przeciwnymi, iż człowiek z natury jest mięsożerny i bez mięsa traci siły itp. Niektóre diety białkowe jak choćby dr. Atkinsa zalecają spożywanie mięsa, aby schudnąć i poprawić swój stan zdrowia. Dwa różne obozy, wiele różnych interpretacji, tysiące artykułów, książek zdawałby się mających przybliżyć nas do prawdy, ale jakiej, kiedy prawie każdy ma swoją własną i wiele z nich zdaje się działać całkiem dobrze. Jak zatem jest naprawdę i czy istnieje jedna uniwersalna prawda?
 Moim zdaniem nie istnieje jedna uniwersalna prawda, jak się odżywiać, aby nie chorować, żyć długo i być szczęśliwym. Wszystko zależy od warunków klimatycznych, w jakich żyjemy, indywidualnych potrzebach każdego z nas. Najlepszym przykładem dla zwolenników jedzenia mięsa mogą być plemiona Eskimosów żyjących na terenach podbiegunowych, którzy poza mięsem i tłuszczem nie jedzą praktycznie niczego innego a mimo to są zdrowi, silni i długo żyją. Z drugiej strony mamy plemię Hunów żyjących daleko na północy Indii, którzy praktycznie mięsa nie jedzą i żyją średnio 120 lat wolni o chorób cywilizacyjnych. Plemiona te w ciągu tysięcy lat dostosowały swoją dietę do panujących warunków klimatycznych i dostępności pożywienia. My jednak w naszych zachodnim świecie jemy wszystko, co popadnie nie zwracając z reguły uwagi na to, co najważniejsze - własne zdrowie.
Co zatem łączy te wszystkie diety i jaki jest sekret długowieczności?
Bez względu na to, co każde z tych plemion spożywa, aby dostarczyć niezbędnej energii do życia jest to, że praktycznie wszystko, co jedzą, czy jest to mięso czy warzywa, jest przygotowane do jedzenia na surowo, tak MIĘSO nadtrawione przez enzymy spożywane jest na bez udziału ognia.
Układ trawienny człowieka jest zbyt długi, aby mógł przyswajać duże ilości mięsa, które jako toksyczne musi zostać szybko wydalone z organizmu. Poza tym przerobienie go do płynnej postaci zajmuje dużo czasu, energii i enzymów. Często spożywane jest ono w połączeniu z węglowodanami, co dodatkowo komplikuje przyswajanie i powoduje odkładanie się jego resztek w jelitach. Stąd już niedaleko, aby permanentnie zatruwać swój organizm.
  
Dlatego jestem zwolennikiem ograniczenia do minimum hodowli bydła pod produkcje mięsną, ponieważ jest ono jednym z głównych czynników zatrucia planety podtlenkiem azotu (w 65%), który prawie trzysta razy bardziej wpływa na ocieplanie się klimatu niż dwutlenek węgla, wokół którego niepotrzebnie robi się tyle hałasu, no chyba, że sprzyja to interesom pewnych grup. Poza tym hodowla bydła sprzyja wycince lasów, co dodatkowo pogarsza sytuacje. Ziemia uprawna w większości przeznaczona jest pod produkcję soi i kukurydzy, głównie dla zwierząt, które powinny przecież jeść trawę. Produkty te słabo są trawione przez zwierzęta, co powoduje dodatkową produkcję metanu, gazu cieplarnianego, który w 37% na świecie produkowany jest właśnie przez bydło. Produktem końcowym produkcji mięsa na dużą skalę jest zubożenie bioróżnorodności planety, stopniowe jej zatruwanie i pustynnienie.
  
Dlatego też jestem zwolennikiem odżywiania się w sposób jak najbliższy naturze przy minimalnym udziale mięsa, jak największym spożyciu warzyw w ich naturalnej surowej postaci. Aby zapobiegać brakom  witaminy B12, która znajduje się w mięsie zawsze można spożywać chlorelle, która dodatkowo odtruwa organizm. Nie podzielam za to przekonań wegan, ponieważ nie wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego są dla nas toksyczne. Biały ser, masło, słonina, tłuszcz, jogurty naturalne, jaja, przynoszą nam wiele korzyści zdrowotnych i jest to niezaprzeczalne. Bycie wegetarianinem jest zatem najbardziej optymalną formą odżywiania się w dzisiejszym pełnym chorób świecie. Mięso i wszelkie produkty rafinowane, z wielka ilością sztucznych dodatków, konserwantów, oczyszczonych produktów jak cukier czy mąka, spożywanie tylko gotowanych produktów, wszystko to skraca nasze życie, rujnuje organizm i powoduje wiele innych problemów, nasuwa się zatem pytanie, CZY WARTO???

o Autorze
piotrjankiewicz.pl

Artykuł pochodzi z serwisu Albercik.pl - darmowe artykuły na WWW

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz