środa, 14 marca 2012

Stewia zamiast cukru

Stewia zamiast cukru.

Autorem artykułu jest Łukasz Kowalewski

Stało się. Stewia czyli w 100% naturalny słodzik została pod koniec ubiegłego roku zalegalizowana przez Unię Europejską. W sprzedaży już można znaleźć produkty z jej zawartością.
Stewia jest rośliną z rodziny astrowatych. Spośród wielu jej odmian nas najbardziej interesuje stevia rebaudiana. O jej dobroczynnych właściwościach i walorach smakowych doskonale wiedzieli nasi przodkowie z terenów Ameryki Południowej oraz z Ameryki Północnej i Japonii. Stewia swoją nazwę zawdzięcza słynnemu botanikowi Pedro Jaime Esteve zwanemu Steviusem.
st
Stewia jest o około 300 (trzysta) razy słodsza od zwykłego cukru np. z buraka cukrowego a co z pewnością ucieszy wiele osób, które starają się dbać o linię roślina ta jest dietetyczna i nie posiada kalorii. Też z początku się zdziwiłem - słodkie i brak kalorii.W przeliczeniu na bardziej miarodajne wartości to jedna łyżeczka stewii to odpowiednik około szklanki cukru. Nieźle prawda ?
Dodatkowymi atutami stewii jest to iż jest w 100% bezpieczna dla zębów a nawet działa leczniczo gdyż zabija bakterie w jamie ustnej. Słodzik wyprodukowany z tej rośliny może być spożywany przez diabetyków i osoby chore na fenyloketonurię.
Z wysuszonych liści stewi pozyskiwane są glikozydy stewiowe i to one odpowiadają za słodki smak tej rośliny. Unia Europejska dopiero pod koniec 2011 roku dopuściła do obiegu preparaty ze stewią oraz samą roślinę i wpisała ją na listę słodzików. Glikozydom stewiowym przypisano nazwę E960.
Coraz więcej producentów stawia na słodzik w postaci stewii. Jeden z największych potentatów w branży napojów (z wiadomych względów nie podam tu jego nazwy) już od dawna stosuje stewię w swoich brązowych napojach.
Można powiedzieć że roślina ta jest wybawieniem dla osób ze skłonnościami do nadwagi, które lubią czasem podjeść coś słodkiego. Oczywiście jak z każdymi substancjami tak i ze stewią nie należy przesadzić. Jak mawiali nasi dziadkowie "co za dużo to nie zdrowo".
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz