środa, 26 maja 2010

Dziurawiec - czyli ziele Świętego Jana


Dziurawiec, to ziele które od zawsze zbierała i suszyła moja Babcia. Tak robiła jeszcze jej matka i matka jej matki.
Tradycja jest podtrzymywana do dziś, pamiętam, gdy po wyciecze w góry świętokrzyskie jeden z moich podopiecznych zachorował (skarżył się na bóle żołądka).
Udało mi się go szybko wyleczyć dziurawcem, a pozostałe dzieci się dziwiły jak"Pan" za pomocą zerwanego przy drodze zielska go uzdrowił.

Proponuję zebrać dziurawiec samemu, właśnie zaczyna się sezon na jego zbieranie, najlepsze ziele jest właśnie przed kwitnięciem (które zwykle zaczyna się w czerwcu).
Ja suszę dziurawiec zebrany w pączki, które wiążę gumką i wieszam przy żyrandolu (suszymy bez dostępu słońca). Ponieważ wysuszony dziurawiec nie osypuje się, nie mamy problemów ze sprzątaniem.

Zastosowanie:
Zawsze wiedziałem, że dziurawiec doskonale działa prze wszelkiego rodzaju dolegliwościach żołądkowych i wątrobowych. Można go stosować w postaci naparów z suszu lub nalewek na spirytusie.
Jednak całkiem niedawno dowiedziałem się, że dziurawiec jest określany jako naturalny Prozac. Okazuje się, że wyciąg z dziurawca poprawia nastrój chorych z depresją. Pomaga Wskazaniem mogą być powracające stany obniżonego nastroju i złego samopoczucia, charakteryzujące się np. kłopotami ze snem, problemami z koncentracją, ciągłym zmęczeniem i brakiem motywacji do działania. Pomagają przezwyciężyć okresy zniechęcenia i apatii.
Dodatkowo dziurawiec może być polecany w przypadkach moczenia nocnego u dzieci, a także lękach nocnych.

Dodatkowo dziurawiec działa dobrze w chorobach skóry, trudno gojących się ranach, owrzodzeniach, w zapaleniach błon śluzowych jamy ustnej, w zapaleniach dziąseł i gardła.

UWAGA! - osoby przyjmujący przetwory lub pijący herbatki z dziurawca powinni unikać opalania się, bowiem może łatwo dojść do poparzeń słonecznych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz